Ogłoszenie


Oscary GothicKomiksy 2012!
Zapraszamy do wzięcia udziału w zabawie!

Został edytowany regulamin porad. Od dziś zezwalamy na komentarze w tym dziale.


Poprzedni temat :: Następny temat
Asasyn Shargan - Jest trzeci rozdział
Autor Wiadomość
Kentis 
Najemnik



Wiek: 15
Postów: 435
Monet: 8
Skąd: Caer - Dineval

Wysłany: 14-07-08, 11:14   Asasyn Shargan - Jest trzeci rozdział  

Moje pierwsze opowiadanie miłego czytania

ROZDZIAŁ I

Varant, jak zwykle słońce praży. W mieście Ben Sala na murku siedział młody asasyn, a na imię mu było Shargan, lecz przyjaciele nazywali go Sharku. Czekał na swoich przyjaciół: Onoriego, Gerena i Beremida. Wtedy rozległ się głos tego ostatniego.
- Sharku gdzie się podziałeś!
- Tu kretynie! - Ryknął asasyn
Zza rogu wyszli Geren, początkujący mag oraz Beremid, łucznik razem z Onorim praktykujący strzelanie u Chiricka. Shargan podszedł do znajomych.
- Gdzie Onori? - spytał
- Jak zwykle poluje na lwy - rzekł Geren
- Twierdzi, że skóry drożeją - dodał drugi
- Hej! Ktoś biegnie do miasta! - zawołał Sharku
- To nasz poznaję po stroju. - Powiedział Beremid
- Nie wiem jak wy, ale zobaczę cel jego wizyty. - po tych słowach Shargan podszedł do bramy.
Asasyn trzymał w ręku list i nosił lekki pancerz, nie spowalniający ruchów, widać było, że to posłaniec. Minął bez słowa strażników, którzy nawet nie zdążyli nic powiedzieć. Odezwał się do Sharka pytając o to gdzie może znaleźć zarządce Elarda. Młody wojownik postanowił go zaprowadzić, by usłyszeć wieści. Elard akurat stał na targowisku i oglądał towary kupca z Bakareshu. Młody asasyn usiadł na ławce i starał się usłyszeć wieści przekazane przez posłańca. Zarządca jak zwykle pogodny nagle zmarkotniał. Zawołał jednego z żołnierzy, a sam udał się do swojej siedziby. Wojownik zawołany przez Elarda biegł na miejsce w którym wygłaszano przemówienia, krzykiem zwrócił na siebie uwagę i wygłosił przerażające wieści.
- Przygotujcie się! Nadchodzą słudzy Innosa! Wojska Rhobara I pod dowództwem generała Lee zajęły już Bragę i Ben Erai! Lago najprawdopodobniej również zostało zajęte! Idą w stronę Bakareshu! Nawet jeśli nie wygramy to będziemy walczyć o każdy skrawek naszej ziemi! Nie ugniemy się! Więźniów wysyłają na wyspę Khorinis do pracy w kopalniach! Łapcie za broń! Za Beliara!
Po tych słowach wybuchło zamieszanie, a Shargan pobiegł do przyjaciół. Spotkał ich w połowie drogi i o wszystkim opowiedział.

Tym czasem Onori wracał z polowania trzymając w ręku kilka skór. Nie wiedział nic o ataku paladynów na Varant. Nagle usłyszał krzyki ,,To asasyn!". Obejrzał się przez ramię, wyrzucił skóry i zaczął uciekać przed wojskami Rhobara. Po chwili leżał z twarzą w piasku trafiony ogłuszaczem. Związali go i zakneblowali z zamiarem uczynienia z niego niewolnika.

Shargan z przyjaciółmi obmyślali plan ewentualnej ucieczki, gdy usłyszeli krzyki wojowników. Udali się do magazynu w poszukiwaniu lepszego uzbrojenia. Weszli bez trudu, gdyż wszyscy bronili się przed najeźdźcami. Wziąwszy stosowną broń ruszyli w stronę odgłosów. Na miejscu stanęli przerażeni widząc przewagę sług Innosa. Beremid mocniej ścisnął łuk, wyciągnął strzałę, napiął cięciwę po czym wypuścił ją posyłając pocisk w oko jednego z paladynów. Inni stojąc tuż przy zwłokach zauważyli trójkę młodych asasynów rzucili się w pościg. Stanęli między kilkoma budynkami rozglądając się.
- Pobiegli do stodoły - powiedział wojownik z wąsami
- Jesteś pewny? - zapytał jedyny paladyn w grupie
- Oczywiście
Wpadli całą piątką z impetem do budynku rozglądając się na wszystkie strony w poszukiwaniu uciekinierów. Zdziwili się nie widząc nikogo. Po chwili wojownik, który pokierował ich do stodoły usłyszał stęk deski nad swoją głową i cichy szept mówiący coś czego nie mógł zrozumieć. Spojrzał do góry i ujrzał efekt zwoju z czarem mrocznej strzały. Padł na podłogę już nigdy nie wstając, a inny z piątki trzymający załadowaną kuszę strzelił w Gerena. Udało mu się uniknąć pocisku spadając na stojące przy ścianie beczki, z których jedna służyła Beremidowi za kryjówkę. Paladyn wciąż wbijał miecz w stogi siana i przeszukiwał beczki. Miał pewność, że było ich trzech. Zdenerwowany kopnął w kilka beczek posyłając je pod ścianą i gdy miał już dać za wygraną zauważył w miejscu gdzie stały beczki małe metalowe kółko. Kucnął i przyjrzał się mu dokładnie. Zobaczył, że jest mocno przymocowane do podłogi więc złapał je w obie ręce i tym samym otworzył klapę. Gwałtownie sztylet przebił mu gardło, a po chwili wyłonił się asasyn. W jednej ręce trzymał zakrwawiony sztylet, a w drugiej miecz. Otoczyło go pozostałych trzech wojowników z kuszami gotowymi do strzału. Shargan nie miał wyboru. Upuścił broń na podłogę i dał się związać. Po chwili wszyscy uwięzieni zostali wyprowadzeni ze stodoły.

ROZDZIAŁ II

Skrępowani zostali doprowadzeni do targowiska, gdzie zgromadziła się część armii. Reszta przeszukiwała domy i zabijała lub chwytała ostatnich asasynów. W końcu wszyscy się zebrali i razem z Lee uzgadniali dalsze działania wojenne. Po naradzie wysłali posłańca do miasta, aby zawiadomił pozostałe z podbitych przez nich miast o sukcesie i z prośbą o przysłanie kilku ludzi do eskortowania wszystkich więźniów. Zniewoleni asasyni mogli jedynie ze sobą rozmawiać. Została im odebrana broń, a następnie wszyscy zostali związani. Mimo możliwości rozmowy wszyscy milczeli złorzecząc w myślach Innosowi, Rhobarowi, jego rodzinie, generałowi Lee, Paladynom i każdemu kogo winili za atak. Część modliła się do Beliara o wolność lub o wybaczenie klęski. Po jakimś czasie przybiegł zmęczony posłaniec informując o posiłkach czekających w Lago, gdzie kilku wojów powinno dobrowadzić wszystkich asasynów schwytanych w mieście. Trójka schwytana w stodole odetchnęła z ulgą widząc Onoriego przy życiu. Cały oddział przydzielony do eskortowania więźniów dostał się do Lago, skąd wzmocnieni o nowych żołnierzy udali się do Bragi mijając Ben Erai. W Bradze musiał nastąpić kolejny postój spowodowany zmęczeniem. Więźniowie przyzwyczajeni nie odczuwali gorąca, natomiast strażnicy, którzy ich eskortowali, nie byli przyzwyczajeni do upałów, a ich zbroje pogarszały tylko sprawę. Tymczasem przyjaciele dyskutowali o Myrthanie.
- Byliście tam kiedyś? - zapytał Beremid
- Ja byłem z karawaną kupiecką tutaj w Bradze, to jeden z handlarzy zabrał mnie na teren Myrthany - odpowiedział Onori
- Ja z Bakareschu widziałem przez morze miejscowość na wybrzeżu. Miała dziwną wieżę. Dowiedziałem się później, że to jeden z ich wynalazków. Światło morskie czy jakoś tak. Coś ze światłem i morzem. Pochodnia? Nie to też nie to. - rozgadał się Sharku
- Ja w lesie, studiować ich rośliny, zwierzęta oraz działanie magii Beliara. - rzekł Geren przerywając rozmyślania Sharganowi
- Ja nigdy - stwierdził Beremid
- Ruszać się, idziemy! - krzyknął dowódca konwoju więziennego
Wśród wszystkich więźniów rozległy się jęki, gdyż im byli dalej od wyspy na którą mieli ich wysłać, tym lepiej. Większość zdziwiła się widząc Myrthanę. W końcu na tym terenie zbyt łatwo asasynowi o śmierć, zarówno z rąk ludzi, jak i dzikich zwierząt. Po dłuższej chwili dotarli do zamku zwanego Trelis. Jeden człowiek pobiegł natychmiast do namiestnika, a skazańcy mający nadzieję na odpoczynek zawiedli się, gdy oznajmiono, że to krótki postój i zaraz ruszają.
- Latarnia - niespodziewanie powiedział Sharku
- Co? - zdziwił się Onori
- Latarnia morska, tak się nazywała ta wieża - wyjaśnił asasyn
- Miło wiedzieć - zakończył rozmowę łowca lwów
W tej chwili nadbiegł wysłannik i oznajmił dowódcy, że można ruszać. Wszyscy wstali. Niektórzy ze złapanych się smucili coraz bardziej oddalając się od Varantu, jednak niektórzy z chęcią chcieli wrócić do Myrthańskich dróg pośród lasów, żeby podziwiać te dziwne warunki. Udali się do Montery, gdzie miał ich czekać postój, a następnie podróż do Ardei, skąd statek odpływał do Khorinis. Niektórzy wydali się zaskoczeni widząc dzika w oddali, ponieważ asasyni nie zapuszczali się na terytoria Rhobara I. Droga do Montery była najdłuższą bez napotykania miast i więźniom zaczęło się robić chłodno, gdyż większość pozbawiona została pancerzy w obawie przed ukrytą bronią. Dotarli do miasta, gdy zaczęło się ściemniać. Zostali doprowadzeni niedaleko areny, gdzie przy ogniskach mieli spędzić noc. Grupka przyjaciół usadowiła się niedaleko strażników próbując podsłuchać najnowsze wieści.
- To straszne - powiedział pierwszy
- Rhobar nie żyje to niewiarygodne - rzekł drugi
- Mówię jak jest - mówił ostatni
- Dobrze, że jego syn jest dorosły
- Żonę ma i na tronie według mnie się spisze - wyraził nutę optymizmu trzeci gładząc się po łysej głowie
- Rhobar II nowy król, aż trudno w to uwierzyć - cały czas mówił do siebie drugi
- Wystarczy, że Lee poprowadzi wojska dalej, a wygramy wojnę - żachnął się brodaty żołnierz
- Faktycznie, przecież Gellon nie żyje, a to jeden z ich największych generałów - przytaknął łysy
Dalsza rozmowa strażników przeszła na mniej ważne tematy jak jakość jedzenia, czy wielkość ich płacy. Więźniów zawołano na posiłek, o ile tak to można było nazwać. Wszystkim na chwilę zwolniono z kajdan. Shargan szedł patrząc tylko na swoje buty. Podniósł wzrok i rozejrzał się po okolicy. Spojrzał na wszystkie strony, zauważając, że kilku strażników zostało zawołanych przez innych zostawiając mniejszą straż w jednym miejscu. Jeden z pozostałych podrzucał bezkarnie jego sztylet. Zacisnął pięści i szepnął do przyjaciół:
- nie wiem jak wy, ale ja wolę zginąć w ucieczce niż w Kolonii - Po tych słowach trójka spojrzała badawczo na niego. W jego oczach zauważyli coś dziwnego, może nawet szaleństwo.
- Ja idę - mruknął Geren
Nikt nie mógł powstrzymać Sharka przed realizacją planu. Podszedł jak najbliżej człowieka podrzucającego ostrze, a gdy znalazło się w powietrzu asasyn złapał je i wbił strażnikowi w pierś. Inni próbowali uciec kierując się w stronę bramy jednak nie udało się nikomu zbiec. Jednak czwórka zrealizowała inną taktykę. Przeskoczyli przez mur na dach chaty, a stamtąd na ziemię. Wartownicy pilnujący bramy udali się okiełznać bunt asasynów, których nie było wielu i byli bezbronni. Połowa zginęła przebita mieczami, a reszta się poddała. Shargan i reszta wybiegli bramą i udali się w stronę lasu. Jak zauważyli to ludzie stojący na murach wyciągnęli kusze i zaczęli strzelać. Onori jęknął, gdyż bełt drasnął go w udo, a kolejny wbił się głęboko w plecy, a on padł na ziemię. Geren odwrócił się i zobaczył martwego przyjaciela. Rzucił się na bok ścieżki i wyciągnął zwój. Zaczął wymawiać formułę i skupiać się na czarze do chwili, gdy zwój został rozerwany bełtem. Zaczął wymawiać słowa z pamięci zastępując fragmenty dziwnymi słowami. Z jego rąk wystrzelił piorun, który trafił w mur tworząc w nim wyrwę i zabijając kilku stojących tam ludzi. Poparzył sobie przy tym dłonie. Odwrócił się i za Sharkiem i Beremidem pobiegł do lasu.

ROZDZIAŁ III

Biegli razem do lasu. W końcu zmęczeni się zatrzymali. Geren wciąż był wściekły, a pozostali dwaj smutni i przerażeni.
- On nie żyje! - wykrztusił mag
- Niestety - odpowiedział Beremid
Usłyszeli nagle trzask gałęzi i szczęk zbroi. Po chwili z krzaków wyszedł paladyn.
- Mam was
Przyjaciele rzucili się w różne strony, a paladyn zdecydował się iść za Sharkiem. On sam wpadł na ścierwojada i rzucił się na ziemię dźgając ptaszysko w brzuch. Ten zaś krwawiąc obficie uderzył ciałem o leżące blisko płaskie kamienie. Asasyn szybko dobił ptaszysko. Obejrzał się i zobaczył nadchodzącego wojownika w swej lśniącej zbroi i dwuręcznym mieczem w dłoniach. Asasyn cofał się niemal leżąc, aż poczuł plecami kamień. W tej chwili usłyszał głos przyjaciół.
- No szukaj tego zwoju - mówił Beremid
- Łatwo ci mówić, ledwo podczas ucieczki odzyskałem torbę i straszny w niej bałagan - odpowiedział Geren
- To nie przypadkiem to - rzekł łucznik
- Tak o to chodziło, zaraz go użyję na tym rycerzu
Paladyn zdziwiony zaczął biec w stronę głosów slalomem. Mag w rzeczywistości nie miał zwoju, lecz musiał odciągnąć go od swojego przyjaciela. Shargan popatrzył się w górę i zobaczył posąg obrośnięty bluszczem. Nie mogąc się powstrzymać ściągnął rośliny. Zobaczył coś co go zdziwiło - rzeźbę Beliara. Przypomniawszy sobie o zagrożeniu zaczął biec. Nie trwało to długo, ponieważ potknął się o coś. W pierwszej chwili pomyślał o korzeniu, jednak zauważył błysk. Natychmiast spróbował to wyciągnąć. Metal okazał się byś ostrzem miecza. Broń była nadgryziona przez ząb czasu lecz mimo tego wciąż nadawała się do walki. Wyglądała podobnie do ostrzy asasynów, a na klindze widniały inskrypcje trudne do odczytania. Uzbrojony pobiegł w stronę przyjaciół. Po chwili błądzenia udało mu się ich odnaleźć w towarzystwie paladyna. Ten zaś zastanawiał się nad tym kogo zaatakować. Jednak przyjaciele zmienili jego zamysły, atakując razem. Sam wojownik zaś oberwał w nos kamieniem, a następnie poczuł próby przebicia swego pancerza. To Sharku robił użytek ze swej broni. Gdy rycerz zaczął się obracać, jego pancerz został zarysowany przez sztylet Gerena. Zdezorientowany ponownie dostał w twarz kamieniem, przez co zachwiał się. Okazję wykorzystał Shargan, kopiąc z całej siły piętą prosto w łydkę, sprawiając, że ten upadł, i z bliska podziwiał runy miecza wbitego przed sekundą w jego szyję. Walka się zakończyła.
- Zabierzmy mu ekwipunek - zawołał Beremid
Jak na zawołanie pancerz i miecz paladyna popękały i nabrały ciemniejszych barw. Nic nie nadawało się do użytku.
- Magia Innosa - stwierdził Geren wzdychając - miała chronić przed wpadnięciem rzeczy w niepowołane ręce, niszcząc je po śmierci właściciela
Cała trójka zawiedziona zniszczeniem tego ekwipunku, tym razem ze spokojem udała się w dalszą wędrówkę do lasu.
_________________
Piszę poprawnie po polsku.

Moja twórczość:
Zawieszone:
Asasyn Shargan - opowiadanie

W pracy:
Powrót zbanowanych
Duch (NoName Studio production)
Artefakty

Plany:
Paladyni vs. Łowcy Smoków
Nekrologi (NoName Studio production)


  

Ostatnio zmieniony przez Kentis 17-07-10, 19:23, w całości zmieniany 7 razy  
 
 
 
Kastet 
I'm a collector!



Postów: 1042
Monet: 92
Medale: 7
Skąd: Z huty

Wysłany: 15-07-08, 09:36     

No, jak już mówiłem, będziesz pierwszym, któremu ocenię opowiadanie XD

Czasem źle są użyte przecinki. Fabuła jest ciekawa :) Co jakiś czas powtarzasz słowa, np. ,,paladyn" w tym ,,po czym sztyletem zamachnął się przebijając paladyna Shargana otoczyli trzej paladyni z kuszami". Moją oceną jest 7/10.

PS. Zaczynam pisać opowiadania XD
_________________
Autor postu otrzymał pochwałę.

  

 
 
 
Kentis 
Najemnik



Wiek: 15
Postów: 435
Monet: 8
Skąd: Caer - Dineval

Wysłany: 15-07-08, 14:13     

Dzięki za wytykanie błędów i zapomniałem dodać, że ten rozdział był długo planowany, a powstał w 1 godzinę.
_________________
Piszę poprawnie po polsku.

Moja twórczość:
Zawieszone:
Asasyn Shargan - opowiadanie

W pracy:
Powrót zbanowanych
Duch (NoName Studio production)
Artefakty

Plany:
Paladyni vs. Łowcy Smoków
Nekrologi (NoName Studio production)


  

 
 
 
xxxl 



Wiek: 101
Postów: 358

Wysłany: 11-09-08, 14:06     

Nie jest najgorsze to opowiadanie,ale występują błędy.Podoba mi się też fabuła.Daję 6,5/10.
_________________
Autor postu chce grosika.

http://gothickomiksy.pl/viewtopic.php?t=1969

Komentujcie i oceniajcie.

  

 
 
Garrador 
Arcymag arcylisz



Wiek: 15
Postów: 743
Monet: 13
Medale: 1
Skąd: Stamtąd skąd Dartam

Wysłany: 30-09-08, 16:57     

spodobało mi się jednak źle dane przecinki, przez co trudno się rozczytać :/ ogólnie 5/10
_________________

"Śmierć, Zemsta i Furia to trzy podstawowe składniki Chaosu"
I believe i am pie!

  

 
 
 
Kentis 
Najemnik



Wiek: 15
Postów: 435
Monet: 8
Skąd: Caer - Dineval

Wysłany: 27-02-10, 17:01     

Postanowiłem wziąć się do roboty i jest już remake! Do przeczytania w pierwszym poście.
_________________
Piszę poprawnie po polsku.

Moja twórczość:
Zawieszone:
Asasyn Shargan - opowiadanie

W pracy:
Powrót zbanowanych
Duch (NoName Studio production)
Artefakty

Plany:
Paladyni vs. Łowcy Smoków
Nekrologi (NoName Studio production)


  

 
 
 
Kraksa 



Wiek: 12
Postów: 156
Monet: 2
Skąd: się wzięło Niebo?

Wysłany: 27-02-10, 18:12     

Nie jest źle. O asasynie jeszcze nie widziałem opowiadania. Dziwne że tutaj, Generał Lee służy Rhobar`owi 1. Co jest bezsensowne. Ponieważ w G3 chciał się zemścić na Rhobarowi 2. Ale z drugiej strony, to opowiadanie ma jakieś nawiązanie do książki "Bitwa o Varant". Znalazłem tylko jedną literówkę. "Zobaczył że jast ciemno". ogółem 6/10
_________________
"Ale Innos podpatrzył czyn Beliara i przemierzył Ziemię by znaleźć człowieka!"
"Wtedy zwrócił się Beliar do innej istoty. Ale Adanos zesłał potężną falę która zmyła ją z powierzchni Ziemii"
"Ale wraz z nią, odeszły także drzewa i zwierzęta. Więc Adanos wielce się zasmucił"
"Mam w dupie przeznaczenie!"

Moje Komiksy:

Zrobione:
Ray-Odejście. http://gothickomiksy.pl/viewtopic.php?t=4836
Niezapomniana Osiemnastka. http://gothickomiksy.pl/viewtopic.php?t=4725
Zatopienie Marzanny. http://gothickomiksy.pl/viewtopic.php?t=4882

Zawieszone:
Najemnik-Tajemnicza wieża.

Planowane:
Ray-Przyjaciel

  

 
 
Garrador 
Arcymag arcylisz



Wiek: 15
Postów: 743
Monet: 13
Medale: 1
Skąd: Stamtąd skąd Dartam

Wysłany: 27-02-10, 20:42     

No no no, niezłe. Były czasem błędy, dosyć małe, ale ogólnie jest fajnie. Jestem bardzo ciekawy co będzie dalej. I NARESZCIE opowiadanie mówiące o historii złych przeciw dobrym! Żygam już komiksami/opowiadaniami o super dobrym bohaterze walczącym ze złem ( zresztą nie tylko ja )
Dam Ci 7.5/10 Idź tak dalej, a na pewno dostaniesz dziesiątkę ;p
_________________

"Śmierć, Zemsta i Furia to trzy podstawowe składniki Chaosu"
I believe i am pie!

  

 
 
 
Lestek147 
Oyashiro-sama



Wiek: 17
Postów: 870
Monet: 12
Medale: 2
Skąd: z Hinamizawy

Wysłany: 28-02-10, 10:58     

Zgadzam się z Garradorem. Niech będzie więcej komiksów i opowiadań opowiadających historię ze strony MHOKU XD

Opowiadanie krótkie, ale zanadto chaotyczne. Jest trochę błędów w rodzaju powtórzeń itd. 7/10 cię satysfakcjonuje ? Musi :D
_________________

  

 
 
 
Xardass1 



Wiek: 15
Postów: 514
Monet: 10
Skąd: Z tego miasta co Lucky Star jest
Warn: 3/4

Wysłany: 28-02-10, 12:47     

Fajowe opowiadanko ;P

FABUŁA: Nareszcie zUoooo! :D i wydaje mi się, że bazowałeś na "Bitwie o Varant". 8/10.
WYKONANIE/TEKSTY: Parę razy zabrakło przecinków, i było parę literówek ;P 7/10.

OGÓLNIE: 8+7=15, 15:2=7,5.
DOSTAJESZ: 7,5/10
_________________
Gińcie, analfabeci!






  

 
 
 
timex550 



Postów: 104
Monet: 15
Skąd: Katowice

Wysłany: 09-03-10, 19:50     

Moim zdaniem.
plusy:
+ fabuła
+ pomysł
+ nawiązania i zaczerpnięcia z Assassin's Creed

minusy:
- interpunkcja
- składność
- błędy narracyjne ;(

Moja ocena:
nieco naciągane 7/10 (dobrze)
_________________
"Miecz Przeznaczenia ma dwa ostrza, Ty jesteś jednym z nich"

  

 
 
 
Kentis 
Najemnik



Wiek: 15
Postów: 435
Monet: 8
Skąd: Caer - Dineval

Wysłany: 11-03-10, 19:25     

Kolejny rozdział w pierwszym poście. Przepraszam za opóźnienia wynikające z niedawnego remontu. Kolejny będzie szybciej. Moim zdaniem pierwszy wyszedł trochę lepiej. Dziękuję Garradorowi za wsparcie duchowe.
_________________
Piszę poprawnie po polsku.

Moja twórczość:
Zawieszone:
Asasyn Shargan - opowiadanie

W pracy:
Powrót zbanowanych
Duch (NoName Studio production)
Artefakty

Plany:
Paladyni vs. Łowcy Smoków
Nekrologi (NoName Studio production)


  

 
 
 
Kraksa 



Wiek: 12
Postów: 156
Monet: 2
Skąd: się wzięło Niebo?

Wysłany: 11-03-10, 20:07     

Nieźle. Drugi rozdział lepszy od pierwszego. Czasem zaczynałeś zdania z małych liter. Zdarzyła się jedna literówka i parę powtórzeń. Fabuła się rozkręca, ale coś za szybko idzie. Teraz wiem jak Rhobar I zginął xD . Ciekawe kiedy Lee trafi do Kolonii.

Ogólnie dam Ci 5+/10 bo źle nie jest a parę błędów masz.
_________________
"Ale Innos podpatrzył czyn Beliara i przemierzył Ziemię by znaleźć człowieka!"
"Wtedy zwrócił się Beliar do innej istoty. Ale Adanos zesłał potężną falę która zmyła ją z powierzchni Ziemii"
"Ale wraz z nią, odeszły także drzewa i zwierzęta. Więc Adanos wielce się zasmucił"
"Mam w dupie przeznaczenie!"

Moje Komiksy:

Zrobione:
Ray-Odejście. http://gothickomiksy.pl/viewtopic.php?t=4836
Niezapomniana Osiemnastka. http://gothickomiksy.pl/viewtopic.php?t=4725
Zatopienie Marzanny. http://gothickomiksy.pl/viewtopic.php?t=4882

Zawieszone:
Najemnik-Tajemnicza wieża.

Planowane:
Ray-Przyjaciel

  

 
 
timex550 



Postów: 104
Monet: 15
Skąd: Katowice

Wysłany: 12-03-10, 13:00     

Nieżle, nieźle fajnie wszystko idzie (może trochę zbyt szybko, ale to kwesitia gustu). W każdym razie - błędy - kilka ich znalazłem. Najczęściej zdarza ci się pisać jedno za drugim nie łączące się zdania (przydałoby się więcej "Enter'ów"). Druga sprawa to zbyt mało opisów (sytuacji, miejsc (postaci?)). Jeszcze niewielkie błędy w prowadzeniu fabuły, ale za to minusa nie daje.
Podsumowójąc, fabularnie II rozdział lepszy, ale jest więcej błędów.
Ocena:
sprawiedliwe -6/10
_________________
"Miecz Przeznaczenia ma dwa ostrza, Ty jesteś jednym z nich"

  

 
 
 
Vesten 
Hand of the King



Wiek: 100
Postów: 791
Medale: 1
Skąd: Stamtąd skąd Papcio ChmieLL

Wysłany: 15-03-10, 21:50     

Hm... Cieszę się, że ZUO doczekało się kolejnego opowiadania. Wprawdzie ZUO jest ZUE, jednak opowiadania o dobrych herosach, którzy sami przeciw dwudziestu milionom pokonują ZUych już daaawno się przejadły.

W tekście są błędy. Literówki, powtórzenia, chyba coś z interpunkcji. Napisane niezbyt wyrafinowanie, jednak ciekawie. Chociaż prawie nie grałem w GIII, bez trudu połapałem się o co chodzi w fabule. Opowiadanko wciągające. Co ciekawe - Onori zginął. To dobrze, że bohater wyglądajacy na ważnego poległ. Oni nie są nieśmiertelni.

Opowiadanie zbyt krótkie, aby się zbytnio rozpisywać, jednakowoż czekam na następne części. Ocena to 7,5/10.
_________________
"Pro Fide, Rege et Lege" - "Za Wiarę, Króla i Prawo"
"Sic transit gloria mundi." - "Tak przemija chwała świata."

Poeta
Milten

Jeśli popierasz Nową Prawicę, wklej to do podpisu.

  

 
 
Xsardas999


Wiek: 17
Postów: 9

Wysłany: 25-05-10, 17:25     

ciekawe naprawdę ciekawe 8) :evil: :!:

  

 
 
Gwizdek 



Postów: 172
Monet: 7
Skąd: Radom
Warn: 2/4

Wysłany: 26-05-10, 19:21     

A więc zaczynajmy...

Cieszę się widząc opowiadanie, którego akcja dzieje się przed pierwszą częścią gry "Gothic". Lubię takie opowiadania, i chciałbym ich więcej.

Błędów ortograficznych nie doszukiwałem się zbytnio. Jest ich bardzo mało, jeśli takowe są.
Błędów interpunkcyjnych jest dużo... Bardzo dużo przecinków. Za dużo.
Styl pisania jest taki "powieściowy", czyli

[Komentarz]
blablablabla

Ah uciekajmy!- pierwszy bohater
Tak! - drugi bohater, który nerwowo krzyczał "Za Beliara"

Czy jakoś tak.

Podoba mi się "śmiertelność" bohaterów. Nie są nieśmiertelni, giną. To dobrze, jak nie wzorowo.

Powtarzając poprzedników, opowiadanie krótkie. Jednak za te 2 rozdziały mogę dać ocenę 7,75/10. Mam nadzieję, że dokończysz to opowiadanie.

Ocenił: Gwizdek
_________________
Twoja sygnatura była nieregulaminowa i została usunięta przez Pumo.
Zapoznaj się z regulaminem.

  

 
 
 
Lestek147 
Oyashiro-sama



Wiek: 17
Postów: 870
Monet: 12
Medale: 2
Skąd: z Hinamizawy

Wysłany: 17-07-10, 18:14     

No takie sobie... Dobre - ale nic poza tym. Fabułą taka sobie, błędów troszeczkę (ale po oczach nie biją)... no i jak pisałem wcześniej - wszystko opisane "bad" strony ;) JA ci proponuje tak - wymyśl własne uniwersum i tam osadzaj opowiadania. To daje więcej swobody - można dostosowywać świat pod opowiadanie, a nie odwrotnie ;-)

7/10
_________________

  

 
 
 
Kentis 
Najemnik



Wiek: 15
Postów: 435
Monet: 8
Skąd: Caer - Dineval

Wysłany: 17-07-10, 19:23     

Po tak długim czasie stworzyłem rozdział 3. Wiem, że krótki, ale musi wam na razie wystarczyć. Do przeczytania w pierwszym poście. Oceniajcie!
_________________
Piszę poprawnie po polsku.

Moja twórczość:
Zawieszone:
Asasyn Shargan - opowiadanie

W pracy:
Powrót zbanowanych
Duch (NoName Studio production)
Artefakty

Plany:
Paladyni vs. Łowcy Smoków
Nekrologi (NoName Studio production)


  

 
 
 
Eskel 



Wiek: 18
Postów: 722
Monet: 8
Medale: 1

Wysłany: 18-07-10, 20:09     

Opowiadanie jest dobre, tylko dobre. Fabuła... no może być, dość ciekawa. Było troszeczkę błędów, ale one nie raziły tak po oczach. Ogólnie rzecz biorąc, opowiadanie jest warte stracenia tych 10-15 minut na przeczytanie :P Tylko jedna rada, zamiast dostosowywać opowiadanie do świata to wymyśl własny świat i tam twórz sobie opowiadania - da ci to więcej swobody jak już wspomniał Lestek :) Ale tak czy siak, opowiadanie zasługuje na te 7+/10

  

 
 
Fortuno 



Wiek: 15
Postów: 198
Monet: 3
Skąd: Moria

Wysłany: 18-07-10, 20:23     

A więc zaczynam komentarz. Powiem tak, historia jest nawet niezła, bohaterzy nie są pre koksami itp. Ale... wykonanie. Nosz kurka wodna! Przecinki, interpunkcja!!! Mimo, że nie lubię za bardzo jęz. polskiego (jako lekcji), to jednak błędy mnie mocno rażą w oczy i za to jestem w stanie obniżyć znacząco ocenę. Są też często powtórzenia, głównie słowa "asasyn" i "paladyn". Ode mnie dostaniesz naciągane 6+/10.
_________________
Com widział i uczynił,
Aby stać się tym, kim jestem,
Przepełni cię zdumieniem.
Co uczynić mogę
I z kim się zbratam,
Aby to zachować,
Lodem zmrozi twoją duszę.


Cytat:
Ready to set the world on fire...

Brand

  

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


GothicKomiksy.pl © 2007 - 2012
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang

Forum Literackie Inkaustus

Strona wygenerowana w 0,94 sekundy. Zapytań do SQL: 55