OK, Ado'o. Zgodzę się z tobą... ale pod jednym warunkiem. Jeśli mi dasz schemat fabuły której NIKT, NIGDY i NIGDZIE nie wymyślił. Schemat który rodzaj ludzki pierwszy raz widzi na oczy. To wtedy się z tobą w 100% zgodzę bo chcę mieć dowód że na tym świecie jest jeszcze fabuła której nie było. Według mnie nie można już wymyślić nowego pomysłu. Można tylko udoskonalać to co jest. Powiedz mi, czy jest jakiś komiks któremu nie można zarzucić tego że jako pierwszy zapoczątkował jakiś schemat?
Sorry, ale ja muszę odpisać, po prostu mnie aż kusi XD.
A są dwie opcje:
Jest masa niewymyślonych i wymyślonych motywów, a niemal każda historia jest takim "zlepkiem"; czyli, powiedzmy ściągasz pomysł na super miecz z jakiegoś dzieła, na super zbroję z innego, dodajesz własne pomysły, sklejasz (nie kropelką, mózgiem XD) i wychodzi fabuła.
Drugą możliwością jest to, że bierzesz jakiś ogólny rodzaj fabuły, który jest rdzeniem Twojej historii,. Dokładasz kilka ściągniętych pomysłów, przyodziewasz we własne i wychodzi fabuła.
W każdej historii jest jakiś motym, który już kiedyś wykorzystano. Można robić fabułę jednym jak i drugim sposobem. Ty masz tu wieką ilość inwencji własnej, dodanej do fabuły (szczególnie na początku) a teraz masz wieele możliwości! Bo Ty, Pumo możesz robić teraz cokolwiek, a i tak nasz zaskoczy, jażeli nie będzie to coś prostego w stylu "użył kamienia i zginął".
Tak więc BW teraz ma przed sobą wiele możliwości, Ado'o. Powinieneś to zrozumieć.
Dziękuję.
PS. Ja uważam tą fabułę za bardzo dobrą i oceny nie zmienię.
_________________ "Pro Fide, Rege et Lege" - "Za Wiarę, Króla i Prawo" "Sic transit gloria mundi." - "Tak przemija chwała świata."
No tak, Pumo...po prostu drażni mnie ta masa pomysłów. WSZYSTKIE są świetne, ale niektóre w TYM komiksie są po prostu umieszczone na siłę. A fabuła, ma wiele wątków, ale jakie te wątki? Z tą "Czarną dłonią". W dość prosty sposób zabił tego ich mistrza, no nie mówię że walka nie była świetna, ale prosta. Po prostu nie chce mi się czytać kolejnych arkuszy kiedy to praktycznie nic się nie będzie działo i tak naprawdę jakieś ważne wydarzenia będą pod koniec komiksu. Na samym początku komiks naprawdę mnie zaciekawił fabułą, ale wydaje mi się że czuje przesyt...Może jakieś porównanie? Tak...jest dobre. Weźmy takie GTA 3...Co by było gdyby w GTA3 było tak wiele możliwości jak jest w GTA4, a jeszcze lepiej w San Anderas? No co? Po prostu ludzie czuli by przesyt, za dużo tych bajerów itp, a za mało tego co jest naprawdę ważne. W przypadku GTA to misje, a w przypadku komiksów fabuła. Zmierzam do tego że wątki poboczne są mało urozmaicone...są proste, a główna fabuła na razie niczym mnie nie zaskakuje, stąd ta 8. I niech jeszcze raz ktoś spróbuje bronić Pumo to nie wiem. On umie pisać więc nie róbcie tego za niego, raczej nie potrzebuje Adwokata.
Twoje porównanie nie za bardzo mi pasuje. W grach nie czuje się przesytu bo każda część gry to zupełnie inna przygoda, inny bohater, inne miejsce, inna fabuła. Więc jak ktoś zagra w GTA 1 w którym są możliwośći z GTA 4 to i tak zagra w Vice City bo będzie chciał zwiedzić nowe miasto, poznać nowego bohatera i wykonać inne misje. Twoje porównanie pasowałoby do sytuacji w której BW 2 ma mniej pomysłów niż BW 1. Ale jeśli będzie BW 2 to na pewno nie będzie miało mniej bajerów. Bo będzie inna historia, inne miejsca, inni bohaterowie. Ja pomysły staram się wymyślać praktycznie, logicznie i do sytuacji. Staram się pomyśleć tak jak myśleli twórcy jakieś pułapki. Nie wymyślam bajeru żeby był tylko robię to dobrze do sytuacji. Czy wyobrażasz sobie taką scenę: "Mamy tu super zbroję, musimy wymyślić jakąś pułapkę tylko żeby nie było jakichś strasznych stworów, lepiej parę zombiachów bo ludzie będą się czepiać że zbyt bajeranckie pułapki robimy"? Albo "Nie zostawiajmy straży bo jak będzie wlatywał do środka na grzbiecie demona to czytelnik poczuje przesyt i przestanie czytać". Komiks robię tak żeby był jak najbardziej logiczny. Jeśli ktoś nie chce żeby coś się dostało w czyjeś ręce to ma tego bronić najmocniej jak może i żeby było to jak najtrudniejsze do zniszczenia. Nie można iść na łatwiznę, ja staram się robić różne sceny takie jakimi byłyby w normalnym świecie. A jeśli chodzi o wątki poboczne. Nie mogą być mało urozmaicone bo ich nie ma. A nie ma bo wtedy dopiero będzie wrzucanie na siłę. Mortis był szarym człowieczkiem którym nikt się nie przejmował więc nie było o czym robić wątków pobocznych. A jak znalazł kamień to coraz więcej ludzi zacznie go rozpoznawać i wtedy zaczną się takie wątki. Bo o kim mam zrobić wątek poboczny kiedy Tempus opuszcza Bractwo i nikt tego nawet nie zauważa? Poza tym ocenianie schematu fabuły zostawiłbym na koniec komiksu
PS. Zresztą i tak nie warto o tym dyskutować bo przecież doskonale wiemy że nikt nie zmieni swojego zdania
.No i jeszcze jedna rzecz mi się wydaje że ten Mortis stanie się zły bo coraz bardziej zaczyna mu odbijać ta potęga którą zdobywa pokolejii i ostatnio dużo osób zabija tylko dla tego kamienia ale nie wiem jak będzie to twój komiks.
No i kto miał rację XD? No dobra do rzeczy ta walka z mistrzem rzeczywiście dość prosta lecz ciekawa ehh i to zabójstwo bez litości oraz zabicie Santusa to znak że Mortis wkracza na ciemną stronę mocy (Za duzó star wars wybacz XD) No ale co do reszty grafika jak zawsze w porządku, walki ciekawie wyglądające,efekty bez zastrzeżeń.Fabuła hmm moim zdaniem fabuła się trzyma jak i trzymała tego co na początku tylko troche więcej jadki :P No tak 10/10
Rzeczywiście, fabuła BARDZO liniowa, i mam teraz dokładnie takie samo uczucie jak Ado'o - nie chce mi się tego czytać! Teraz to przeciętny, nudny komiks, wykonanie oczywiście świetne, ale te ostatnie 2 arkusze popsuły WSZYSTKO! Dobra, wiem, że trudno było teraz coś wymyślić, ale wybrałeś raczej kiepską drogę. Niestety, ale moje sumienie pozwala tylko na
No więc tak. Komiks na pewno zasługuje na duże pochwały i wysoką ocenę. Fabuła jest dobra i nie policzę ci na minus motywu stania się złym. Komiks jeszcze się nie zakończył bym mógł ocenić całość. A na tle całej dotychczasowej fabuły ten jeden wątek nie wpływa jakoś na jej ocenę całościową. Nawet sam pomysł na fabułę przypadł mi do gustu. No i jest ona płynnie prowadzona. Co do screenów muszę przyznać - jak dla mnie mistrzostwo. Pokazałeś sporo ciekawych pomysłów, których w innych komiksach jeszcze nie widziałem - choć uprzedzam, że stałe czytanie komiksów mam za sobą. Teraz robię to jedynie wyrywkowo więc coś mogło umknąć mojej uwadze. Chodzi mi tu o efekty takie jak lawina tworzona pozostałościami kamiennych golemów. Oczywiście takich pomysłów jest więcej, ale nie mam zamiaru ich tu przytaczać. Nie sądziłem, również, że za pomocą Paint'a można zrobić pasującą do ogółu krew. Nie jest może ona godna peanów na jej cześć, ale jest zwyczajnie niezła.
Dychy jednak nie będzie. Dlaczego? Otóż w niektórych miejscach bohater ma za bardzo z górki. Po walce z trollem, którą wygrał łatwo dzięki dobremu pomysłowi, przychodzi banalnie wygrana walka z właścicielem mapy i ludźmi z czarnej ręki. No i te moce. Na początku bohater nie potrafił wystrzelić błyskawicy,a potem władał sprawnie mocami, których jeszcze nigdy nie używał. Nie mówiłeś nic aby niszczyciel poprawiał zdolności magiczne. Są to jednak małe niedoróbki wiec daje ci bardzo mocne 9/10 z aspiracjami na 10.
Jak okazało się, że Mortis śpi zrobiłem tak :shock: Jak zobaczył Santusa zrobiłem tak: :shock: :shock: Jak Santus go zabił zrobiłem tak: :shock: :shock: :shock: Kiedy była ta wizja: :shock: :shock: . No i ta Końcowa rozmowa pomiędzy obydwoma głosami i Mortisem. Mi tam się arkusz podoba XD Fajnie wyglądało jak Santus przebił Mortisa Dziesięć
haha "i tak się skończyła przygoda Mortisa z kamieniem" XD. Nie no, ale co do tego prawdziwego, to super był. Najlepsze było z tym rozmazaniem ekranu, jak leżał w śnie, ale powinieneś robić coraz ciemniejsze. W końcu ie wykrwawiał. Ta rozmowa... też ciekawa. Już myślałem, że zrobi dobrze, a ten już chce całą kolonię przejąć XD. Dyszka! 10/10, 100/100 (ee).
W końcu wplotłeś do komiksu "Bogowie wojny" bogów wojny a raczej pierwszego. (Nie domyśliłbym się tego gdyby nie fakt że zacząłem czytać komiks od początku.) Ogólnie jak zwykle szystko ładnie, świetnie. Ten "Sen" mnie niezwkle zaintrygował-wykonanie w nim (śnie) było niezwykle piękne. Hmm i co mi zostało? Oczywiście dać ocenę którą jest 10\10
Ta rozmowa... też ciekawa. Już myślałem, że zrobi dobrze, a ten już chce całą kolonię przejąć XD.
?artujesz chyba? Od razu wiedziałem że będzie chciał się zemścić...Dalej będzie dokonywał zemsty, a na końcu i tak będzie dobry . Fabuła może nie powala, ale wykonanie tak. Te tracenie świadomości było świetne...Na razie chyba ta scena podobała mi się najbardziej z całego komiksu...No i może jeszcze na samym początku jak zabijali jednego z Bogów Wojny...co mu strażnik wbił miecz w plecy . Pumo...ten arkusz jaki parę innych zasługuje na 10/10, ale na razie za całość masz 9/10.
Ja bym to zrobił krócej! I ty masz dział? Phi! XD.
A co do tej drugiej wersji z rozmową:
Wykonanie: Takk... Załużyłeś, jak zawsze na 10/10 (Za mdlenie chętnie bym podwyżył, ale już się nie da )
Fabuła: To z dedykacją dla mnie 10/10... A to drugie (1)0/10.
Teksty: Taak. Dobrze, jak zawsze. 10/10.
Ogółem: Utrzymujesz poziom . Dam ci 10/10. Czekam na kolejne części .
uf 40 minut poszło ale warto przeczytać
za całość 10/10
jest kilka minusów ale efekty specjalne je zasłaniają XD
Zasługujesz na swój własny dział XD a ty go już masz
Nie umiem opisać tego co przeczytałem
bo takie gów....eeee XD takiego komiksa zawsze chciałęm przeczytać
ALE JEŚLI WYKORZYSTASZ CHOć JEDEN POMYSŁ KTÓRY JA MAM DO BOHATERA TO CIE ZNIENAWIDZę NA DODATKOWE 10 LAT CZYLI RAZEM 20 XD
hah najlepsze było w tym śnie ''Mortis patrz'' on się odwraca a Santus go mieczem XD No to chyba najkrótszy arkusz Bogów Wojny.No jedyny zaskok to to że Mortis nie był zadowolony że zabił Santusa myślałem że będzie mówić a to głupiec itp XD ale i tak mu przeszło no cóż efekty specjalne są wyśmienite podczas tego snu ten rozmazany obraz niezłe.Za arkusz masz 9/10.
Aaa! To ja ci jeszcze nie oceniłem? Aaaaa... to nawet lepiej . Za to co napisałeś na shoutboxie dostaniesz surową ocenę.
Fabuła: Tutaj się postarałeś, według mnie trochę oklepana, stanie się na końcu pewnie dobry, ale co tam...
Wykonanie: Na najwyższym (wyższym od PIOTRA!) poziomie.
Teksty: Patrz wyżej.
Ocena: Jako że na shoutboxie byłeś wobec mnie nie miły dostajesz 1(0)/10!
Heh, Pumo, dobiłeś mnie XD. Co to ma być? Dobra robota. Fabuła mi się podoba, wykonanie O.K., ale kilka literówek i zwrotów nie pasujących do klimatu Gothica(LOOOOL XD)... Eh, co mi tam:
Fabuła: Niewątpliwe 10/10
Wykonanie: Patrz wyżej(10/10)
Teksty: tutaj już 9/10
Ogólnie: Za to, że można z tobą pogadać w SB... Na SB (XD) - Masz zasłużone 9+/10. Do czasu wydania kolejnej części Bogów Wojny - nic nie napisze
_________________ Jako że wszyscy umieszczają w podpisach linki do swoich BatellKinght'ów(itp.), zrobionych komiksów, ja tego(na razie) nie zrobię.
A ty się tak nie interesuj i nie czytaj każdego napotkanego podpisu!
Miłego dnia życzę.
Dlaczego tego nie oceniłem? Oceniam.
Komiks nie jest mistrzowski. Fabuła jest kiepska - kamień czasu? Legendarne bronie, zbroje. I co to za głosy. Wykonanie i teksty są bardzo dobre ratują sytuację.
Ocenka to 7/10
Wspaniały komiks! Pumo to jest normalnie perła w twej kolekcji. Nie mogę się doczekać kolejnych części! Komiks zasługuje na solidne 10/10. (A nawet na Bestsellera).
Komiks jest świetny (przeczytałem cały od początku ). Pomysły, które zostały tu użyte są fenomenalne. Wykonanie, grafika i teksty stoją na bardzo wysokim poziomie
Interesuje mnie jedna rzecz - skoro ten Wielki Mistrz miał tego swojego Inkwizytora, to czemu go nie użył ? Jak było powiedziane, ,,spokojnie mógł zamęczyć Mortisa przenoszeniem w czasie".
Za cały komiks (za to, co się ukazało ) dostajesz 9/10
PS. Mam nadzieję, że jak już będzie całość, to spokojnie będę mógł wystawić dziesiątkę
No właśnie nie mógł go zamęczyć bo Mortis miał oryginalnego Niszczyciela i on neutralizował działanie czarów Czarnej Ręki. Mistrz próbował przenosić swojego przeciwnika ale zbroja go chroniła Tak czy siak, dzięki za komentarz.
No, dobry prezent na początek ferii
Ale do komiksu:
Ou... Stał się machiną do zabijania... Krew po prostu świetna Fabuła tu się zbytnio nie rozkręca, ale w końcu pokazałeś moc tego kamienia...
Wykonanie: Na najwyższym poziomie XD 10/10
Teksty: Błędów nie zauważyłem 10/10
Fabuła: Tutaj tylko ukazałeś moc kamienia... Więc fabuły nie ma
Realizm: Jak oceniac realizm Science-fiction? Jedyne co mi nie przypasowało, to to, że ten łowca już był poraniony(tak mi sie zdaje), a jeszcze przeżył uderzenie trolla... Oceny nie daje, bo to całkowite Science-Fiction
Ogółem: 10/10!
_________________ Jako że wszyscy umieszczają w podpisach linki do swoich BatellKinght'ów(itp.), zrobionych komiksów, ja tego(na razie) nie zrobię.
A ty się tak nie interesuj i nie czytaj każdego napotkanego podpisu!
Miłego dnia życzę.
Dziwna część. Bardzo pogmatwana. Mortis ciągle przenosi się w czasie. Ma to jednak swój urok. Spotkanie z tymi gośćmi w biało-żółtych zbrojach wyszła bardzo ciekawie. Trochę przypomina mi to czasy średniowiecza. Następne spotkanie z łowcą potworów było dość... krwiste. A co najważniejsze dobrze wykonane, ba! Świetnie wykonane! Ostatnie spotkanie, a raczej rzeź wyszła równie dobrze. Widzę że ze swojego bohatera zrobiłeś pozbawionego skrupułów skur... człowieka. Taki charakter głównego bohatera mi bardzo odpowiada.
Przejdzmy do strony graficznej, która jest świetna poza jednym-te biało-żółte zbroje wyglądają ohydnie.
Teksty. Nie było ich w tej części za wiele a jeśli już zdarzył się jakiś dialog to były tylko dwa słowa. Ich nie wliczam do oceny.
9,5\10
Podsłumowanie tego komiksu można określić jednym zdaniem:
Krew lała się wszędzie.
No no, Mortis stał się maszynką do mielenia mięsa (czyt. zabijania). Podoba mi się to XD. Fabuły tutaj za bardzo nie widać (może jakiś zarys?), wykonanie tej krwi było świetne. Jednak jak już Elminster wspomniał - te biało-żółte zbroje z herbem polski były CO NAJMNIEJ ohydne. Teksty, no tutaj było ich mało, więcej już narratora. Najbardziej z całej tej części podobał mi się ten wątek z łowcą potworów (zainspirowanie Wiedźminem?) i te ostatnie sceny z nim - jak odrzuca go troll, a on wyjmuje miecz i na niego leci - rodem z filmów! No cóż, dam ci 10-/10, bo tutaj nie ma za bardzo czego poza wykonaniem oceniać, ale za tego łowcę potworów nie masz 9/10 .
No, nareszcie!
Wykonanie: Jak zwykle u Ciebie - świetnie. Tylko zbroje tych rycerzy... No sam wiesz. Ale krew doskonała. 10/10.
Fabuła: Zasadniczo nie było w niej sensu. Mortis tylko latał w czasie i lądował gdzie się dało. Ale jakaś spójność i sens były. Daję 9/10.
Teksty: Wprawdzie nie było ich wiele, ale najbardziej mnie rozśmieszyło "Musimy się rozgrzeszyć " XD. Powinno być "wyspowiadać" albo "uzyskać rozgrzeszenie". 9+/10.
Ogółem: Część niezbyt ciekawa, może dlatego, że Mortis stał się maszynką do zabijania. 9+/10.
_________________ "Pro Fide, Rege et Lege" - "Za Wiarę, Króla i Prawo" "Sic transit gloria mundi." - "Tak przemija chwała świata."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach