Zgodnie z obietnicą, oto dawno oczekiwany, kolejny komiks spod mojej stajni ;p Mając na koncie już przygodowe, horrory, komedie, wojenne czy s-f, postanowiłem wziąć się za Szpiegowskie
Nowy Obóz. Mieszkający tu Kret Carson, od dawna sprawia kłopoty. Jednak czy jego zachowanie spowodowane jest przez przestępczą naturę, czy może ma mocne powody do tego? Lee często dostaje skargi od ludzi z Obozu, jednak z jakiegoś powodu mało komu udaje się Carsona złapać. Pewnego dnia pewna tajemnicza grupa, działająca wewnątrz Bariery będąc świadkiem jego możliwości, postanawia dać mu szansę na pracę dużo lepiej płatną niż uderzanie kilofem o skałę.
Reszty dowiecie się w komiksie
Po obejrzeniu komiksu zapraszam też do działu ,,Komiksowe Ciekawostki" na kilka ciekawych informacji
UWAGA:
- Jak że większość komiksu dzieje się w nocy, polecam oglądać go wieczorem, albo w zaciemnionym pokoju Inaczej niewiele widać czasem
- Jest to ostatni komiks w JPEG.
- PRZYPOMINAM to jest komiks ,,Szpiegowski" ;p Nie ,,Akcji".
Cóż. Powrót jak widać. Ostatni komiks wydany blisko półtora roku temu, a teraz wracasz z nowym... I do tego bardzo dobrym.
Fabuła....
Fabularnie komiks jest dobry. Przyznam szczerze że nic mnie w nim nie zaskoczyło. Jeśli już to byłem niemal pewien że za całą intrygą stoi Lee! Ale nie. Ty nie dałeś takich fajerwerków. Wszystko idzie prościutko, od jednego wydarzenia do drugiego, bez znaczących zwrotów akcji.
8/10 Wykonanie....
Od czasów kiedy powstawały pierwsze komiksy technika ich tworzenia poszła znacząco w przód. Ale twoje się zmieniają na prawdę powolutku.
Screeny cykasz jak zawsze ze świetnych ujęć, tak aby były jak najbardziej wyraziste.
Do tego kapitalne wykorzystanie play ani i face ani. Jeśli chodzi o te dwie komendy to zdecydowanie najlepszy komiks od czasów "Srebrnego Pióra", które w tym elemencie wgniotło mnie w fotel.
Niestety sporym minusem są paintowe efekty krwi. Wglądają co prawda nieźle, ale... wciąż paintowo.
Jeśli chodzi o oglądanie komiksu w dzień to mam na to perfekcyjny sposób. Podkręciłem kontrast na monitorze i wszystko widać tak jakby działo się w dzień.
8/10
Teksty....
Jak zwykle... Tradycyjnie jest dużo literówek. Nie pamiętam już gdzie dokładnie, ale było ich przynajmniej jedna na arkusz. Po za tym teksty są bardzo dobre. Niektórzy pewnie się będą czepiać że niektóre wyrażenia są nieklimatyczne, ale olać ich. Autor zrobił tak i to jest jego święte prawo.
9/10 PLUSY: Przede wszystkim oryginalna tematyka komiksu. Gatunek szpiegowski na stałe zdaje się zagości na GothicKomiksy.
Wykorzystanie PLAY ANI i FACE ANI.
Zgrabne wplecenie w fabułę komiksu Bezimiennego i Wrzoda, jako postaci trzecio-, a nawet czwartoplanowych.
MINUSY: Zasadniczo to efekty krwi z painta.
Brak zaskakujących zwrotów akcji.
Ocena końcowa...
Jeszcze nigdy komiks ze stajni Piotra_PL nie sprawił mi tyle kłopotów przy ocenie co "Kodeks Szpiega". Gatunek szpiegowski nie jest moim ulubionym, choć zaliczyłem go jako plus. Fabuła nie jest jakoś szczególnie nadzwyczajna, a wykonanie sprowadzone tym razem do 21 arkuszy po 30 screenów nie powala innowacyjnością. Teksty za to są zdecydowanie lepsze... Jare, jare... Jakie kłopotliwe... Wstawię 8+/10 i wszyscy będziemy zadowoleni.
Ogólnie rzecz ujmując udany powrót. Ya.
No, do pracy rodacy. Komiks sam się nie oceni Na początek chciałbym jeszcze pogratulować ci wykonania świetnej roboty
Fabuła: tu perfekcyjna! Tej fabule nic nie brakuje. Przemyślana od początku do końca. Jeśli tej fabule czegoś brakuje, to zjem monitor
Fabuła szpiegowska i to się chwali. Z taką nutką humoru. To lubię.
Intryga doskonale zawiązana. Nie ma nielogiczności czy przegiętych zwrotów akcji. Nie, jest intryga pełną gębą.
Nie zrobiłeś z bohatera jakiegoś super koxa. Tu wprawdzie robi momentami niezłą wyżynkę, ale jest to wszystko pięknie wyjaśnione i opisane. Nie ma mocy znikąd. Bohater jest po prostu świetnie wyszkolony. I o to biega!
Wplotłeś kilka nawiązań np. strażnicy Sam i Fiszer. Że o nawiązaniu do Gothica nie wspomnę. Ale czy to źle? Takie swoiste puszczene oka do czytelnika to coś, co byloby fajnym patentem.
Za fabułę z czystym sumieniem wystawiam 10/10.
Wykonanie: świetne wykorzystanie kodów na animacje to rzecz rzucająca się w oczy już od początku. Konkretnie od momentu, gdy Gorn doprowadza Carsona przed oblicze Lee. Mała rzecz, a cieszy. O duszeniu pisałem przy okazji zapowiedzi. Przesłuchania to kolejny element, który wgniótł mnie w fotel.
Pod względem wykonanie komiks jest w zasadzie bezbłędny. Nawet paintówki wyglądają tu wspaniale.
Wykonanie na 10/10.
Teksty: tu koniec slodzenia. W każdym razie takiego przesadzonego. Zacznijmy od negatywów, to i tak zajmie niewiele
Literówki i drobne pomyłki językowe nie zdarzały się często, ale byly. bykitypu "A le" czy "łud" lekko frustruja, ale w gruncie rzeczy nie jesteś językowym terminatorem, pomyłki zdarzyć się mogą.
Na interpunkcję nie patrzyłem, bo to byłaby przesada. W komiksach takich jak to szkiełko czy lupa nie sa potrzebne.
No, ale wróćmy do pozytywów.
Teksty klimatyczne, pomagają wczuć się w klimat i lepiej czuć świat przedstawiony.
Czuć, że przemyślałeś każde słowo. Teksty nie są robione na "odwal się". To plus.
W tekstach są emocje. Czuć to zwłaszcza, jak przesłuchuje tego zabójcę z Obozu Bractwa. Genialna jak dla mnie scena.
Za teksty 9+/10.
Ogólnie: powracasz w świetnej formie i dyspozycji. Powracasz z niebanalnym pomysłem, genialną fabułą i świetnym wykonaniem. Powracasz tak, jak powrócić powinieneś Jak dla mnie, BestSeller.
Ocena: 10/10. Ponieważ to twój wielki powrót, swoisty comeback; spróbuję coś napisać więcej. Przede wszystkim, miałeś genialny zamysł. Wprawdzie jeden komiks już o szpiegu był, ale to nie ta liga.
Zdumiewa mnie, a jednocześnie cieszy fakt, iż mimo tylu komiksów (na TAKIM poziomie!) ty każdy nowy traktujesz tak samo, jak gdy miałeś trzy, czy cztery dzieła na koncie a GK jeszcze nie było. Niesamowite, dowodzi niemałej pasji, zaangażowania i zadowolenia z tego, co się robi.
Jestem również pełen podziwu dla kunsztu, z jakim tworzysz każdy komiks. To już nie jest talent, bo talent można zmarnować. To coś więcej. Nie potrafię tego określić.
Plusy
+Klasyczny schemat Gothica
+Szpiegowski akcent
+Bardzo Polskie...
+wszystko inne
Minusy
-Klasyczny schemat Gothica
-momentami bardzo sztuczne dialogi...
-nieoryginalna fabuła
-reakcja Ian'a / hutnik - to trochę nienaturalne...
7+/10
_________________ Urodziłem się 9 czerwca, to wielka data gdyż wtedy pojawiła się pierwsza kreskówka z Kaczorem Donaldem. Wiele lat później urodził się Don Rosa (też 9 czerwca) wg. mnie najlepszy rysownik tego uniwersum który wprowadził w bajkę dla dzieci łzy cierpienia i prawdziwe ludzkie marzenia.
Calkiem niezły powrót do roboty.
Fabuła maoże nie jest jakimś majstersztykiem ale potrafi wciągnąć. Pomysl z przemytem rudy nie jest szczytem oryginalności jednak to nie zmienia faktu że przedstawiłeś to w sposób interesujący. Szpiegowanie ukazałeś klasycznie jako: "Po nitce do kłębka" No i w sumie chyba inaczej się nie dało. srednio podobały mi się rozprawy Carsona z przemytnikami. Niby na początku jest bezwzględny ale jednak okazuje w końcu litość to się kłóci z jego charakterem. Sam bohater mi się niestety nie spodobał. Na początku jest wulgarny...no, po prostu ma charakter buntownika później jednak się zmienia o 180 stopni. Wykonuje wszystkie rozkazy bez mrugnięcia okiem. Małym niedopatrzeniem z twojej strony jest przekazanie zadania Carsonowi przez samego Lee. Cóż jako przywódca Nowego obozu nie powinien osobiście chodzić do cżłowieka ktory jeszcze niedawno był zakałą obozu. Nie zmienia to jednak faktu że sama organizacja została przedstawiona ciekawie i z pomysłem. Dodatkowym atutem jest ładne polączenie fabuły zwykłego gothica
Efektów w komiksie nie uświadczyłem za dużo...no bo i gdzie można by bylo je wcisnąć? Nie zmienia to faktu że wykonanie jest na najwyższym poziomie. Ujęcia cyknięte wręcz idealnie. Piękne ujecia z podduszaniem przemytników. Co do tekstów to o dziwo pojawił się jeden dość rażący bląd. Mianowicie "rozkminić" Jest to raczej nowoczesne słowo a takich niestety nie mogę przeboleć w komiksach z gothica.
Podusmowując: Jak na komiks wydany po długim czasie bezczynności to nie spodziewałem się że będzie tak dobrze. I mimo że to dzieło nie umywa się do tych z początków twojej kariery to i tak jest warte zobaczenia. 7\10
Komiks jest po prostu świetny. Cóż, czego innego można się po tobie było spodziewać?
Długość: 10/10
Teksty: Cóż, było parę błędów. Czasem brak przecinka, czasem niepotrzebny przecinek. No i słowa z dużej litery, które nie powinny być z dużej litery. Imię Kroll nie jest wymyślone przez ciebie. A tekst "Zamachowiec zamachnął się." mnie rozśmieszył . Za teksty 7/10.
Fabuła: Całkiem fajna. Powoli ujawniane tajemnice to dobre zagranie. Dam za nią 9/10.
Grafika: Świetnie. Parę ujęć było po prostu zarąbistych. Paintowa krew wyglądała nieźle, ale dalej była paintowa. Niektóre obrazki w nocy były za ciemne. Jednak to niewielkie minusy. Daję 9/10
Ogólnie: 8,75/10
Już sam początek komiksu daje nam do zrozumienia, że akcja będzie nad wyraz ciekawa i nie będzie chwil nudy. Tak było.
Fabuła jest faktycznie nowa u ciebie - komiks szpiegowski. Brzmi to równie dobrze co niedorzecznie. Dlaczego? Ano dlatego, że film - owszem, książka - owszem. Ale do komiksu mi to po prostu nie pasowało. I tak po części było. Nie można tego komiksu nazwać w pełni "szpiegowskim". Ja bym powiedział na to "Bond w Gothicu", a raczej "Daniel Craig w Gothicu", gdyż podobnie wyglądają właśnie Bondy z Craig'iem w roli głównej. Dużo krwawej i brutalnej akcji z elementami szpiegowskimi. U ciebie jednak tych elementów było dużo. W każdym razie ani razu się nie nudziłem. Dobrze też powiązałeś zdarzenia, a sam komiks nie jest przewidywalny (z Krollem to tak myślałem, że on jest "tym złym", ale dopiero w kopalni się domyśliłem, lecz jednak i tak mnie zaskoczyłeś, bo myślałem, że ktoś go wynajął, by zabić bohatera).
Wykonanie u ciebie jest zawsze dobre, tak samo teksty. Raz chyba imię bohatera przeinaczyłeś na Craion czy jakoś tak.
W każdym razie uważam, że powrót bardzo udany. 10-/10.
_________________
Com widział i uczynił,
Aby stać się tym, kim jestem,
Przepełni cię zdumieniem.
Co uczynić mogę
I z kim się zbratam,
Aby to zachować,
Lodem zmrozi twoją duszę.
Ciąg dalszy nastąpi huh? Wiesz co Piotra, pochwale cię. Bo czytając ten komiks przypomniało mi się czytanie Enrica. Albo Koloni żywych trupów Naprawdę, komiks z wyższej pólki, za pare lat prawdopodobnie będzie klasykiem! Najważniejszy jest fakt, że wciąga. Czasem są długie dialogi ale tak czy siak czytający je przeczyta a nie pominie. Dlaczego? Bo komiks jest ciekawy, i sam jako czytelnik prubujesz rozwiązać zagadke. Można powiedzieć, że temu komiksoowi blisko jest do ''komiksu kryminalnego'' XD Po za jakimiś małymy błedamy w pisowni typu 'to' zamiast 'do' (było jedne coś takiego), to nie widze nic złego. Fajny też ten motyw z bezimiennym jako postać drugiego planu heh. Nie rozumiem oco chodzi z paroma osobami ''nie oryginalna fabuła''. Właśnie na przeciw! Jest ciekawa i interesująca. Kolejny świetny komiks, i nie żałuje tych dwóch godzin czytania. Dobra robota - po tak długiej przerwie. 10/10. Teraz czekamy na kolejne Basket i Wigo XD
Fabuła:
Tu jest dobrze. Nie, tu nie jest dobrze. Tu jest perfekcyjnie. Fabuła jest przemyślana dokładnie do samego początku do końca, nic jej nie brakuje. Podobało mi się że komiks nie był 100% poważny a, pojawił się jakiś drobny humor dzięki czemu ten uśmiech od czasu do czasu się na twarzy pojawił Co najważniejsze, nie zrobiłeś z kolesia jakiegoś super mega extra koxa który zabija wszystko i wszystkich bez najmniejszej rany. Jak bohater już robił "rzeźnie" że tak to określę... to wszystko było genialnie wyjaśnione i opisany każdy cios jaki zadawał. Fajnie wplątałeś w cały komiks wątek z Bezimiennym jak próbuje się dostać do Starego Obozu. Bez najmniejszego wahania wystawiam ci: 10/10
Wykonanie:
Tutaj hmm... jest dobrze. Screeny przedstawiają świetne ujęcia, jeden czy dwa screeny było jakby lekko rozciągnięte. Świetnie wykorzystane komendy play ani i face ani. Minusem będzie paintowa krew... którą bądź co bądź wygląda nieźle ale nadal to jest
paintówka. Do paintówki można też zaliczyć jak na początku komiksu bohater przemywa swoją twarz, niektóre krople dość mocno się wyróżniają, mają całkiem inny kolor więć to pewnie też paintówka. Komiks oglądałem w dzień, po prostu w moim monitorze dobrze widać ciemne screeny. Tutaj tylko: 8+/10
Teksty:
Tu jest bardzo dobrze, choć czasami zdarzyły się literówki. Nie pamiętam dokładnie w jakich obrazkach ale były. Czasami pojawiły się nie klimatyczne wyrażenia typu "Rozkminić" ale w pewien sposób jest to zaleta. 9/10
PLUSY:
Oryginalna fabuła i tematyka komiksu.
Play Ani i Face Ani.
Niezłe wplątanie wątku ze wrzodem i bezimiennym do komiksu.
No cóż, trzeba przyznać, że wziąłeś się w garść z komiksami. Może nie jest tak dobrze jak kiedyś, ale w porównaniu do ostatnio nieudanej passy, nie ma się co czepiać .
Po pierwsze, fabuła. Sama w sobie jest interesująca, ale już na prawdę mogłeś się wysilić i nie robić tego w realiach Kolonii i magicznej bariery. Po za tym, sam fakt istnienia takiej organizacji jest lekko... dziwny. Na serio, nie wyobrażam sobie, żeby szefem takiej organizacji był Lee, prędzej bym się spodziewał Saturasa czy innego maga. Bez sensu było również to, że po paru skokach i bieganiu Lee postanowił go przyjąć do gildii w tak krótkim czasie. Ale po za jeszcze paro innymi, drobniejszymi wpadkami (np. po co było im to właśnie debilne hasło w scenie z Wyzyskiem, skoro mieli pierścienie ) fabuła jest zadowalająca. Nawet nie wiesz, z jaką odetchnąłem ulgą, gdy okazało się, że to nie będzie komiks o jakimś super wypasionym gościu który ma ocalić świat przed Wielkim Złym Demonem/Wielkim Złym Gościem . Aha, tak przy okazji, to praktycznie od początku wiedziałem, że ten Kroll będzie zdrajcą i będzie chciał zabić tego szpiega (No właśnie, co to ma wspólnego ze szpiegostwem? Głównie co on robił to łapał ludzi za gardło i wymuszał od nich informacje. Do "pupy" z takim szpiegiem ). Jeśli chodzi o wykonanie, to mimo jpg. jest bardzo przyzwoite. Dobrze zrobiłeś, że obrazki były większe. A co do tekstów nie mam zastrzeżeń. Wyłapałem tylko jeden błąd, ale to praktycznie mi nie przeszkadza, a zresztą sam nie jestem mistrzem ortografii . Krótko mówiąc, komiks jest naprawdę dobry, ale te różne wpadki, te większe i te mniejsze, zniżają ocenę. Ogółem, 8+/10.
Z pierwszej strony i tak jest małe prawdopodobieństwo że to przeczytasz, lecz nie zamierzam stopować .
Już na początku, zauważyłem, że to nie jest "ten" Piotr, który zrobił Ojczyznę, który wykonał Krwawą Perłę... Przynajmniej z tekstami, bo one nie są Twoim atutem. Bardzo dużo braków przecinków, żeby było fajniej na 1 obrazku... Przed "który" często nie ma, a także przed "jeżeli". Powtórzeń też jest nie mało, np.
Cytat:
[...]miałem pogawędkę z Lee. Dobra kończę pogawędki(...)
. W wielu komiksach miałeś dużo lepsze teksty, teraz coś Ci się chyba nie chciało zrobić korekty. Dobra, ale to jest takie trochę zbędne pierprzenie o Szopenie {:. Teksty niekiedy są pasujące do sytuacji, między innymi podobała mi się uczenie walki Carsona, przez Corda czy jego ucieczka. I nareszcie coś, co było TYLKO w "Bestii, czy jakoś tak" Dankawa. Postać myśli sama! Naprawdę się zastanawia co i o czym ma robić! Mistrzostwo! Wielki Plus dla Ciebie, za wykorzystanie tego aspektu. Jednak oprócz tych plusów, jest jeszcze jeden minus. Za dużo narratora, po co opisywać walki, skoro wszyscy je widzą
Co do wykonania, to nie mam za dużo zastrzeżeń. Genialne wykorzystanie animacji, a także tego w jaki sposób Carson się skrada. Typowe dla Ciebie, numerowanie obrazków. Ale, jak bronił się przed Lewusem, było widać, że ma za krótki miecz do tej animacji. Także wtedy, kiedy ukrywał się przed Homerem, i nie było widać gdzie on jest, na ziemi był cień człowieka, pewnie jego. Nie chciało Ci się usuwać cienia, co? . Mogłeś też dać inną animację, jak wchodził do jaskini, bo to w ogóle nie było "stanowcze i ostrożne" . Ale paintowa krew i paintowa lina masakryczne. Le, aż się rzygać chce! I tak mi się wydaje, że technicznie to całkiem niezły powrót do komiksów! Nieźle!
Przechodzimy do ostatniego aspektu komiksu, czyli fabuły. Od początku cieszę się, że umieściłeś tu coś, co ja bardzo lubię w komiksach Gothicowych. Do Kolonii trafiają głównie przestępcy! Jasne, że jest kilka wyjątków, ale większość to pospolite zbiry. Bardzo dobra, fabuła zaciekawiła mnie od początku do końca.
Cóż, powrót całkiem udany, fabularnie świetnie, pozostałe dwa aspekty mógłbyś nieco poprawić. Mam nadzieję, że znajdziesz czas na ocenę Pisarza ;D.
Komiks prezentuje się jako tako dobrze. Najlepiej wyszły smaczki, a w nich diabeł siedzi. ( z Bezim najlepszy). Fabuła ogólnie dobra, jednak na początku wkurzała mnie sztuczność dialogów, jednak w późniejszym etapie komiksu się o wiele poprawiło. Nie wahałeś się rzucić mięsem (choć trochę za dużo było choler i pieprzenia, zamiast ich wulgarniejszych odpowiedników). Ogólnie podsumowując 5-/5
Nareszcie jakiś nowy komiks Piotra.
Ocene przedstawie w plusach i minusach.
Plusy:
+ciekawa fabuła
+ładne sceny walk i "przesłuchań".
+tło orginalnych wydarzeń z gothic.
+bardzo dobre wykonanie.
+wystarczająca długość
+jajne zakończenie
+niezłe zwroty akcji
Teraz minusy:
-komiks momentami jest trochę nudnawy
-czasem trochę słabe dialogi
Uważam że komiks jest bardzo dobry ale najlepiej wychodzą ci horrory.
Moja ocena to 9-/10
No, no, no! Postarałeś się, PiotrPL, czytałem ten komiks ok. 3 godzin i takie długie komiky...TO JA LUBIĘ! A teraz do rzeczy:
PLUSY:
+Wpleciona fabuła Beziego i Wrzóda. 6/6
+Fabuła ciekawa, choć nie doskonała, ale...dam ci 6/6 Za to że twoje komiksy są extra
+Koniec - jest extra. 6/6
+Lubię szpiegowskie komiksy. 6/6
+Długi komiks. 6/6
+Jest jeszcze dużo, dużo plusów i za to ten plus 6/6
MINUSY:
-Widziałem kilka błędów stylistycznych, ortograficznych czy interpunkcyjnych. No ale tylko "kilka" 3/6
-Mogłeś zrobić coś ciekawszego niż to że Krull(czy jak on się nazywał) chciał zabić Cienia, bo to, to już przewidywałem. 2/6
Ogułem: 43:8=5 i trzy ósme.
Zachęcam do robienia kontynuacji tej fabuły. Dobrze że wróciłeś z tymi komiksami, bo bez twoich komiksów zaczynało mi się już nudzić Zrób kontynuację!!
Fabuła
- Eee.... No pierwszy arkusz dziwny jest. JA na miejscu Lee bym tego Carsona zamordował, a nie "wywyższył".
- Lewus i jego pracownicy... łeee, zero oryginalności. Mógl go na przykład topielec zaatakować, a nie ciągle tylko Lewus...
- Screeny 133-141 --- Co, to nie mógł poprostu zapytać ?
- Screeny 181-186 --- Kolejna nielogiczność. Czemu poprostu nie wszedł do obozu ?
- Plus za przewijającego się gdzieniegdzie Beziemiennego.
- Kolejny plus za Wrzoda.
- I za końcówkę
Teksty[b]
- Screen 48 - plebs, a nie pleps.
- Screen 49 - Ten tekst Carsona.. no coś w nim nie tak jest.
- Przy skradaniu raczej się do siebie nie gada... lepsze byłyby "myśli"....
- Screen 193 - Łut, a nie Łud.
[b]Grafika
- Nie sądziłem że kiedykolwiek to powiem, ale... ZA CIEMNO !!!
- Screen 91 - "Jaki egzamin" brzmi lepiej niż "Jaki jeszcze egzamin"
Im dalej tym mniej błędów - głównie dlatego, że nie chciało mi się wypisywać
Komiks bardzo dobry ale to jednak nie ten sam poziom co inne twoje komiksy. Było kilka nielogiczności, błędów i takich tam innych pierdółek, za które mały minus. Jako, że bardzo lubię szpiegowskie filmy, książki i ogólnie wszystko co szpiegowskie, fabuła mnie bardzo zaciekawiła. Wykonanie bardzo dobre, do ciemności się nie przyczepiam bo to w końcu się w nocy działo. Co tu dużo mówić komiks dobry ale na pewno nie jest to jeden z najlepszych twoich komiksów.
Komiks świetny! Nic dodać, nic ująć.
Wykonanie jest po prostu perfekcyjne, screeny są bardzo dobre, zaś fabuła, choć według mnie trochę przereklamowana, wciągająca i dobrze przemyślana
Mimo wszystko jednak, komiks jest nieco gorszy niż Twoje pozostałe dzieła. Ujęcia mogłyby być lepiej dopracowane zaś dialogi bardziej interesujące.
Rzecz jasna do tego zdarzały się raczej rzadkie, ale jednak, błędy ortograficzne czy interpunkcyjne. Na tle Twoich pozostałych dzieł, był to raczej rażący błąd.
Tak czy siak komiks jest bardzo dobry, i szczerze go polecam
Moja ocena: 9
Fabuła
- Eee.... No pierwszy arkusz dziwny jest. JA na miejscu Lee bym tego Carsona zamordował, a nie "wywyższył".
- Lewus i jego pracownicy... łeee, zero oryginalności. Mógl go na przykład topielec zaatakować, a nie ciągle tylko Lewus...
- Screeny 133-141 --- Co, to nie mógł poprostu zapytać ?
- Screeny 181-186 --- Kolejna nielogiczność. Czemu poprostu nie wszedł do obozu ?
Grafika
- Nie sądziłem że kiedykolwiek to powiem, ale... ZA CIEMNO !!!
- Screen 91 - "Jaki egzamin" brzmi lepiej niż "Jaki jeszcze egzamin"
Nie zgodzę się z Tobą. Otóż:
Fabuła
- Dlaczego zamordował? Czy Carson kogokolwiek zabił? Lee nie jest Gomezem żeby zabijać Kreta z głupiego powodu.
- Gdyby był Topielec, to by co druga osoba pisała coś w rodzaju ,,Niemożliwe żeby Kret zabił Topielca" itp. To musiał być ktoś kto zaczepia ludzi. A kimś takim jest Lewus.
- A nie było wcześniej wspomniane że Lee kazał Carsonowi zachować totalną dyskrecję? Nikt nie mógł wiedzieć o jego obecności, dlatego nie mógł sobie pozwolić żeby Homer go zidentyfikował.
- To też było wyjaśnione. Nie nie mógł sobie wejść do Obozu. Strażnicy zapamiętaliby jego twarz, a on poza Nowym Obozem nie istnieje. Nikt nie mógł w ogóle wiedzieć o jego obecności.
Grafika
- Ostrzegałem że czasem jest ciemno i że najlepiej oglądać w nocy.
- No naprawdę to jedno słowo ma ogromny wpływ na cały komiks...
Po oczach dają błędy ortograficzne czy niepotrzebne apostrofy. Zdecydowanie musisz się poprawić na tej płaszczyźnie.
Natomiast sam komiks jest dobry. Jednak tylko dobry. Czytało się go przyjemnie, był długi. Fabuła nie najgorsza, ale przewidywalna.
Jest jednak jeden spory minus. Nie czuć już tego klimatu. Może dzieje się tak dlatego, że przeczytałem już masę Twoich komiksów i ten nie robi już takiego wrażenia.
Zdecydowanie jest to jednak Twój udany powrót, dlatego wystawiam ocenę:
Teksty:
Dobre ale mogły by być lepsze ( literówki były gdzie niegdzie )
9/10
Fabuła:
Ciekawy pomysł. Chociaż momentami fabuła przynudzała ( cały czas rozwalał jabłko adama lub ogłuszał ) była bardzo dobra. Myślę że fajnie że wprowadziłeś wątek bezimiennego, a i trochę humoru się tu znalazło ( wrzód: rodzice mnie nie kochali i dlatego było im ciężko ) Ogólnie komiks dobrze się czytało.
9/10
Wykonanie
Mistrzowskie ! Genialnie zrobione screeny i ustawione postacie ( mowie tutaj o play_ani ).
Nic dodać nic ująć Ale jest pewien minus... Otóż PAINT, miejscami wyglądało na dobrze zamaskowane ale to nadal był paint
9/10
Ogólnie:
Ciekawy komiks i mam nadzieję że wyjdą kolejne części.
Końcowa ocena to 9/10
[/i]
_________________ "gdybym miał no koncie więcej niż trzy zera odpier**** bym zajebisty melanż" "teraz mam szacunek u najlepszych graczy w kieleckim podziemiu, to nie te czasy gdy ctg było w cieniu, a teraz zobacz do czego doszło ? kur** teraz to wstyd wyjść na osiedle w bluzie prosto, gdy najlepszym raperom zaczęło się pier*** w baniach"
To dobry komiks. Może nie jest on najlepszy, jednak na wolną chwilę nadaje się znakomicie. Zacznę od fabuły jest nawet ciekawa, lecz dużo rzeczy można było się domyślić, np. walka w kopalni, jednak przyznam, że nie spodziewałem się takiego zakończenia. XD Do tekstów zbytnio nie mogę się przyczepić, jedynie powiem, że momentami niektóre teksty były zbędne. Za to wykonanie najlepiej ci wyszło, dorobiłeś krew co jest plusem. Za komiks daję 9\10.
Komiks zarąbisty bez większych tłumaczeń daje 10/10, ale cóż to komiksy( nie żartobliwe typu Basket i Wigo) Piotra zawsze kończyły się śmiercią Bochatera a tu taka akcja, a ten Bezi w tle do Bosko
Cóż komiks jest bardzo wciągający i ciekawy chyba ani razu nie poczułem że wieje nudą . Oczywiście żaden komiks nie jest doskonały i jest tu kilka błędów najczęściej literówek. Wielki plus za przewijającego się beziego czy wrzoda to nadało temu komiksowi klimatu 9,5/10
Do rzeczy:
Komiks mnie wciągnął od pierwszych arkuszy. Co jest faktem: Ładna spójna fabuła, która (kjak kurde zresztą zwykle ) zasługuje na oklaski. Co do niej nie mam żadnych zastrzeżeń: jest przemyślana oraz czyta przyciągacza do komiksu. Jest jednakże pare aspektów które mi się tak mało podobały. Np. już na początku, o ile wiem tacy ludzie jak Najemnicy nie patyczkują się z takim byle przychlastem tyko go wykańczają... To Nowy Obóz, chociażby Szkodniki mogły go ykończyć. No ale nic. Dwa ten list, to nieco dziwne NA SERIO że go nie zauważyli najemnicy. Niby Lee mógł ich tam uprzedzić, ale to by było bez sensu... I sorka za czepialstwo, ale co z tymi zębaczami po drodze do Jaskini ?
Wytknę też malutką niespójność: Na początki Carson mówił że nie lubi zabijać z natury... choćby nie wiem ile treningów by nie wytegesił to i tak z natury nie będzie bić ludzi... A tu? Rozwalił gardła dwóch ludzi jakby nigdy nic a zamachowce, choć zasługiwał, to ga pomasakrował... Nic to.
Zachowanie Iana gdy Carson masakrował Alberto (patrz wyżerj) też mi się mało podobała... zamiast się rzucić na Carsona by ratować kumpla to nie...
Ale całość i tak jest zajehista. Szczerze? Paintowe krwi NIE psują efektu wg. mnie. ŁAdna szpiegowska opowieść dla całej Rodziny
Łap 9 i Miło się czytało twój komiks, z chęcią do niego wrócę.
PS. Masz PW Ws. Ciekawostek.
_________________ DO KUJA Z POLITYKĄ Tu się Gothic i twórczość z niego liczy . Nie kłóćmy się o politykę, bo zobaczcie jak to nasze stosunki psuje... Ja + Fortuno = Korespondencyjni ziomale poróżnieni przez Politykę, ale zakopaliśmy to i cały czas ziomale. Tak samo z Darmorem.
Tak, to jest naprawdę dobry komiks Jednak, to nie to co dawniej Mimo wszystko, niektóre motywy były świetne. Np. bezimienny czy Wrzód XD Jednakże przyznam, że troszkę momentami wiało nudą, ale jak sam zauważyłeś nie był to komiks akcji.
Może ja poprostu nie lubię gadania a akcję? - XD Nieważne... Wykonanie jak zawsze na idealnym poziomie, nie ma się do czego przyczepić.
Aczkolwiek błędy się pojawiły. I to nie mało błędów
Mimo wszystko utrzymuję nadal, że jest to dobry komiks
Fabuła: 8,5/10
Grafika: 11/10
Teksty: 7,5/10
RAZEM: 9/10 i dodam, że z miłą chęcią przeczytam następną część
Komiks świetny. Naprawdę miło spędziłem czas przy tym długim i jakże wciągającym komiksie. Jednak mimo tego uwielbiam wypisywać minusy, które zobaczę. Nie żebym się czepiał, ale taka moja natura. Było kilka błędów typu zła odmiana przez osoby, czasem zabrakło przecinka i występowały literówki (pleps, łud). Też zdziwiło mnie to, że po treningu poszedł akurat nad tamto jezioro mając drugie pod nosem. No cóż, może wolał towarzystwo. Jednak w oczy mnie poraził moment jak najemnik zagroził Carsonowi, że obetnie mu łapy, po czym wyciągnął łomotacz. Jeszcze zauważyłem, że nasz szpieg podczas wyjścia na egzamin upewniał się czy wszyscy śpią, a po zeskoku z... tej budowli koło bramy widać było w tle ognisko i gadających zbieraczy. Jeszcze znalazłem 2 wręcz śmieszne zdania. Pierwsze mówiło, że za przemytem stali przemytnicy (dziwne! nigdy bym się nie domyślił). Drugie: ,,zamachowiec zamachnął się". Czasem Carson w ciemnościach stał koło pochodni (np. wchodzenie do zamku przez mur). Na koniec zostawiłem sobie błąd. ,,prędzej zgiń i zdradź komuś cokolwiek na temat GPR". Pozostawię to bez komentarza. Jednak jeśli chodzi o plusy (nie umiem uch wypisywać) to świetny był Wrzód i Bezi, duszenie i podduszanie oraz wprost GENIALNA walka wręcz. Świetne ujęcia ciosu prosto w nos. Walka wręcz to najlepsza rzecz pod względem wykonania. A co do fabuły... właśnie nie umiem wypisać jej plusów to powiem, że wciągająca. Trzymaj ode mnie -10/10. Minusik mam nadzieję, że zniknie razem z dwójką.
P.S. Zakończenia w stylu Jamesa Bonda owni!
_________________ Piszę poprawnie po polsku.
Moja twórczość:
Zawieszone:
Asasyn Shargan - opowiadanie
Zacznę od wykonania, bo akurat do niego przyczepić się nie mogę. Wszystko jest w porządku. Wyjątkowo dobrze używane komendy, co się chwali.
Teksty... Jak zwykle Twój najsłabszy punkt. "Pałka" z dużej litery w środku zdania. "Łud", "pleps", do tego powtórzenia, inne literówki i czasami błędy ortograficzne.
Można przejść do fabuły. Na początku jest dziwna. Rozumiem, że Lee zobaczył potencjał w Carsonie, jednak to był zwykły złodziej. Taki, którego śmierć nikogo nie martwi, jak to sam Cień później powiedział. Ale niech będzie. Komiks rzeczywiście w stylu Jamesa Bonda - nietrudno się domyślić, co będzie dalej. Nie jest to na pewno fabuła szpiegowska (czyli taka, jak w np. powieściach Agaty Christie). Ciekawy natomiast był wątek z Bezimiennym i Wrzodem. To ci się chwali.
Ogólnie: przeciętne teksty i przewidywalna (acz wciągająca) fabuła uprawniają mnie do wystawienia oceny 8+/10.
_________________ "Pro Fide, Rege et Lege" - "Za Wiarę, Króla i Prawo" "Sic transit gloria mundi." - "Tak przemija chwała świata."
No cóż, czas, abym i ja ocenił ostatni w kolejności twór Piotra.
Zacznę, jak to zwykle w komentarzach bywa od kilku słów na temat fabuły. Muszę przyznać, że mimo iż nie jest jakaś nietypowa to potrafi przykuć uwagę. Pomysł stworzenia Gildii Pokoju i Równowagi bardzo mi się spodobał. Mam jednak wiele poważnych zastrzeżeń co do fabuły komiksu. Już na początku poważny błąd. Raczej wątpię, aby taki typowy buntownik i zawadiaka jakim był główny bohater na początku za swoje występki został przez Lee nagrodzony. Nawet jeśli już, to Lee jakoś by go sprawdził, a nie od razu powiedział mu o istnieniu ściśle tajnej organizacji. Kolejne niedociągnięcie tyczy się osoby samego Carsona. Strasznie nagle się zmienił. Wcześniej buntownik, który sprawiał same problemy, później pokorny sługa, który bez mrugnięcia okiem wypełnia wszystkie rozkazy. Nie rozumiem też powodów dla których Carson zmieniał zbroję... Skoro już miał strój cienia mógł spokojnie wejść do obozu. Nie kupuję tłumaczenia o tym, że nie chciał rzucać się w oczy (pracowałem jako ochrona w supermarkecie, naprawdę nie byłem w stanie zapamiętać twarzy wszystkich, którzy wchodzili; podejrzewam, że tak samo jest ze strażnikami w Starym obozie). W historii niestety nie zauważymy wielu zwrotów akcji. Jest jeden związany z Krollem, niestety dość przewidywalny. Troszeczkę drażniły mnie wstawione żywcem z Gothica sceny z Lewusem, Bezimiennym czy Wrzodem. Trzeba jednak podkreślić, że miałeś pomysł na komiks i potrafiłeś go ładnie rozwinąć.
Od strony technicznej jest przyzwoicie. Dobra operacja kamerą i kodami na animacje. Obrazki nie są małe. Do tego są dość wyraziste i przyjemnie się na nie patrzy. Niestety można przyczepić się do paintowych dodatków typu lina i krew.
Teksty mają kilka błędów. Zdarzają się literówki, czy zła składnia. W większości jednak są w porządku. Mam jednak małe zastrzeżenie: Ogranicz narratora. Poważnie. Potrafisz świetnie pokazać na obrazkach co się dzieje. Po co do tego jeszcze opis słowny
Kodeks Szpiega jest kawałem dobrej roboty. Ma wiele niedociągnięć jednak potrafi przykuć uwagę czytelnika. Oczywiście tej pracy jest bardzo daleko do poziomu twoich najlepszych, czy choćby średnich prac. Za ten komiks mogę spokojnie dać 8/10.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach