O ile w dwóch poprzednich arkuszach nie było nic śmiesznego to w tych arkuszach już z humorem było lepiej, gdzie nie gdzie pojawił się mały uśmieszek, a w niektórych momentach były salwy śmiechu. ;p Dalej jeśli o wykonanie chodzi to jest świetne, dobrze wykonany sznurek i worek.Widać że to twoja robota Pumo Bez obrazy Visor. ;p Same teksty był dobre bez błędów no same w sobie były też śmieszne, było kilka na prawdę dobrych tekstów. Sama fabuła, gdybym nie przeczytał aktu I jest poważna z domieszką humoru, a nie tak jak kiedyś komiks był komedią. I ta właśnie jest. Poważny komiks z domieszką humoru, ale zaczyna się robić co raz ciekawiej. ;D
Masz niezłe pomysły. Przy każdym arkuszu aktu pierwszego się śmiałem. :DAle nie działają arkusze aktu drugiego...
_________________ Piszę poprawnie.
Ciekawy ze mnie człowiek... zawsze, gdy wszystkim komiks się podoba maksymalnie, gdy wystawiają oceny 10/10, ja i tak znajdę dziurę...
No to po kolei...
Technicznie bez zmian nie chce mi się przepisywać tego samego po raz enty. Humorystycznie jest dość dobrze, ale brakowało mi czegoś takiego co wielu nazywa bombą. Troll, ogórki i zagadka się spodobały więc 8+/10 i czekam na następne arkusze.
Nieźle, nieźle. Jako że jest to odcinek specjalny (i jeden arkusz w dodatku) postaram się nie rozpisywać. A co! Dacie następny odcinek to się rozpiszę, słowo nie- harcerza! Fabularnie ten arkusz jest niczego sobie, ciekawe rzeczy się dzieją. A zwrot akcji po prostu gniecie i zostawia w tyle (w życiu bym się nie domyślił, że to...) czytelnika. Humor jest naprawdę dobry, stoi na wysokim poziomie. Kłótnia Piotra i dowódcy straży miażdży! To samo inne momenty. Śmiechowe momenty występowały w miarę regularnie i naprawdę do mnie prezentowany tu humor trafiał. Wykonanie naprawdę świetne. Paczka wygląda świetnie, wódka i zagrycha również, że o wskazówce nie wspomnę. Teksty są zabawne, bez zarzutu. Nie jest to poziom pierwszego aktu, gdzie co drugi dymek posyłał mnie na glebę, ale nie ma tragedii.
Podsumowując: naprawdę udany odcinek, ale brak mu czegoś, co wziosło by go na wyżyny. 9-/10. Formę macie naprawdę niezłą, ale możecie to zrobić lepiej
Głośny miażdży, zresztą jak zwykle. Zagrycha i alkohol Rozwaliła mnie Monstruella (łzy zbierają się najpierw w tych fałdach pod oczami XD ) i kłótnia Piotra i dowódcy ale jest też minus... coś ty zrobił z naszym Fuehrerusiem? Przecież on jest dobry ale jest to ciekawy zwrot akcji, nie domyśliłbym się że on (...). Inteligencja Głośnego miażdży. No i parodia Allegro - Allechla Pierwszy akt był jednak śmieszniejszy. Ocena - 9/10. Brakuje tego "BUM".
No to mam spore luki. Szybko nadrabiam... Po przeczytaniu aktu II powiem, że bardziej podobał mi się I. Może to wina tego, iż 1 część jest niezła moje oczekiwania rosną, co nie znaczy, że komiks mnie się nie podobał. Cóż moim zdaniem panie Pumo ( ) za dużo wymieniłeś siebie w tym komiksie, kilka żartów wam nie wyszło, niestety. Jednak najlepsze co moim zdanie w komiksie się wydarzyło to wątek z pokazaniem marchewki. Chyba jak na razie przy tym najbardziej się uśmiałem. Teksty to co zawsze błędów nie znaleziono. Wykonanie stoi na niezłym poziomie do tego dorabianie rzeczy. Za cały II akt jestem w stanie wam wystawić 9\10.
Hm, w przeciwieństwie do większości komiksów nie mogę przynajmniej nic zarzucić literacko. I dobrze, bo po lekturze "Zimy" Bartka musiałem walnąć się w łeb Słownikiem Języka Polskiego
Generalnie ta część jest ciekawa. Kawałek z ofiarami był... przerażający A końcówka trzyma w napięciu... to jest wredne ;p
Wszystkiego dopełniają różne efekty graficzne i napisy typu "Bum!' które są charakterystyczne dla twoich prac. Nieco irytujący jest jednak momentami humor żywcem wzięty z Toma&Jerry'ego czy innej kreskówki, gdzie postacie wpadają na siebie, przewracają się... a potem jest masowy facepalm. Nie powiedziałbym, że trafiło to w mój gust. W poprzednich arkuszach było tego również niemało, ale co za dużo to niezdrowo.
Hmm... jaką by tu ocenę postawić. Niech zostanie taka jaka była poprzednio. Wątpię by się zmieniła. Także nadal 9/10.
Mimo iż wrzuciliście 2 arkusze to miałem nie lada problem z wystawieniem oceny. Fabularnie jest dobrze, ale coraz to więcej żartów wcale mnie nie śmieszy, najlepsza scena z tym, że nauczyciel twierdzi, że doskonale zna to miejsce. Teksty nie ma co tu dużo mówić zero ortów itd. Wykonanie również stoi na wysokim poziomie. Za te dwa arkusze daję wam 9\10, ocena nie uległa zmianie, ani też nie wzrasta.
Wściekły Karik04 wyłączył Empire: Total War. „Co by tu teraz zrobić?”- pomyślał. Postanowił zajrzeć na GK.
O, sześć nieprzeczytanych wiadomości! KLIK. A co to? SickHead? Komentarz Pumo?
Szybko najeżdża kursorem, wyświetla się ostatni nieprzeczytany post. Pumo dał jakieś linki. To nie może być nic innego, jak…
… NOWE ARKUSZE! Karik podekscytowany rzucił się do lektury…
Hohoho, fabuła nawet dość ciekawa! Przybyli do jakiejś dziwnej piramidy. O, fajny tekst!
Kilka minut później Karik śmiał się już dość mocno. Żartów było dość dużo, ale nie wywołały one u niego oczekiwanego efektu tarzania się po podłodze. Chłopaki wyraźnie byli nie w formie. Mimo to, odcinek sprawiał wrażenie solidnego.
Gdy Karik skończył czytać, zaczął rozmyślać. Wykonanie tradycyjnie dla Pumo było świetne, ale zabrakło tu jakiegoś ficzera, który rozłożyłby go na łopatki. Spostrzegł kilka nawiązań do innych prac, np. do „Ech, te trendy” autorstwa, nomen- omen- Visora.
Błędów w tekstach nie zauważył, same dialogi były dość zabawne i momentami potrafiły naprawdę rozbawiać. Nie był to może poziom pierwszych arkuszy „Ludzi z urazem”, ale i tak było wesoło.
Skąd więc w Kariku to uczucie, że ViP nie są w najwyższej formie? Może stąd, że w porównaniu z pierwszymi arkuszami wypada blado. To trochę jak z porównywaniem opla i najnowszego ferrari. Niby oba jeżdżą, i to dosyć szybko, ale wolimy ferrari. Tu takim ferrari było „LzU”, „WP” to przy tym tania komedyjka.
- No nie no, stać was na więcej- powiedział Karik i począł szukać motywów na wystawienie tej części dziewiątki…
Niestety, będzie 8+/10. Zdrowe, pedagogiczne 8+/10. Z czystym sumieniem Karik Czwarty ponownie uruchomił E:TW by wreszcie rozwalić tych wrednych Turasów. W głębi duszy jednak wierzył, że następne arkusze SH rozłożą go na łopatki.
Karik04, oryginalny? Przez cały czas gdy czytałem twój post wydawało mi się że krzyczysz: "Malbert, pojedynki!" Jednakowoż uważam iż komiks zasługuje na ocenę 8. Żarty wciąż śmieszą, ale nie są już takich wysokich lotów jak na początku serii... Może następnym razem niech Pumo napisze scenariusz, a Visor cyka i skleja? ;D
No dobra, tego chyba jeszcze nie oceniłem (tak wiem, wychodzę na gościa który ocenia dopiero wtedy, gdy ktoś inny mu oceni )
Plusy +Było dużo śmiesznych momentów, spodobała mi się na przykład wizyta u Hitlera +Nienaganne wykonanie.
+Przyzwoita fabuła, pasująca do komedii.
+Gościnny występ Pana X (8 arkusz, 3 i 2 rząd od dołu)
Minusy -Kilka niewielkich błędów.
-Niektóre (mało ale zawsze) żarty były trochę wepchnięte na siłę (np. ten transwerstyta).
-Trochę głupio zrobiłeś wstawiając te mordy z komiksów.
Aha, i to już drobnostka, ale na niektórych screenach Geralt ma mordę bez blizny. A za komiks wydaje mi się, że mogę wystawić 8-/10.
No dobrze. Skomentuję. A że nie robiłem tego od nieco-arkuszy-temu, to skomentuję trochę więcej, niż te tutaj. Tak mniej więcej od Pana Podpowiedzi.
Wykonanie: Nie lubię słodzić, ale się nie da nie słodzić. Taka prawda. Wykonanie jest właściwie perfekcyjne. Po prostu. Nic dodać, nic ująć.
Teksty są dobre i literacko i pod względem poprawności językowej. Właściwie znowu muszę posłodzić. Zaznaczę tylko, że humorem zajmę się na końcu.
Co do fabuły, to jest cały czas ciekawie. Jest w dalszym ciągu pogmatwana i dziwaczna - jak to w komediach - ale na swój sposób wciągająca. Chcę czytać ten komiks nie tylko ze względu na humor, ale także na fabułę. I to się wam, panowie ViP, chwali.
A sam humor... znowu jest dobrze. Przygotowania KZKNG (czy jak to tam szło) są najlepszym przykładem. Niby przewidywalne, a śmieszy. Niektóre żarty są jednak nie najlepsze (jak ze zboczonym sprzedawcą marchewek). Nadużywacie też facepalm'a. Ogólnie: od czasu, gdy ostatnio oceniałem zanotowaliście spadek formy, która teraz chyba ponownie rośnie.
Czekam na kolejne arkusze, a za to, co się ukazało od ostatniej oceny dam 9/10. I liczę ciągle na bestsellera
_________________ "Pro Fide, Rege et Lege" - "Za Wiarę, Króla i Prawo" "Sic transit gloria mundi." - "Tak przemija chwała świata."
Z racji strasznego bólu mięśni brzucha spowodowanego przetrenowaniem i wzmocnionym przez grypę nie mogłem czerpać pełnej radości z tego komiksu. Śmiejesz się z kapitalnego gaga w komiksie i zaczyna brzuch boleć że nie wiesz czy kląć w głos czy dalej się brechać.
Odcinek bardzo fajny, zastanawia mnie teraz co ci imbecyle zrobią Wykonanie jak zwykle bardzo dobre (a spróbowaliby nie )... Tylko że... Spodziewałem się jakiegoś urodzinowego specjala TT... Trudno, mówi się.
4 arkusz drugiego aktu.
Kurrr. Mein Kampf to znaczy nic innego jak po dojczu "Moja Walka" więc "Witam w Mein Kampf" jest nie na miejscu.
To tyle jeśli chodzi o smęty. Czas przejść do komentarza
Fabuła: Jak zwykle świetna panowie. Ma moc absurdu,większego "apsurtu" bym nie wymyślił (a nie widziliście moich opowiadań... Absurd leci strumieniami). Ale to wy jesteście mistrzami. No way musi być 10/10
Teksty: Dobre choć w ostatnich arkuszach,nieco bez jaja. Jakoś nie polałem się ze śmiechu. Ale i tak są dobre. 8/10
Wykonanie W pytkę fotomontaże,choć te "System Shutdown" było akurat beznadziejne... Reszta tekstury i takie tam, miodzio. Zwłaszcza Polska ;]. 9/10
Ogólnie: 9/10. I ja tu teraz na miejscu mówię: Jak skończycie będzie Bestseller. I chyba każdy to wie
"Mów co chcesz, ale Zafina to najzajebistsza laska w tekkenie" - ja
"Ill take their fucking heads! - Trivium
Zajrzyj na mój profil do autobiografii żeby zobaczyć moje komiksy ;]
Dobra, drogie Dudusie Wesołki. Czas na koment od NAJLEPSZEGO KOMENTATORA *lśniący uśmiech* Coraz skromniejszy się robię, nie? (Żeby ktoś nie pomyślał, że sodóweczka i te sprawy- it's a joke)
Fabuła: tradycyjnie już jest EPICKA niczym Haruhi S. Lekkość, humor i apsurt.
Żarty naprawdę mocarne niekiedy. Po prostu powalają. Nie będę wymieniał wszystkiego bo sporo tego.
Ostatnie screeny to juz rozpoczęcie odcinka następnego, a to cieszy bo zapowiada się w *piiiiiiip* gagów
C tu dużo gadać, 9+/10. Wracacie, chłopaczki, do naprawdę wysokiej formy.
Wykonanie: 10/10. Coś więcej? Tak? Serio, potrzeba? Naprawdę? Really? No way! No, ale dobra, jadym!
Tradycyjnie dla Pumo mamy tu do czynienia z perfekcją, drodzy czytelnicy. Tu ładna teksturka, tu napisik... poklaszczmy teraz, żeby perfekcja poczuła się doceniona. Już? No to chodźmy dalej.
Brawa należą się za różnorakie duperele również. Dzięki takim detalom jak dymki, łączniki czy czcioneczka możemy ómierać ze śmiechu a jednocześnie cieszyć oczy. A jest czym cieszyć, panowie, chociaż gołych bab nie ma.
1/10. Na nic więcej nie zasługujecie, przykro mi.
Teksty: Przezabawne, bezbłędne... Klimat zwariowanej komedyi jest, więc i to mnie cieszy.
Przegenialnie przegenialne w swej przegenialnie przegenialnej przegenialności. No i przegenialnie jest, ogólnie.
10/10, radujta się.
Ogólnie: Słabizna, czytajcie porady zanim zaczniecie robić komiks.
Ocena: 10-/10.
PS. Nie lepiej zmienić nazwę tematu po prostu na SickHead?
Heh, już początek mnie rozwalił z Niebieskim Ekranem Śmierci . Albo, trochę póżniej, dramatyczna śmierć Piotra. No i przygotowania Klubu Zapalonych Kolekcjonerów Nakryć Głowy . Ogółem, praktycznie cały czas miałem banana na twarzy . Przechodząc natomiast do wykonania jest naprawdę dobrze. Powiem lepiej, bardzo dobrze. Fajnie wam wychodzą te efekty jak coś wklejacie w stylu tabliczki "otwarte/zamknięte" na końcu. No i teksty, które są bez zarzutu. Nie zauważyłem żadnych błędów. No, ale tak nie może być, że wszystko idealnie . Ale na serio, żart z tym gościem w białej masce (jak miał jakoś na imię, to zapomniałem ) jakoś mnie nie rozśmieszył. I tu chodzi tylko o to, że nie załapałem do końca żartu. Ale masz 9+/10
OEMGIE Dlaczego nikt mnie wcześniej nie zmusił do przeczytania tego komiksu Jedyne co jestem w stanie wydusić w tej chwili to: "Do cholery skąd wy bierzecie pomysły "
Fabularnie jest super. Wszystko jest sensownie ze sobą połączone. Czytelnik widzi związki przyczynowo-skutkowe. No i za każdym razem widzimy nie ma nic za darmo, czyli zrobisz coś to ja Tobie też (gejowsko zabrzmiało )
Jeśli chodzi o poziom wizualny to paluszki lizać. Widać niesamowitą rękę Pumo. Stary ty to potrafisz. Wszystko wygląda prześlicznie. Te obrazki tylko podkreślają dowcipny, humorystyczny, satyryczny klimat. Aż chce się chwilkę zatrzymać, żeby podziwiać piękno obrazków. Miodzio.
No i w końcu przejdę do najważniejszej rzeczy, mówię tu oczywiście humorze. Szczerze mówiąc ostatnio mam ciężkie chwile. Nic mnie nie bawi chodzę przybity. Dlatego obawiałem się, że moja ocena może być nie do końca trafiona. Jednak szczerze przyznam, że bawiłem się jak dziecko czytając Wasz komiks. Perypetie głównych bohaterów są absurdalne ale nie pozbawione sensu. Niemal każdy wątek jest poruszony starannie i wyciśnięte jest z niego tyle ile się da. Najbardziej chyba zapadła mi w pamięci akcja z peruką i "Podpowiedzią". Naprawdę paluszki lizać. Nie ma sensu wymieniać które żarty jeszcze mnie śmieszyły, bo cały komiks jest żartem, w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Podsumowując Sickhead to lektura obowiązkowa dla każdego użytkownika tego forum. Niewątpliwie każdy, nawet największy ponurak spędzi wesołe chwile czytając i obserwując przygody głównych bohaterów. Osobiście nie mogłem oderwać się od komiksu. I wciągnął mnie tak bardzo jak to tylko było możliwe. Niecierpliwie czekam na kolejne części. A oceną was chyba nie zaskoczę: dziesięć.
Dawno już czytałem, ale więc aby załapać o co biega w komiksie, przeczytałem wszystko. Najpierw podsumuję cały pierwszy akt, a potem przejdę do drugiego.
Jak pamiętam, pierwsza ocena jaką wam wystawiłem z komiks była mizerna. Przyznaję, trochę z zazdrości żeby nie powstała druga wielka saga komiksu humorystycznego. Stwierdziłem potem że i tak mój Dżihad nie uda się, bo nie można patrzeć tylko na siebie. Niech inni pokażą na co ich stać. Przyznam szczerze, pierwsza część naprawdę była śmieszna. Chociaż dawno czytałem SH, to sobie powoli wszystko przypomniałem i jednak dalej mnie bawiło. Cały czas coś się działo, tu ratują Głośnego, tu kradną kopię KzL'a i tak dalej. Sama, czysta fabuła jest absurdalna, co bardzo sobie cenię, ale niektóre gagi, no cóż, były takie średnie. Po prostu wolę żart słowny od scenicznego. Śmieszy mnie bardziej jakaś cienta riposta, niż poślizgnięcie się na skórce od banana. Dobra, teraz przejdę do wykonania. Chyba nie będę po raz enty mówił jaki jesteś fajny (tak, wiem że to działka Pumo) w sprawie efektów specjalnych, bo jeszcze wpadniejsz w manię wyższości . Ale tak na poważnie, widać, że nieźle się postarałeś. Moje efekty wyglądają przy tym, jak w stylu "panitowa krefff". Z całą pewnością mogę powiedzieć, że akt pierwszy komiksu Sickhead - Ludzie z Urazem, zasługuje na 10/10. Nic dodać, nic ująć, a wszególności dodać. ENGOY
Teraz drugi akt hihihihi.
Niestety, akt drugi mi się nie spodobał. W szególności od kiedy pojawiły się "pedalskie" żarty. Wtedy komiks stał się dla mnie trochę, niesmaczny i musiałem się zmusić do czytania. Patrząc ogółem, to fabuła była też absurdalna (wielka podróż w poszukiwaniu sklepu z pamiętkami ). Były też śmieszne scenki, z tą organizacją od nakryć na główę. Jednak prawie w każdym arkuszu widziałem strzelane fjespalmy. Też niektóre sceny/reczy/Bóg wie jeszcze co się powtarzały (Blue Screen of Death, rozbierający się koleś...) Było też więcej zbędnego gadania (tam u tych magów z piramidy). Jednak dalej wszystko ratuje ładne wykonanie.
Nie chce aby wyszło że jestem złośliwy czy coś w tym stylu ("Pewnie jak dostali 10 za pierwszą część to muszą teraz dostać 0. Dlaczego ? Bo tak.). Nie przypadł mi do gustu ten akt. Pewnie nawet nie spodobałby mi się gdyby nie było tej pierwszej części jako porównania. Jednak czekam na dalszą część, bo jak mówiłem sama fabuła mi spodobał i chciałbym się dowiedzieć co będzie dalej.
Hmm... naprawdę mogę przyznać za ten akt: mocne +6,5/10.
Życzę wam samych sukcesów i powodzenia.
_________________ Ej, ty!!! Tak, o ciebie chodzi. Jeśli chcesz mieć ocenę z komiksu/zapowiedzi/MK, to pisz śmiało do mnie na PW. Jak mam czas, to ocenię każdy komiks, jaki zostanie mi zaproponowany.
Drodzy państwo, oto przed wami szósty już, kończący akt drugi odcinek SickHead. Zapowiedź aktu III wkrótce.
Zapraszam do czytania i oczywiście nalegam aby komentować
Gwizdek, arkusz został zmniejszony przez Zapodaja. Żeby zobaczyć go w całości trzeba kliknąć PPM i wybrać opcję pokaż obrazek, a potem powiększyć
A teraz co do odcinka. Zakończenie bardzo dobre... Teksty mocne jak zwykle, ale kurczę, trochę mi lajtsajbery tu nie pasują Ocena 8+/10 za cały sezon
Chłopaki, rządzicie. Jeśli cykl SickHead nie dostanie bestsellera to... a nie, ja nic w tej sprawie zrobić nie mogę.
Fabuła: Humor przezacny, zaiste. Zakończyliście naprawdę efektownie, na wysokim, EPICKIM poziomie.
Fabularnie wszystko toczy się ciekawie, ale fabuła jest tu motorem napędowym dla kolejnych przezabawnych scen.
Przekraczacie kolejne bariery absurdu, co widać chociażby w walce na lajtsejbery Głośnego z Fuhrerusiem. Żeby nie to, że zażyłem dziś leki, pewnie byłoby ze mną krucho. A tak to przyjąłem to ze spokojem.
A łapta 10-/10.
Wykonanie: Pumo jest genialny, lalalalalalala, ładne screeny, blablabla, genialna obróbka plepleple, po prostu mistrzostwo, nanananana, jestem zachwycony, trututututu, brak mi słów, bumbumbum, plotę bzdury bo napisać o wykonaniu tylko jedno słowo to trochę głupioooooooo, lilililili!
Daję 11/10. Pumo, jesteś chyba jedynym komiksiarzem, któremu takie noty daję ze spokojem sumienia.
Teksty: Przezabawne i niemal bezbłędny. W jednym miejscu zauważyłem połkniętą literkę, poza tym świetnie. Teksty są ważne, ale praktycznie nie mam co o nich pisać, więc ograniczę się do oceny: 10/10.
Ogólnie: Perfekcja jest blisko, może w III Akcie się uda?
Ostatnie trzy arkusze były naprawdę podobne do pierwszych arkuszy SH pod względem jakości.
5 arkuszy... Trzeba szybko nadrobić. Ciężko tym razem czepiać się o cokolwiek, humor jest naprawdę niezły. Dobre używanie efektów, oczywiście podwyższam ocenę za wklejanie czegoś czego w Gothicu nie ma. Ciekawa i zarazem widowiskowa walka na miecze. Wspaniałe zakończenie aktu czekam na kolejny. A póki co daję wam z czystym sumieniem solidne 9+\10 i bez wątpienia macie ogromne szanse na bestsellera, czego wam ogromnie życzę.
Mario i teksty o księżniczce mnie rozbiły... ;]. Mario niezły ćpun,że te grzybki bierze,dobrze że nie zachęcił kogoś z ekipy
Fabuła Jak zwykle pokręcona,pogrzana,dobra. W sumie nie widzę nie jasności,wciąż jestem ciekaw jaki absurd nam zaserwujecie. 9,5/10
Teksty Dobre są,bo i śmieszne,i ironiczne odzywki się zdarzają. W sumie to mi się podoba,nie mam żadnych zastrzeżeń. 10/10
Wykonanie: No to mi się spodobało zwłaszcza scena w sklepie w Polsce,kiedy weszli na zaplecze. Pumo,weź mi powiedz w jakim programie robiłeś te efekty :p. Ogólnie jest wszystko dobrze posklejane,screeny pyknięte nieźle. 9,5/10
"Mów co chcesz, ale Zafina to najzajebistsza laska w tekkenie" - ja
"Ill take their fucking heads! - Trivium
Zajrzyj na mój profil do autobiografii żeby zobaczyć moje komiksy ;]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach