Ogłoszenie


Oscary GothicKomiksy 2012!
Zapraszamy do wzięcia udziału w zabawie!

Został edytowany regulamin porad. Od dziś zezwalamy na komentarze w tym dziale.


Poprzedni temat :: Następny temat
Łowca Alevr
Autor Wiadomość
Kraksa 



Wiek: 12
Postów: 156
Monet: 2
Skąd: się wzięło Niebo?

Wysłany: 28-02-10, 17:11   Łowca Alevr  

To moję drugie opowiadanie, miłego czytania!!!


Prolog:
Khorinis: wyspa pełna niebezpieczeństw, i innego plugastwa. To tutaj się zaczyna przygoda
pewnego Łowcy Smoków, Alevra, jego życie było ciężkie. Jednak dzięki wsparciu bliskich,
stanie się najlepszym łowcą smoków. Oto jego życie:
Alevr był strażnikiem, bardzo lubił ten zawód. Był bardzo lubiany, oczywiście nie każdy go
lubił. A jego brat, Gemon jest rycerzem. Pewnego słonecznego dnia, Alevr chodził po
Khorinis w poszukiwaniu roboty. Poszedł do Baltramam, który potrzebował 6 skór dzika. Alevr
jest wyszkolony, bez problemu znalazł skóry. Gdy chciał je dać Baltramowi, strażnik który
go niecierpi, Verter, zauważył jego czarny interes. Szybko pobiegł powiedzieć Kapitanowi
straży o jego działaniach. Kapitan tak się wściekł, że osobiście pobiegł do Alevra. Wyjął
miecz i go ogłuszył. Alevr, następnego dnia obudził się w lochach. Wiedział o co chodzi.
Tydzień potym trafił do kolonii. Dzięki swojej silę, Alevr, znalazł miecz i kuszę
strażnika. Poszedł przed siebię do miejsca wymian, tam był Strażnik. Był odwrócony plecami
do Alevra, więc ten podszedł do strażnika, i go ogłuszył. wziął miecz i kuszę, a na koniec
dobił biednego strażnika. Poszedł do Starego Obozu, dzień po jego trafienu do kolonii.
Alevr stał się Cieniem, tydzień później, znowu dzięki silę i zręczności. Został
Strażnikiem, jednak nie mógł się tak bardzo z tego cieszyć, ponieważ 3 dni po tym Bariera
upadła. Razem z przyjaciółmi, Alevr ukryli się w lesie i założyli obóz. Jednak straż
królewska ich dorwała, i zabiła. Alevr, wiedział że jak zostanie to zginie. Więc uciekł,
zadomowił się na farmie, gdzie siedział cały tydzień, został by dłużej, lecz w Khorinis
chodziła plotka, że w Górniczej Dolinie są smoki. Alevr postanowił się tam udać. Wziął swój
stary miecz, oraz kuszę. I udał się do Doliny, na przełęczy stacjonowali łowcy smoków,
Alevr postanowił się do nich dołączyć. Porozmawiał z ich szefem, który kazał mu pokonać
jednego z nich. Galmer wybrał Sharta, był silny. Miał średni pancerz łowcy, zardzewiały
topór bojowy, i kuszę łowcy smoków. Alevr, podszedł do przeciwnika, Wyjął miecz, i czekał
na znak od Galmera. Gdy krzyknął, Shart i Alevr się odsunęli od siebię. Alevr zaatakował
pierwszy, Shart czekał aż on podejdzie, wtedy on zaatakuję. Jednak Alevr to przewidział,
gdy podbiegł, Shart uderzył a Alevr zrobił unik. Teraz kolej Sharta na atak. Zaatakował od
prawego do lewego boku, z nadzieją że go trafi. Wtedy Alevr odskoczył, i uderzył go w bok.
Shart, spojrzał w gniewem w oczach na Alevra, i zaatakował tak samo jak poprzednio. Tym
razem się udało, Alevr dostał, jednak się odwzajemnił tym, że wbił mu miecz w brzuch,
kładąc go na ziemię.
-Doskonalę!-Krzyknął Galmer-Jesteś jednym z nas.
Alevr dostał lekki pancerz łowcy smoków.
"Pasuję jak ulał" Pomyślał.
Minęła godzina, Alevr i reszta łowców trenowali. Jednak Galmer już krzyknął żeby kończyli.
Wszyscy poszli do Doliny, zrobili przystanek i odpoczęli. Długo rozmyślali nad tym gdzie by
się udać. Część mówiła żeby rozbić gdzieś obóz i tam odpoczywać. Druga część mówiła, a by
po każdym polowaniu wracać do Khorinis. A trzecia część z Alevrem i Galmerem, chciała udać.
się do zamku. Po ich propozycji, wszystkie grupy się zgodzili, i poszli do zamku. Chwilowo
szło gładko, ale najsilniejszymi potworami których zabili bez strat, to 3 elity. 2 orków
wojowników, i 1 szaman. Oczywiście, bez ran nie było. Omal co nie zginął zastępca szefa
łowców, Brina. Dalej do zamku nie bili się, uciekali. Gdy byli przy taranie, 3 siłaczy,
Venar, Haart i Josh, pilnowali by Ci dotarli do zamku spokojnie. Gdy wszyscy weszli,
siłacze zaczęli wchodzić od najsłabszego. Haart, Josh, Venar. Jednak paladyni nie
przywitali ich zbyt miło. Ale w końcu się zgodzili, każdy łowca dostał jakieś zadanie.
Venar pilnował bramy. Brin był kusznikiem a Jan został kowalem. Były także grupy łowieckie.
Alevr został przydzielony do grupy, Sharta. Był tam Alevr, on i Hamer. Od tej chwili
zaczynają się łowy Alevra.
_________________
"Ale Innos podpatrzył czyn Beliara i przemierzył Ziemię by znaleźć człowieka!"
"Wtedy zwrócił się Beliar do innej istoty. Ale Adanos zesłał potężną falę która zmyła ją z powierzchni Ziemii"
"Ale wraz z nią, odeszły także drzewa i zwierzęta. Więc Adanos wielce się zasmucił"
"Mam w dupie przeznaczenie!"

Moje Komiksy:

Zrobione:
Ray-Odejście. http://gothickomiksy.pl/viewtopic.php?t=4836
Niezapomniana Osiemnastka. http://gothickomiksy.pl/viewtopic.php?t=4725
Zatopienie Marzanny. http://gothickomiksy.pl/viewtopic.php?t=4882

Zawieszone:
Najemnik-Tajemnicza wieża.

Planowane:
Ray-Przyjaciel

  

 
 
kubisa 



Wiek: 13
Postów: 208
Monet: 4

Wysłany: 28-02-10, 19:29     

Ech... Ciężko coś powiedzieć o tym opowiadaniu. Zacznę może od fabuły. Przedstawiłeś jako-tako co ma się dziać, ale wybrany temat jest stary. Łowców Smoków jest jak mrówków. Ale zostawmy to, zobaczymy ocenimy. Opowiadania a'La Gothic dawno już mi się przejadły. Taka trudność wymyślić nazwę krainy/miasta/wyspy? Daj spokój... Czas na piekielnie łatwą rzecz... ortografię. Na szczęście błędów jako-takich nie ma, ale za to są omyłki językowe. Znalazłem gdzieś zdanie zaczynające się z małej litery. Gdy wymieniałeś co zabiła grupa ŁS to aż się przeraziłem. "A trzecia część z Alevrem i Galmerem, chciała udać. się do zamku.", "ale najsilniejszymi potworami których zabili bez strat, to 3 elity. 2 orków wojowników, i 1 szaman"- co to jest? Cóż... Ortografia doda ci jakiegoś plusa...
1+/10 To na razie Prolog, może się poprawisz... może nie...
_________________
Gdy wy stawiacie 10/10, ja próbuje wyciągnąć na 7/10.
Niech żyje energia atomowa!
Kupcie mi na urodziny pierogi. Ucieszę się.
Loris chce na urodziny nowe łożysko.

  

 
 
 
Denpok 


Postów: 68

Wysłany: 03-05-10, 10:54     

Jednym słowem DNO TOTALNE . Oprócz tego, że zamiast kropek wstawiałeś przecinek prawie w każdym zdaniu, znalazłem kilka nieścisłości . Bardzo chaotycznie napisane, wszystko naraz i za krótkie. Ortów wprawdzie nie zauważyłem ale literówki się znalazły. Rzeczywiście wygląda jak napisane przez dziesięciolatka. Słuchaj, powiem szczerze, że jak chcesz pisać podobne opowiadania na tym forum to lepiej wogóle sobie z tym odpuść. Nie jestem pesymistą ale jak widzę "coś" takiego to poprostu tekst mówi sam za siebie. Nie masz talentu do pisania, tyle Ci powiem. Podsumowując ocena za twój "prolog" odemnie to oczywiście 1/10.

  

 
 
 
Karik04 



Wiek: 15
Postów: 585
Monet: 5
Medale: 2
Skąd: R'lyeh

Wysłany: 03-05-10, 11:24     

Chaos, bezsens, dno, tragedia. Tyle słów a twoje opowiadanie jest synonimem wszyściutkich wymienionych i kilku innych.

Fabuła trywialna jak pójście do toalety. Na dodatek przedstawiona w sposób, który jest dla mnie nie do przyjęcia. Pędzi szybciej niż Usain Bolt na dopingu. Żeby jeszcze była dobra... a tu Tragedia przez duże T i Dno przez duże D. Zrozumieć tego nie sposób. Ocena to... (fanfary!) ... (napięcie rośnie) ... (kilku zasłabło) ... (puściły zwieracze)... (ktoś zeszedł na zawał) ... 1/10 (szaleństwo na trybunach xD )

Teksty opłakane. No niby coś tam z polskiego we łbie utkwiło xD , ale gdybym chciał pobawić się w Malberta to nie dożyłbym końca pisania. Ocena to ... dobra, zlituję się nad biedną widownią xD : 1+/10

Ogólnie: Kiepściutko. Fabułę lepszą (a w każdym razie logiczniejszą xD ) wymyślałem w przedszkolu. Tak więc wiesz, najpierw pomysł, potem pisanie.

Ocena: (widownia krzyczy: "Gadaj!") ... (nadjeżdża karetka) ... (ludzię się pocą) ... (ktoś zasłabł) ... (ten z zawałem chyba już nie żyje. A nie, oddycha xD ) ... (znowu wszystkim puściły zwieracze. Oj, sprzątaczki będa miały robotę) ... (nie mogę juz znieść smrodu. Kończmy to szybko) ... (nie mogę się oprzeć :P ) ... 1-/10. Gratuluję!

Tu co ciekawsze "kffiadgi" xD :
Kraksa napisał/a:
wyspa pełna niebezpieczeństw, i innego plugastwa

Kraksa napisał/a:
Alevra, jego życie było ciężkie

Kraksa napisał/a:
Alevr był strażnikiem, bardzo lubił ten zawód. Był bardzo lubiany, oczywiście nie każdy go lubił. A jego brat, Gemon jest rycerzem.

Kraksa napisał/a:
Poszedł do Baltramam

Kraksa napisał/a:
Kapitan tak się wściekł, że osobiście pobiegł do Alevra. Wyjął
miecz i go ogłuszył.


Miałem nie bawić się w Malberta, ale nurtuje mnie jedna myśl: kapitan ogłuszył miecz czy Alevra? Ale jedźmy dalej:

Kraksa napisał/a:
Dzięki swojej silę, Alevr, znalazł miecz i kuszę
strażnika. Poszedł przed siebię do miejsca wymian, tam był Strażnik. Był odwrócony plecami do Alevra, więc ten podszedł do strażnika, i go ogłuszył. wziął miecz i kuszę, a na koniec dobił biednego strażnika.

Kraksa napisał/a:
Razem z przyjaciółmi, Alevr ukryli się w lesie i założyli obóz. Jednak straż królewska ich dorwała, i zabiła


Jest tego więcej, ale im dalej w las...
Poza tym potem jest mniej śmiesznych tekstów, Zostaja te żałosne.
A tak poza tym dalej nie będę pisał bo przecież:
Kraksa napisał/a:
straż królewska ich dorwała, i zabiła.
_________________
Piszę poprawnie po polsku
.


  

 
 
 
Nastor 



Postów: 11

Wysłany: 03-05-10, 20:44     

To może ja, zamiast jechania, napiszę, co wypadałoby poprawić...

Cytat:
Khorinis: wyspa pełna niebezpieczeństw, i innego plugastwa. To tutaj się zaczyna przygoda
pewnego Łowcy Smoków, Alevra, jego życie było ciężkie. Jednak dzięki wsparciu bliskich,
stanie się najlepszym łowcą smoków.


Po pierwsze, ten dwukropek po Khorinis nie jest dobrym pomysłem. Wstęp musi być interesujący, szczególnie, gdy jest prologiem. Funkcją prologu nie jest bynajmniej opis encyklopedyczny (:P), a jakis przyjemny wstępik rodzajowy.
Po drugie, szyk w zdaniu nr dwa jest niewłasciwy. Tj. - albo wybierasz, że piszesz wszystko z archaicznym szykiem, albo nie. Więc raczej powinno być "To tutaj zaczyna się...".
Po trzecie w tym drugim zdaniu tak własciwie przedstawiłes nam zakończenie opowiadania.
No i warto zapamiętać, że najczęsciej przed:

Czy lub bądź
Ani ni
Tudzież oraz
Albo i

nie stawiamy przecinków. ;)

Oprócz małych błędów i literówek, ciągle zmieniasz czas z teraźniejszego na przeszły i odwrotnie. Raz, że tak robić się nie powinno, dwa, że to bardzo męczy czytelnika.
Bardzo mało zdań złożonych, a zdania pojedyncze służą do budowania akcji. Potęgują wrażenie, że wszystko dzieje się na raz. A zatem zapamiętaj: akcja - zdania pojedyncze/równoważniki zdań, opisy - zdania złożone. To "opowiadanie" jest w sumie ciężkie do zdefiniowania jako gatunek... ale chyba raczej byłaby to luźna notka biograficzna. :P

Cholernie dużo powtórzeń, musisz ich unikać. Wszędzie miecz, miecz, miecz, Alevr, Alevr, Alevr... No i bardzo biją po oczach wszystkie liczby. Zapisuj je słownie, bo to nie wypada tak zostawiać.

Radzę ćwiczyć. Może po kilku latach cos z tego wyrosnie.
Aha, do tego jeszcze czytaj. Nie wyobrażam sobie w ogóle prób literackich bez gruntownego oczytania... we wszystkich formach. Co by to nie było, fantastyka, literatura piękna, romansidła, akcja, S-F - czytaj wszystko i jeszcze więcej. Nowe słownictwo, do tego rozwija wyobraźnię, oswoisz się z pismem, przy okazji nauczysz się składać zdania...
Wbrew pozorom czytanie ma dużo zalet. ;)

Życzę szczęscia i wytrwałosci. :P
_________________
Was soll uns denn das ew'ge Schaffen! Geschaffens zu nichts hinwegzuraffen!

  

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


GothicKomiksy.pl © 2007 - 2012
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Forum Literackie Inkaustus

Strona wygenerowana w 0,51 sekundy. Zapytań do SQL: 23