Wysłany: 04-08-10, 16:25 Misja Gladrith: Powrót Anty-Szatanist Team
Nadszedł ten wiekopomny moment kiedy to właśnie dziś i o tej godzinie wrzucam kolejny swój komiks. Tylko dwa arkusze, ale... ale praca trwają w najlepsze!
UWAGA! ZANIM ZACZNIESZ CZYTAĆ!
-Fabuła na dobre rozwinie się w Arkuszu 3
-Arkusz 2 jest dość krótki, dlatego że jest to łącznik między Arkuszem 1, a 3. Co w reszcie komiksów się nie pojawi.
-Słaba jakość bo w dobrej jakości arkusz ważył 17MB Nie obniżajcie za to ocen, w następnych arkuszach jakoś będzie DUŻO, DUŻO lepsza.
Usunięte przez autora!
Ostatnio zmieniony przez Eskel 22-07-11, 12:55, w całości zmieniany 1 raz
No, to wygląda na to, że będę pierwszy. Cóż tu dużo mówić, znalazłem kilka literówek (jak chyba w każdych komiksach które dotąd przeczytałem). Rozumiem też, że dzisiaj trudno o humor w komiksie ale mogłeś się bardziej postarać jeśli o to chodzi. Co do pozostałch rzeczy jak odrobinę słaba jakość fot czy dymków nie mam zastrzeżeń. Skoro napisałeś, że w trzecim arkuszu się fabułą rozwinie, no to czekamy na ten trzeci arkusz. Jak narazie ocena from me to you na dzień dzisiejszy to 4/6.
Hahaha. Rozwalające, czytając ten komiks nie raz miałem powody do śmiechu. Ale nie rozkręcajmy się. Od początku.
- fabuła: Bezsensowna i tyle, ale to element składowy komedi. ???/???
- wykonanie: Screeny ładnie pstryknięte, miłe dla oka efekty i naprawdę śmieszne teksty, które są esencją tego rodzaju prac. Wciskane na siłę bęłdy ortograficzne, składniwe, [...] czynią ocenę jeszcze wyższą Szczególnie ta wkurzona owca... 9/10
- ogólnie: Bradzo dobra komedia. Można się uśmiać, a na pewno nieraz uśmiech pojawi się na naszej twarzy. 8+/10
_________________ "Miecz Przeznaczenia ma dwa ostrza, Ty jesteś jednym z nich"
Właściwie to nie oczekuje od komiksu jakiejś tam super skomplikowanej fabuły, ważne żeby była. Tu jej nie było. Akcja składa się po prostu ze zlepku nielogicznie powiązanych ze sobą wydarzeń (nawet w komiksie komediowym potrzebne jest trochę logiki!). Sprawiało to wszystko wrażenie, jak byś wymyślał ją podczas pykania screenów. Podobnie zresztą jak, rzecz najważniejsza w komedyjach, czyli humor. Nie zaśmiałem się ani razu, prawdopodobnie nawet nie uśmiechnąłem.
No i coś ty zrobił z moim Charlim?! To nie był Charli tylko jakaś inna gadająca owca, charakterem nawet go nie przypominał. Po za tym miał on rogi!
Grafiki nie skomentuje bo sam doskonale zdajesz sobie sprawę z jej poziomu.
3,5/10 słabiutko.
Chłopie, rozumiem ten ból, kiedy w dobrej jakości nie mieści się na żadnych serwerach . Miałem ten sam problem z Golemem . Dlatego nie mam zamiaru ci obniżać, łączmy się! XD
Ale niestety, humor to NIE JEST twoja mocna strona, nie wiem ile razy będę musiał ci to powtarzać. Nie było ani jednego momentu, w którym bym się śmiał. Ba! Nawet się nie uśmiechnąłem ani razu. A szkoda.
Fabuła na razie się nie rozkręciła, więc nie powiem na jej temat nic, ale może będzie sensowna i przewyższy humor .
Wykonanie za to jest bardzo dobre. No, i to tyle.
5/10.
_________________
Com widział i uczynił,
Aby stać się tym, kim jestem,
Przepełni cię zdumieniem.
Co uczynić mogę
I z kim się zbratam,
Aby to zachować,
Lodem zmrozi twoją duszę.
,,Hokus-pokus czary mary Komiksiarz Eskel to twój stary,, . Tekst stary jak świat ale ta przeróbka mnie rozwaliła. Hmmm Skoro Miłosz ma taką umiejętność motywacji to niech mnie zmotywuje do dokończenia Soldier Side II . Sam komiks... Fabuła bezsensowna ale śmieszna teksty rozbrajające wykonanie całkiem dobre. 9,5/10. To jest ocena za cały komiks. Czekam na kolejne arkusze.
"Mów co chcesz, ale Zafina to najzajebistsza laska w tekkenie" - ja
"Ill take their fucking heads! - Trivium
Zajrzyj na mój profil do autobiografii żeby zobaczyć moje komiksy ;]
Z tego co widzę czasem wymuszasz do siebie żarty... ale chodzi mi że tak wymuszasz, że na siłę... a to jest bardzo złe! Wyjdź sobie na dwór... powtarzam się!
No niestety, gościem od humoru nie jestem... chociaż czasem mnie bawią niektóre rzeczy... teksty były... nie na miejscu tak jakby... to mi przypomina mojego Sindbada. Jak mówiłem, nie wmuszaj do siebie humoru! I najlepiej wrzucać screeny do fotosika, on nie ma limitów wielkości plików.
Komiks przeczytałem i niestety, nie spodobał mi się. Tu się zrobił taki jakby... chaos!
Co wywnioskowałem z komiksu?
1. Było coś do 10 cesarzy.
2. Bohater komiksu ma długi
3. Coś o Whiskasie
4. To że jestem pomocny ( )
5. ...
jak widzisz, to nie wygląda na fabułę...a nawet absurd powinien ją mieć. Może spróbuj wydać 3 arkusz ale bez wmuszania w siebie głupich tekstów! Albo kiedyś remake...
Ogólnie żadnej bomby niema, ale arkusze mnie rozbawił.
Niektóre ujęcia są bardzo ładnie cyknięte, ale niestety muszę obniżyć mimo wszystko ocenę za jakość o jedno oczko, gęsto sypały się literówki np.dedektywem.Nawiązania do komiksów bardzo mi się spodobały zwłaszcza Rysio. Niektóre sceny mnie rozśmieszały np. casting. Łap 7-/10 za te dwa arkusze
Fabuła: narazie niewiele. Tylko casting i niecne plany Anty- Szatanistów. Ale podałeś to całkiem ciekawie. Fabuła nie jest przesadnie rozbudowana, wielowątkowa czy zawiła. Ale przecież nie o to chodzi. W każdym twoim komiksie fabuła jest lekko i łatwo przyswajalna. Możnaby rzec: lekkostrawna.
Humor nierówny. Raz jest wymuszany (Charlie), raz bardzo dobry (początek, końcówka drugiego arkusza, niektóre momenty castingu czy "wszyscy jesteśmy obywatelami Gladrith.", "A ja idę grać w golfa" , Rysio). Ogólnie jest całkiem nieźle.
Wstęp skojarzył mi się początkiem "Rysio Piksel- Wybory".
7+/10.
Wykonanie: jakość taka sobie, ale wyjaśniłeś dlaczego a i tak dramatu nie ma. Screeny ładne, sklejka też. Dymki i łączniki git.
Perzyczepić się można do wyglądu Charliego. Pozbawiłeś biedaczka rogów. Ale to nieistotny detal (nie bij, Spiacy )
Wykonanie ogólnie dobre, ale jednak mogłoby być lepsze. 7+/10.
Teksty: Primo, śmieszne (z reguły). Secundo, są byki i to czasem naprawdę haniebne (dedektyw itp.).
Większość dowcipów zawarta jest w tekstach. Humor jest nierówny. Większość dobrych opisałem przy okazji humoru. Tu wyróżnię jeszcze "Hokus-pokus czary mary Komiksiarz Eskel to twój stary". Bomba.
Śmiesznych inaczej też trochę jest. Chociażby te o Bimberze. Robią się powoli oklepane jak "THIS IS SPARA" i inne takie.
Sporo błędów większych i mniejszych. Od literówek po zwyczajne potworki.
Teksty to zdecydowanie najsłabsza strona komiksu, ale swój poziom trzymają. 6/10.
Ogólnie: nie jest źle. Jako typowy rozweselacz na średniaste dni sprawdza się dobrze. Jako komedia z prawdziwego zdarzenia wypada gorzej.
Szczerze? Ani razu się nie uśmiałem. Jedynie co się trafiło to dwa razy taki lekki uśmiech. A po za tym nic. W niektórych miejscach wykonanie też leży, chociażby brzydkie screeny. Oprócz tego w tekstach było parę błędów, ale za to dość poważnych. Ogółem, komiks do mocnych nie należy. Masz 5/10 za to, że mimo wszystko jakoś to wszystko trzyma się kupy.
Rozczaruję cię. To słaby komiks. Wrzucałeś na dużo humoru na siłę, a taki rodzaj jest najgorszy. Bierzmy się za ocenianie. Fabuła jak na razie nie ma jej, czekam na kolejne arkusze. Teksty no jak już mówiłem są pisane na siłę itd. Wykonanie jest kiepskie, ale wiem, że ciężko znaleźć dobre hostingi. Dodam jeszcze, że zdarzyły się nieliczne momenty gdzie uśmiechnąłem się. A za 2 arkusze mogę dać najwyżej 4\10. Mam nadzieję, że kolejne części będą lepsze.
No niestety nie popisaleś się. Humor jest wrzucany na siłę anie spontanicznie Starasz się kazdy obrazek zapełnić zartami ktore w efekcie są raczej żenujące niż śmieszne. Ponadto kożystasz ze sprawdzonych chwytów które juz się przejadły. Rozmowa narrator-twórca takie coś bylo i to lepiej zrobione w innych komiksach. Widać że inspirację bierzesz z SH...no cóż, wymyśl coś wlasnego, wtedy i ocenka w górę skoczy Hmm...jeszcze uczepię się małego skopiowania pomyslu Generala Z Cesarskim cesarzem (Tam był Lord, ale przekaz ten sam) Ponownie powiem-stawiaj na orginalność!
Komiks jest ładny ale nie żeby to nazwać Bestsellerem
Fabuła jest w miarę ciekawa, teksty boskie. Łączniki są dobre. Grafika jak grafika w Gothicu II, ładna. Najbardziej w tym całym komiksie (Do II arkuszy jak na razie) rozbawiła mnie owca krzycząc ''Die Motherfucker Die'' . A co do oceny to wynosi 9/10. Jeżeli III arkusz będzie o wiele lepszy to dostaniesz 10/10 i znaczek wartości. Wtedy wpiszę Ciebie i twój komiks do opisu
Jedno jest pewne, ten komiks na pewno jest lepszy od "Spółki G" ale do doskonałości trochę mu brakuje. Najbardziej razi po oczach wspomniany wcześniej brak oryginalności. Wcisnąłeś na siłę Charliego (i to zły model owcy jeszcze ), Rysia Piksela, oraz... Führerusia! Mogłeś to trochę subtelniej zrobić, bo wszystkie postacie są walnięte w jednej scenie. Twój własny humor natomiast, nie jest zły. Zwłaszcza na początku, podobało mi się że wszyscy go oczywiście rozpoznają Drugi arkusik też był całkiem niezły, zwłaszcza szkielet. Ale nie idzie ci zupełnie z tekstami, musisz popracować nad nimi bo niekiedy są bez sensu, no i zdarzają się błędy. Podsumujmy: Komiks jest o wiele lepszy od Spółki G(ejów) ale nie jest doskonały. Mam nadzieję że następne arkusze będą lepsze. 7/10.
Nooo... Już porządniejszy od poprzedniego komiksu.
Ładne czcionki, mniej błędów, ładne zdjęcia, ogólnie ładniej zrobiony.
(Znów nadużywam słowa 'ładnie'.)
Widać, że się już bardziej postarałeś, to wszystko fajniej wygląda i jakoś tak składa się w całość.
I w końcu zaczynam rozumieć fabułę! Chyba...
Humoru trochę było, czasami rzeczywiście wrzucany na siłę, ale lepszy niż poprzednio
Jakość rzeczywiście trochę słaba, ale to przez zły internet. I mam nadzieję, że to naprawisz.
I tak może być lepiej.
Ale mało tego jeszcze jest... I kurczę sama nie wiem czy już oceniać, czy poczekać jeszcze trochę na dalszy ciąg...
Oj dobra, co się będę... 7-/10.
_________________ "Jeśli jesteś za słaby, by się zabić, nie jesteś godzien, by żyć. Zabij się."
No to za to należy ci się ocena 9\10. Staranne wykononie(na Dartramowskim arkuszu). Dobry humor. I co najważniejsze dobre użycie cenzury. Kiedy Cassia się rozebrała to cenzura dawała efekt nagiej kobiety.
Nie, o nie... Nie podoba mi się komiks, może nie mam podobnego humoru do Twojego, ale jest on słaby, rozmówki z narratorem i grupa filmującą są żałosne, wciśnięte na siłę, tak samo jak reszta rzeczy z innych komiksów, po prostu szkoda komiksu... Mógł być hit wyszedł kit.
3/10, oto moja ocena, miałem dać 1/10, ale zdałem sobie sprawe, że wykonanie trzyma norme.
_________________ Taki epicki ten kolor zielony...hmmm... albo nie... Dobra, ten już lepszy, co ja miałem czytać? A no właśnie !
Przybyłem, zobaczyłem, uciekłem i ponownie przybyłem krytykować wasze komiksy, no właśnie, na razie komiksów nie chce robić, ale pokrytykować mi się chce ;d. Strzeżcie się mnie !
Łap w końcu mój komentarz, bo chyba byś mnie zabił jakbym Ci go nie ocenił.
No więc tak... przed przeczytaniem tych dwóch arkuszy byłem pewien, że będzie to totalne , ale jednak komiks mi się podobał. Właściwie to pierwszy arkusz, drugi arkusz wyszedł Ci znacznie gorzej, zszedłeś z toru, głównie przez badziewny humor (o 2 część mi chodzi), czyli rozmowa z narratorem (weźcie ludzie nigdy czegoś takiego nie róbcie) oraz te niesmaczne teksty. Jeszcze muszę się przywalić do jednej rzeczy, co to za kółka przy łącznikach? (nie we wszystkich miejscach, ale są, rób to porządnie. ). Suma sumarum komiks jest ok, na razie nie ma żadnych szans na bestsellera, ponadto mógłbyś wprowadzić jakieś śmieszniejsze żarty, niekoniecznie swoje.
Ocena: 5-/6
_________________
Jeśli popierasz Nową Prawicę, wklej to do podpisu.
No Eskel, komiks to mnie nie porwał : p Nie jest taki zły, ale jednak troszkę nie w mój deseń
Fabuła: w tym podpunkciku znajdzie się także miejsce na humor, ale o nim później, bo zaczynam jak to mam w zwyczaju od samego wątku fabularnego, który w tym komiksie na dobrą sprawę nie istnieje; ewentualnie mogę uznać, że jeszcze się nie pokazał; ale bez przesady, komedia komedią, lecz dobrej fabuły to nie wyklucza, ba nawet to powinien być główny czynnik, który ma nas rozbawić; w tej pracy jedyny zalążek to ogłoszenie o tego pomocnika, co jest tak zagmatwane i poplątane, że nie łapię prawie nic, po co? na co? mu ten cały pomocnik; w komiksie tego nie wyjaśniłeś, jest po prostu tak nijak; nie wspominając początku drugiego arkusza... nie rozkminiam tego nawet po części; dopiero później coś ciekawego z tym duchem, który jak się orientuję jest postacią ze wcześniejszej części (czytałem, ale za dużo to nie pamiętam ), czyli jak dla mnie fabuła leży, ale skoro ma się rozwinąć to czekam; teraz przyszedł czas na humor, który jest... różny, to chyba najwłaściwsze słowo, raz lepiej, raz gorzej, a raz tragicznie; sam początek mi się spodobał, a później spadał jak wykres funkcji liniowej malejącej; większość rzeczy które chyba w zamyśle miały mnie rozśmieszyć, raczej były nudne i skopiowane skądś indziej; np.: ta owca, raz w oryginale było to w miarę zabawne, później gdy się to pojawiło u Visora i Pumo jakoś trzymało poziom, gdy tu jest całkowicie denna i nieśmieszna; co za dużo to nie zdrowo; wybieranie pomocnika... na kolana nic mnie nie powaliło; II arkusz, powtarzając to, że początku nie łapię zupełnie, to humor w nim zawarty jest taki jak skoki Roberta Mateji.
Wykonanie: w tym punkcie nie mam dużych zastrzeżeń, praca kamerą i użycie kodów na poziomie, chociaż nie jest to szczyt szczytów, może być lepiej tylko troszkę się musisz pobawić tylko ta jakość mogłaby być lepsza.
Teksty: raczej poprawne, widziałem chyba jednego orta "alkocholu", literówki nie rzuciły mi się w oczy; i tu podobnie jak przy wykonaniu, niektóre teksty mogłyby być lepsze.
Podsumowując, nienajlepsza część fabularna, przeciętny humor i cześć techniczna na poziomie, dla mnie komiks na +4/10
Szczerze... słabo. Znaczy się, wątku fabularnego trudno po takiej ilości ocenić. Jeśli zrobisz coś z tym duchem to będzie zapewne plusik. Klasztor Anty-sZatanistów... może nie być aż takie złe ale jak mówiłem na razie nic na temat fabuły nie powiem
Taki humor mnie nie rusza. Po pierwsze, cały czas powtarzasz te same, nudne momenty. Gadanie z narratorem jest nudne, ciągle potykanie i powtarzanie nazw również. Dodatkowo tekst "Die Motherfucker Die" jest już całkiem przejedzony. No.. reszta jaka się pojawiła ujdzie. Ale szczerze, ani razu nawet na mojej twarzy nie pojawił się uśmiech.
Wykonanie jest OK. Arkusz... nie jest Twój ale nic do tego nie mam : P dymki są w miarę dobre, chociaż osobiście wolę całkiem okrągłe. Screeny pstryknięte raczej średniawo, ale za to równie wklejone w arkusz są.
No i teksty. Mogą być, nie ma żadnych rewelacji, ale błędów merytorycznych/ortograficznych nie ma więc jest spokojnie.
Daję Ci 6/10 - komiks dobry, ale daleko mu do rewelacji.
_________________ "Śmierć, Zemsta i Furia to trzy podstawowe składniki Chaosu"
I believe i am pie!
Czasem były literówki czy innego rodzaju błędy wszelakie (nienawidzę się razem pisze).
Ze strony tekstów i wykonania to w zasadzie tyle. Humor nie był wysokich lotów. Taki bardziej pasujący do UA, tylko tu w wersji słabszej. Kompletnie ci nie wyszły rozmowy narratora i autora. Najbardziej pozytywne rzeczy jeśli chodzi o humor to te, związane z owcą i Rysiem, a to twoje postacie powinny błyszczeć. I jeszcze pochwalę Cię za czcionkę nad budynkiem! Swego czasu sam jej kilka razy użyłem, i chyba nawet na kompie mam. Komiks nie jest bardzo doby tylko po prostu dobry. I dostaniesz dobre -7/10.
_________________ Piszę poprawnie po polsku.
Moja twórczość:
Zawieszone:
Asasyn Shargan - opowiadanie
Komiks badziewny... uuu...
Fabuła - Dziwaczna, pokręcona, niezrozumiała, głupia, śmieszna w niektórych momentach, nienormalna, nieparanormalna , i wogólę nie przypadła mi do gustu Może trochę śmieszna ale to tylko w niektórych momentach Fabuła oklepana, jacyś satniści, coś tam dupa, czary mary hokus pokus Myrtan patrzy na to z boku... 1,5/5
Ortografia - Tez powala na kolana, nie potrafiłem już odróżnić czy tę błędy są specjalnie czy nieumyślnie
Estetyka - Tez niczym nie zachwyciła, wiem, że pisałeś, że zła jakość i wogólę, ale i tak to skrytykuje Brzydkie srceeny obrazki nie ponumerowane -
Ocena ogólna to...budu...budu...budu...budu...budu... 1,5/5
Myrtan, No lol. No w tym momencie mnie rozwalileś kompletnie. Nie ponumerowane obrazki, omg. Po co ci te numerki, chyba kazdy glupi wie jak czyta sie komiks, i numerowanie jest tu zbedne.
Myrtan, No to cholera musisz miec zajebiscie wielka i mocna skleroze zeby przez chwile zapomniec. To albo konczysz w takim momencie zeby nie zapomniec, dokanczasz caly arkusz i dopiero idziesz, albo se kursorem najezdzasz na obrazek na ktorym skonczyles i dopiero idziesz.
Heh. Komiks poprawił mi humor Główny bohater jest studentem, więc go doskonale rozumiem Humor lekko zwariowany, ale w sumie taki właśnie lubię Było kilka błędów, jednak nie należę do ludzi którzy się czepiają na siłę każdego najmniejszego szczegółu. Moja ocena, mocne 7/10 Dobry komiks, poprawia humor
Od razu mówię, że pierwszy arkusz był zaisty! O ile na początku było drętwo to czym dalej tym lepiej. Ale drugi arkusz... Sprawił, że zaczęły mnie oczy boleć. Ale jakoś do końca dotarłem. Screeny nie grzeszyły dobrą jakością, a teksty poprawnością. Za pierwszy arkusz masz 7/10, a za drugi 3/10.
_________________
"Tylko czarne glany są naprawdę funny, bo czarna załoga nosi je na nogach!"
Cóż mogę rzec? Nie jestem zbytnio "Doświadczony" w tym, jak oceniać komiksy, ale swój komentarz dodam.
Ciekawy i nawet "Humorystyczny" komiks. Jak napisał poprzednik, pierwszy arkusz był bardzo dobry. Z drugim arkuszem, było trochę gorzej, ale co tam. Niektóre screeny były nie ten deseń. Ale tak ogólnie, to moja ocena to... Hmmm... 7/10? Tak, 7/10 za cały komiks.
Powinno się zaczynać od fabuły, i od tego też rozpocznę komentarz. Jak 1 arkusz jest nawet ciekawy, to po drugim straciłem ochotę już w połowie. Naciągany, bezsensowny humor już był lepszy serialu "Co ludzie powiedzą". Zmień to, bo raczej komiks nie osiągnie sukcesu. Facet po operacji plastycznej szuka ekipy, by zniszczyć A-S Team. Chcę więcej akcji, więcej zwrotów tejże akcji, więcej humoru w zwrotach tychże akcji! More, more, more!
Rozumiem że to ma być komiks humorystyczny, więc teraz trochę na temat humoru. Nie chcę takiego nudnego humoru. Choć trzy pierwsze ujęcia wraz z opisem mi się podobały. Takie ni z tego, nie z owego. Zwrot akcji z tą całą Cassi też mi się podobał Ale tyle tyko plusów.
1. Imię Aboyuina coś tam coś tam. ZA DŁUGIE. To ma być śmieszne, nie nużące.
2. Z tym Łyskiem pomysł poroniony niestety. "I mnie tu nie ma bo straż zamknęła w wieży!"
3. CAŁY 2 arkusz. To nie humor dla mnie, rozmowy autora z narratorem są gupie. DN0 cytując znajomego.
Teraz są Teksty. Eskel, proszę Cię, zanim wrzucisz komiks, przejrzyj go z 50 razy czy nie ma literówek itp. Zęby moje już popękały, nie bolą. "zapokoje każda", "Odzrut i ból" i wiele innych. Człowieku, skądś ty się urwał? Jesteś Eskel czy wioskowy głupek?
Noo, Grafika i modyfikacje świata!. Nie widzę tu modów i nie wiem dlaczego zasłoniłeś słońce w ostatnim kadrze.
Komiks jest głupi.
Ocena: 5/10
_________________ Twoja sygnatura była nieregulaminowa i została usunięta przez Pumo.
Zapoznaj się z regulaminem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach