Gdy zaczyna się lato a z latem wakacje i czasu wolnego jest tyle znów pojawia się problem i w mózgu wibracje jak lepiej spędzić tę chwilę...
Tak cytat z pewnej kreskówki.
Tracę wenę w Legendzie wszystko wydaje się nieoryginalne i popieprzone więc zacząłem pisać nową historię tym razem ukazaną tylko w dialogach na GG.
_________________ Urodziłem się 9 czerwca, to wielka data gdyż wtedy pojawiła się pierwsza kreskówka z Kaczorem Donaldem. Wiele lat później urodził się Don Rosa (też 9 czerwca) wg. mnie najlepszy rysownik tego uniwersum który wprowadził w bajkę dla dzieci łzy cierpienia i prawdziwe ludzkie marzenia.
Nie rozumiem tych tekstów, ale wiem jedno. Są dziwne Ściągnij jakiś plik, zobacz to, oryginalna kopia akt Japońskiej Policji... Chociaż to ostatnie co wymieniłem jest najdziwniejsze Będą jeszcze jakieś teksty? 7/10
_________________
"Tylko czarne glany są naprawdę funny, bo czarna załoga nosi je na nogach!"
Archanixie... nic z tego nie rozumiem... Jakiś koleś pisze do innego kolesia, tamten się wk*rwia. Blokady, Akta Japońskiej Policji. Nonsens. Niestety muszę dać ocenę 0/10.
_________________ Twoja sygnatura była nieregulaminowa i została usunięta przez Pumo.
Zapoznaj się z regulaminem.
_________________ Urodziłem się 9 czerwca, to wielka data gdyż wtedy pojawiła się pierwsza kreskówka z Kaczorem Donaldem. Wiele lat później urodził się Don Rosa (też 9 czerwca) wg. mnie najlepszy rysownik tego uniwersum który wprowadził w bajkę dla dzieci łzy cierpienia i prawdziwe ludzkie marzenia.
Rada: nie wrzucaj tego nigdzie. To coś to kompletna kompromitacja. Same dialogi na GG. Czegoś takiego nie można nazwać opowiadaniem, masa błędów ortograficznych a to coś co można nazwać zarysem fabuły, to jedna wielka pierdoła. Widzę, że chyba te filmy których tak bronisz przed krwiożerczymi książkami już ci się na mózg rzuciły.
Nie wystawię oceny, bo nie ma za co.
Krople deszczu kapały. Reaktancyjny wypatrywał samotne sylwetki rówieśników uciekajacych w popłochu przed zamaskowanymi bandytami.
-Więc to tak smakuje 5 przykazanie – powiedział
GD położył pistolet na ławce.
-Zostaje nam tylko czekać - rzekł
-Kiedy przyjedzie policja? – spytał Reaktancyjny nerwowo wyglądając przez okno sylwetki uciekające w popłochu.
-Mam nadzieję że szybko, wbrew twoim opowieściom jest to nudne.
-Co tam jeszcze powinniśmy omówić? – głos Reaktancyjnego przestawał być równie dynamiczny jak chwilę temu.
-Siedź cicho, współpracuj z policją, a ja postaram się wytargować dla nas karę śmierci.
***
-I jak przyjemna była wizja?
-Mój umysł tworzy te obrazy?
-To był najzwyklejszy sen. Chcieliśmy tylko pobudzić odpowiednie części ludzkiego mózgu by spróbować kontrolować podświadomość.
-Nie udało się prawda?
-Nie tylko się nie udało, ale wszystko wskazuje na to że esperzy łamią prawa fizyki.
-Można się było tego po nich spodziewać.
***
„Jego serce po prostu eksplodowało – lekarze szukają lek na tę dziwną chorobę rozprzestrzeniającą się po całych Stanach” – nagłówek z 3 strony wyborczej.
-No i zaczęło się… - Kopenheg zapłacił za gazetę i kierując się w stronę wyjścia zatrzymał go głos sprzedawcy.
-Spokojnie to nawet nie dotrze do Polski. Zapomniał pan reszty.
-Kierując się spowrotem do okienka sprzedawca zauważył niewielką plakietkę bijącą swą jasną barwą.
-Kopenheg? – Zdziwił się kioskarz – śmieszne nazwisko.
-Żadne nazwisko, jedno przejęzyczenie i człowiek zostaje skreślony na resztę swojego nędznego życia. – Opuszczając targ powoli zaczął kierować się w stronę przystanku.
Grzmot! Setki kropel spadło jedocześnie mocząc do suchej nitki przechodniów.
Jedna chwila niby nic nowego a pobudziła ludzi do rozmowy.
-Gdzie jest cholerny tramwaj!
-Stasiek spokojnie… a ty na co się gapisz?
-Zsuń się menelu!
-A co? Pan Kierownik kupił miejscówkę?
- Mężczyzna w garniturze został szturchnięty przez człowieka z ulicy. Ten w odpowiedzi rozbił na głowie człowieka stojącą obok butelkę.
-Panie żeby dobry rocznik rozbijać.
-Tramwaj podjechał a Kopenheg wsiadł tuż po otworzeniu się drzwi. Zdarzenie na przystanku ściągneło tylu gapiów że w sumie pojechało 6 osób.
-Kopenheg jak miło… -znajomy głos zabrzmiał za jego plecami.
-Błagam tylko nie ty…
***
Blask monitorów było widać w całym domu. Oczy samotnego GD przemierzały kolejne linijki tekstu.
-GD znalazłeś coś ciekawego?
-Kolejny kiepski komiks na GK. Esperzy organizują niewielkie grupy przestępcze.
-Czyli nic nowego.
-Pewnie roztopią się w wodzie!
-Czemu ci tak bardzo zależy by wykończyć tamtych?
-Nigdy cię nie zastanawiało, jak mógłbyś wykorzystać moc o której wiesz tylko ty…
-Oczywiście że zastanawiało. Jestem geniuszem i kropka.
-Oglądałeś Akirę?
-To trudno nazwać anonimową mocą!
-Pocieszam się myślą że i tak wszyscy umrzemy!
-Oj, pocieszycielu ludów…
_________________ Urodziłem się 9 czerwca, to wielka data gdyż wtedy pojawiła się pierwsza kreskówka z Kaczorem Donaldem. Wiele lat później urodził się Don Rosa (też 9 czerwca) wg. mnie najlepszy rysownik tego uniwersum który wprowadził w bajkę dla dzieci łzy cierpienia i prawdziwe ludzkie marzenia.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach