To był piękny słoneczny dzień. Niebo było nieskazitelnie białe. Wszędzie widniały tłumy świętujących ludzi idących przez ulice miasta Nadreką. Jednemu człowiekowi sprawiało to niezbyt normalny widok. Nazywał się Olip Frelig.
Był on zwykłym włóczęgą. Chodził zazwyczaj w wyświechtanych ubraniach. Ludzie patrzyli na niego z odrazą. Olip nigdy się tym nie przejmował. Choć starał się nigdy nie pokazywać publicznie z uwagi na swoją reputację. Jeszcze nie wiedział, że niedługo jego imię będzie najsławniejsze pośród wszystkich na świecie.
Owy tłum świętował z powodu zmyślonego przez pospólstwo "Dnia Leniwienia Się". W tych czasach ludzie wszystko by dali, aby spocząć na laurach.
Niedługo zapadła noc, więc Olip poszedł do swojego dobrego znajomego właściciela motelo-baru, aby poprosić go o nocleg. Cieszył się, że nie musi nocować po prostu na ulicy, lecz nie był zachwycony tym, że nie mógł w żaden sposób odwdzięczyć się przyjacielowi.
Nie minęło dużo czasu, gdy doszedł do swojego celu. W karczmie unosił się głęboki zapach różnorakiego alkoholu. Nic w tym dziwnego, bo w pobliskim stoliku siedziało dwóch upitych do nieprzytomności ludzi. Bar ten cieszył się dobrą renomą, lecz tylko wśród tzn. "Szarych Stref".
Olip zauważywszy barmana przy ladzie podszedł do niego i zapytał o wolne łóżka.
-Czy są wolne łóżka-zapytał Olip-chciałbym przespa tutaj noc.
-Owszem są-odrzekł barman-lecz opłata za jedną noc wynosi pięć dukatów.
-Dla mnie jest za darmo-zaprotestował Olip-umówiłem się...eee...to znaczy ja znam właścicielatego baru i ten pozwala mi tutaj spędzać za darmo noce.
-Ty?!Przyjacielem...Znajomym mojego szefa?!-Wybuchnął tak barman, że, aż ocucił pijaków-Chyba sobie żartujesz?Wynocha stąd, włóczęgo!!!
Olip chcieć czy nie musiał opuścić bar i przespać się na ulicy. Na szczęście koło bloku mieszkalnego znalazł starą porzuconą kanapę.
-Chyba lepszego miejsca już nie znajdę-pomyślał Olip-pomyślał Olip-No dobrze...Tu chyba będzie mi wygodnie.
Minęło zaledwie kilka minut, a przemęczony podróżnik smacznie chrapał. Lecz w czasie wypoczynku nie mógł zazna spokoju, ponieważ w jego głowie zaczęły dziać się dziwne rzeczy. Słyszał przez sen pogróżki przez dziwne i przerażające istoty. Były to najbardziej przerażające istoty, które widział, nie ważne czy przez sen czy na jawie. Owe istoty groziły mu śmiercią w męczarniach, lecz kiedy zapadał się w straszną otchłań pojawiło się oślepiające światło i...
Olip w tej chwili zerwał się z łóżka cały spocony z takim impetem, jakby ktoś go kopnął z całej siły w [cztery litery].
Był już wczesny poranek. Olip przez bardzo długą chwilę siedział sparaliżowany na łóżku, myśląc ze zgrozą o tym koszmarze. Z każdą chwilą, gdy co raz bardziej przypominał sobie więcej urywków ze snu tym bardziej bolał go strasznie brzuch.
Postanowił w tej chwili nie rozmyślać o tym śnie. Po chwili odszedł z miasta w dalekie bezdroża. To nie był dobrze przemyślany krok...
Proszę o jak najwięcej krytyki, żebym już nie robił błędów, a przypuszczam, że coś na pewno znajdziecie na mnie
PS.Każdy kto zagłosował w ankiecie niech się ujawni i oczywiście proszę, żebyście głosowali w ankiecie
PS2.Dopiero akcja będzie się rozkręcała, to takie wprowadzenie, jakby
Olip zauważywszy barmana przy ladzie podszedł do niego i zapytał o wolne łóżka.
-Czy są wolne łóżka-zapytał Olip-chciałbym przespa tutaj noc.
Tutaj jest zbędne albo:
Roland12 napisał/a:
i zapytał o wolne łóżka.
albo:
Roland12 napisał/a:
-Czy są wolne łóżka
Roland12 napisał/a:
przespa
Przespać.
Roland12 napisał/a:
właścicielatego
Brakuje spacji.
Roland12 napisał/a:
Olip chcieć czy nie
A tutaj to być potworek językowy czy ty tego chcieć czy nie . Powinno być "Olip, chcąc, nie chcąc...".
Roland12 napisał/a:
zazna
Zaznać.
Roland12 napisał/a:
ponieważ w jego głowie zaczęły dziać się dziwne rzeczy.
Zwariował ? A na poważnie, to zdanie jest dziwne.
Roland12 napisał/a:
pomyślał Olip-pomyślał Olip
Powtórzenie.
Roland12 napisał/a:
Słyszał przez sen pogróżki przez dziwne i przerażające istoty. Były to najbardziej przerażające istoty, które widział, nie ważne czy przez sen czy na jawie. Owe istoty groziły mu śmiercią w męczarniach, lecz kiedy zapadał się w straszną otchłań pojawiło się oślepiające światło i...
Powiem krótko: tragedia!
Roland12 napisał/a:
Olip w tej chwili zerwał się z łóżka cały spocony z takim impetem, jakby ktoś go kopnął z całej siły w [cztery litery].
Znaczy: spocił się z impetem albo ten impet zerwał się razem z nim? Jak cię kopnę w cztery litery to zrozumiesz że to "[]" jest zbędne.
To nie są pogróżki .
Roland12 napisał/a:
Z każdą chwilą, gdy co raz bardziej przypominał sobie więcej urywków ze snu tym bardziej bolał go strasznie brzuch.
To zdanie leży i kwiczy. Powtórzenie i ogólne nielogiczności rażą me wrażliwe oczy.
Roland12 napisał/a:
Postanowił w tej chwili nie rozmyślać o tym śnie. Po chwili odszedł z miasta w dalekie bezdroża. To nie był dobrze przemyślany krok...
Widać, że ci się spieszyło. zamiast napisać coś więcej stworzyłeś coś w stylu: poszedł, ale to był błąd. Tak się nie pisze!
Roland12 napisał/a:
a przypuszczam, że coś na pewno znajdziecie na mnie
I to ile! Sam nie jestem profesorem Miodkiem, ale tu te błędy po prostu rażą.
Roland12 napisał/a:
żebyście głosowali w ankiecie
Jakiej ankiecie?
Roland12 napisał/a:
to takie wprowadzenie, jakby
To pisz PROLOG, a nie rozdział pierwszy.
Podsumowując:
Słaba fabuła. Liczę, że się rozkręci.
Masa błędów. Liczę, że je poprawisz.
Interpunkcji nie liczę bo sam jestem w tym kiepski.
Za opko ocena 3/10.
Primo, nie pi***dol mi tu, że jak ktoś potrafi wymieniać błędy, to nie potrafi pisać. Bo taki nędzny "pisarzyna" jak ty, nie będzie co mogę robić a czego nie.
Po drugie: cześć błędów wymienionych przez Karika jest bezpodstawna. Jeśli wymieniać błędy, to w oparciu o porządną wiedzę, nie o podobne posty innych. Tak, piję do mojego systemu oceniania.
Co do samego opowiadania, to jest słabiutkie. Robisz od cholery błędów, nie chce mi się tego wymieniać, zaraz znowu mnie się opi***li za to że się wychylam z szeregu, ale po pierwsze: nie czytałeś tego przed dodaniem. Po drugie: dialogi więcej niż kuleją, są tragiczne. Po trzecie: Epitety i inne środki stylistyczne nie są na pewno twa mocną stroną. Wychodzą takie kiksy jak "nieskazitelnie białe niebo", albo "Olaf chcieć".
Fabuły nie ma na razie w ogóle. Jakieś straszne istoty (wtf), jakiś bar, jakiś włóczęga, jakiś przyjaciel... Brak jakichkolwiek opisów świata przedstawionego.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach