Najmniej śmieszna część B & W, ale lepiej być najgorszym pośród najlepszych niż najlepszym pośród najgorszych. Humor nadal przezabawny. Rozbrajają takie fragmenty jak "O, cześć Werter" czy "ZABIĆ BASKETA" lub "Armia Rozpieprzająca Automatycznie Basketów". Morderczy jest fragment z bazooką maszynową. Pozostałe aspekty komiksiarskie są tu na wysokim poziomie. 10/10.
Najbardziej rozbawiło mnie "O, cześć Werter" - To było niesamowite, spadłem z krzesła!
Nie rozpisując się zabiorę się do oceny.
Teksty 9/10
Fabuła 9/10 - Mafia + Wrzód + Bezio = Nowość
Wykonanie 9/10 - Bardzo dobre.
Humor 9,5/10 - Najlepsza część B&W.
O stary wyczapisty komiks XD. No to jedziemy jak na twoje możliwości to komiks krótki, ale grunt że bardzo dobry. Naprawiłeś błąd z czwartej części, mianowicie znowu czuć że to Basket i Wigo, czuć klimat tego komiksu. Jeżeli chodzi o humor to wyraźnie widać że trzyma wysoki poziom, najlepsze teksty: polskie dzielnice, które też są yyy "piękne", To ulubiony chrząszcz Dona Tataligii, jak kopacz na obrazku 21 mówi wszystko słyszałem, ARAB w e - mailu, o cześć Werter. Początek (droga do Wiga) i Końcówka TV to najlepsze akcje w całym komiksie. Wykonanie jak zawsze dobre, fabuła znakomita (zalatuje grą mafia ), dialogi niektóre bardzo dobre, a niektóre tylko dobre. Podsumowując najlepszy komiks serii Basket&Wigo, dobra już was nie przynudzam .
10/10
Hmm, to zdecydowanie gorsza i mniej śmieszna część od poprzednich dwóch, ale sam pomysł i założenie były dobre.
Humor taki jak zwykle, bo żarty znowu na temat twoja stara i tak dalej aż tak nie śmieszą, ale i tym razem się trochę uśmiechałem. Może dwa, czy trzy razy się zaśmiałem na głos, a to z powodu cześć, Werter! i paru innych gagów. Sam początek był już bardzo śmieszny, a komiks zachował klimat szaleństwa aż do końca.
Choć w sumie chciałem, aby to tym razem Basket dokopał Wigo, no ale już tak musiało być.
To co raziło najbardziej, to bluzgi - człowieku, ty się opanuj z tym k***a, ch*j i p***doleniem!
Wszędzie gwiazdki normalnie
Tak, czy siak było zabawnie i świetnie, nic nie może trwać wiecznie (jak Moda na Sukces), więc to bodajże ostatnia część. W końcu nie można w kółko drążyć tego samego, Basket i Wigo znudziłby się pewnie już w ósmej części. Ale z pewnością będzie (jest?) to legendarna seria moich ulubionych ciamajdowatych Polaków. Więc pozostaje już tylko mieć nadzieję, że kiedyś wyjdzie Basket & Wigo 6.
Klockowa Dolina jest wniebowzięta i z szacunku do całej serii daje
9/10
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach