Producent : Konami
Wydawca : Konami
Wydawca PL : CDProjekt
Data premiery krajowej : 17 listopada 2006
Multiplayer : Jest
Wymagania sprzętowe : wymagania sprzętowe: Pentium 4 1.4 GHz, 256MB RAM, karta grafiki 64MB (GeForce 4 lub lepsza), 4.5 GB HDD
Wprawdzie wojna ta nie trwa tak długo jak choćby "Konsola vs PC", ale myślę, że bitwę pomiędzy serią FIFA od EA Sports, a Pro Evolution Soccer od Konami można już nazwać "świętą" jeśli mówimy o światku gier. I to nie tylko na PC - pojedynek o serca graczy toczył się również na konsolach...
Jam jest 6...
Grałem w obie gry mające w tytule cyferkę sześć. Jednak nie będę ich tutaj porównywał na każdej możliwej płaszczyźnie. Jedynie na końcu ocenię jak najnowsze dzieło Japończyków ma się do do znacznie dłużej goszczącej na PC, FIFY od Kanadyjskiego EA Sports.
PES6 na samym początku zaskakuje mnie prostym, przyjemnym w obsłudze menu i... fatalnym udźwiękowieniem. Zaiste muzyczka (bo muzyką tego nie nazwę) jaka dotarła do mych uszu, przypomniała mi czasy gdy strzelałem do kaczek w "Duck Hunterze". Gdybym jednak chciał przeżyć takie Deja Vu, odpaliłbym sobie emulator pegasusa, a nie grę z roku 2006. W każdym razie... skoro wspomniałem o menu to wspomnę o trybach do których możemy się za jego pomocą dostać. Dla gracza najważniejsze są trzy z nich - mecz, kariera i liga. Jedynie kariera zasługuję tu na szersze omówienie. Wybieramy tutaj dowolną drużynę oraz ligę i startujemy jako drugoligowy słabeusz z przydzielonym fabrycznym składem piłkarzy, których umiejętnościami przerastają nawet Polacy - myślę, że to wystarczy za recenzję ich zdolności. Na szczęście Konami obdarowało nas genialną opcją zwaną transferami. Nowych zawodników kupujemy za "Punkty PES" otrzymane za wygrane bądź zremisowane mecze oraz nagrody indywidualne dla naszych piłkarzy. Żeby nie było - możemy wystawiać naszych zawodników na sprzedaż, by trochę zmniejszyć budżet płac, albo wymienić jednego grajka za drugiego (opcja ta bardzo mi przypadła do gustu). Istnieją w grze też tzw. "wolne kontrakty" czyli zawodnicy za których kupno nie płacimy nic, gdyż nie posiadają oni klubu, który mógłby od nas tych pieniędzy się domagać. Jedynie wynagrodzenie. A można trafić czasami niezłe perełki, przeglądając listy tychże zawodników.
W każdym razie z każdym sezonem pniemy się w górę. Wchodzimy do 1 ligi, wygrywamy krajowe puchary by w końcu trafić do rozgrywek europejskich na których kosimy niebotyczne sumy punktów. Liga mistrzów tak jak w prawdziwym świecie jest żyłą złota dla klubów piłkarskich. A pieniądze będą nam potrzebne bo w końcu trzeba opłacać piłkarzy i kupować nowych na miejsca tych, którzy poodchodzili na emerytury.
... co brzmi na jeden...
Mówiłem już o fatalnym udźwiękowieniu menu? Jeśli to was nie rusza, nie martwcie się... ekipa lokalizująca grę przygotowała dla was nielichą niespodziankę - komentatorów. Borek i Kołtoń wybitnymi komentatorami w TV może nigdy nie byli, ale to co zaprezentowali tutaj... gdyby poziom ich komentarza był człowiekiem byłaby to istota na tyle zdeformowana i upośledzona, że sama prosiłaby się o ubicie i porąbanie na setki kawałeczków by czasem nie odżyła. Nie chodzi już o samo dobieranie komentarza do sytuacji, które tak samo jak w FIFA leży i kwiczy z bezradności, ale o samo brzmienie naszego duetu. Czuje się jakbym słuchał dwóch pensjonariuszy zakładu pogrzebowego, a nie profesjonalistów, którym za to płacą. Największe ekscesy Borka, który mówi tutaj najwięcej mogę porównać do własnych eksces... zaraz po przebudzeniu. I są mniej więcej tak samo ciekawe, bo... ekipa pisząca kwestie dla nich też talentem się nie popisała. Płytkie porównania, miejscami idiotyczne teksty... może panowie zobaczyli co dla nich przygotowano i dlatego mają oni taką rezygnacje w głosie?
... ale poza tym to...
Nie będę jednak zalewał, że dźwięk jest jak dla mnie jedyną poważną wadą tej gry. Cała reszta gra jak wojskowa orkiestra. Skoro omawiałem tryb kariery powiem, któtko o innych najważniejszych trybach. Najbardziej typowym zjawiskiem w menu jest opjca "Mecz" czyli pojedyncze starcie dowolnymi drużynami z komputerem, lub kumplem na jednym komputerze. Ciekawie zaczyna się gdy posiadamy mnogą ilośc kontrolerów bo mozemy zagrać nawet 2 vs 2 na jednym komputerze! Sądze jednak, że jest to opcja głónie dla konsol, gdyż ciśnięcie się w czwórkę przy monitorze nie jest wygodnym rozwiązaniem. Ale mimo to duży plus za zaimplementowanie takiej opcji.
Drugim bardziej "ciągłym" trybem jest "Liga" czyli... po prostu Liga. Niestety nie mamy wyboru tak obszernego jak w FIFA. Zaledwie pięć lig - zgoda są to te dla nas najważniejsze (Angielska, Hiszpańska, Włoska, Francuska i Holenderska) poza tym mamy do wyboru reprezentacje i paręnaście drużyn nie podpisanych pod żadną kategorię. Boli jednak brak jakiejkolwiek polskiej drużyny klubowej. Nie wymagam od razu ligi Kataru i ZzaDupioGrodu, ale parę pomniejszych mogłoby uprzyjemnić obcowanie z grą. Boli też brak wielu licencji (Chelsea zwie się "London F.C. a reprezentacja Niemiec po nazwiskach jest ciężka do rozpoznania...), ale na szczęście oddano nam do rąk bogaty tryb edycji za których pomocą można zmienić absolutnie wszystko. Nazwę klubu, jego barwy, strój, stadion "domowy", a nawet... buty danego zawodnika! Konami oddało nam też parę anonimowych drużyn o zerowych umiejętnościach. Są to takie "sloty" na własne drużyny. Możemy stworzyć nasz team od podstaw, ale jeśli mamy taka ochotę - dodać do niej piłkarzy już w grze istniejących.
Gra oferują nam również rozgrywki pucharowe. Do wyboru mamy kilka przeróżnych turniejów. Część jest wymyślona, ale mamy też rozgrywki takie jak Puchar Afryki czy Mistrzostwa Świata, które możemy znaleźć w menu jeszcze pod szyldem "Spotkania Międzynarodowego"... nie rozumiem sensu istnienia tej opcji, ale niech im będzie. Gra oferują nam jeszcze tryb Treningu, ale nie jest on zbyt interesujący. Ot bieganie za piłką. Jedyną przydatną cechą tego trybu jest możliwość poćwiczenia rzutów wolnych oraz rożnych, których skuteczne wykonywanie wymaga odrobiny wprawy. Zwłaszcza rozgrywanie rzutów wolnych jest prawdziwą sztuką. Chociaż gram w tę grę od jej wydania nie udało mi się nastrzelać deszczu bramek. Dojście do perfekcji wymaga naprawdę wiele czasu...
Wspomnę jeszcze o sklepie z bonusami, gdzie możemy kupić piłkarskie legendy w stylu Bońka itd. oraz przebrać naszych piłkarzy za... pingwiny lub jeźdźców dinozaurów. Jeśli dodam jeszcze, że głowy zawodników można zamienić na ogromne psie głowy to ktoś będzie miał wątpliwości, że to gra z Japonii?
... jestem świetny.
No i po długiej, długiej drodze przez całą budowę gry doszliśmy do tego co świnki lubią najbardziej - błotka... khm, khm... znaczy się... tego co tygrysy lubią najbardziej - samej rozgrywki. A tutaj poza wspomnianym komentarzem, który zalecam zastąpić muzyką lub komentarzem własnym jest wybitnie. Przede wszystkim powala znacznie mniej plastikowa od "Fifowej" grafika. Modele piłkarzy są wspaniałe, widać moc edytora postaci jaki posiada Konami gdyż z rozpoznaniem większości nie mamy żadnego problemu. No dobra trafiają się małe wpadki przy pracy jak Fabio Cannavaro, który wygląda jakby trafił pod prasę do miażdżenia wraków samochodów... ale ogólnie jest świetnie. Dobrę są też odgłosy z trybun, ale niestety gryzły się one z muzyką więc byłem zmuszony je wyłączyć. Jeśli chodzi o tekstury to zgodnie z tradycją, będę miał pretensję o publikę, która tutaj jest gorsza nawet od tej u konkurencji... W PES'ie kibicuje nam... wielki różnokolorowy blob, który zalał całe trybuny i macha rozpikselizowanymi flagami i transparentami? Dobra, dobra gdyby się przyjrzeć faktycznie widać tam dwupikselowe ludziki, które podskakują jakby chciały robić Pogo na koncercie... ale to wcale nie poprawia oceny.
Na szczęście otoczenia prawie nigdy nie oglądamy, a tę sprasowaną masę na trybunach nagradzają nam fantastyczne animacje. Naprawdę PES oferuje fantastyczną animacje. Jest o wiele naturalniejsza od "robotów" rynkowego rywala. W tej grze chcę się dryblować nie po to by ominąć rywala, ale żeby obejrzeć jak pięknie nasz zawodnik to robi! Do tego możemy obejrzeć to w dobrze wykonanym "odtwarzaczu powtórek", który pozwala nam dowolnie zmienić kąt kamery i umożliwia nam obejrzenia akcji z perspektywy dowolnego zawodnika, lub samej piłki. Nawet w największych zbliżeniach, zachowanie i wygląd naszych piłkarzy wygląda świetnie.
Więc jak to jest?
Pierwsza minuta z PES'em wywołuje mylne wrażenia... fatalne udźwiękowienie meczu oraz menu, mała ilość licencji i fatalne wykonanie otoczenia boiska... to wszystko staje się nieistotne kiedy już zaczniemy grać. Bo w tym tkwi siła PES'a - w niesamowicie przyjemnej i doskonale wyglądającej walce pomiędzy dwoma drużynami. A gdy już będziemy grać przeciwko żywemu człowiekowi, który w przeciwieństwie do komputera potrafi nas czymś zaskoczyć... możemy się tylko pokłonić przed mocą tej gry. Zarówno na jednym komputerze jak i w multiplayer rozgrywka z innymi jest niesamowicie satysfakcjonująca i nawet porażki nie irytują jeśli właśnie rozegrało się piękny mecz. Mój werdykt brzmi więc...
8+/10
Plusy
+Animacja i wygląd zawodników
+Mnogość trybów
+Przyjemnośc płynąca z gry
+Tryb kariery
+Oglądanie powtórek
Minusy
-Komentarz i muzyka
-Licencje
-Niektóre tekstury
Kolejna dobra recenzja od Visora Mimo że nie jestem fanem FIFY ani PES'a, to przeczytałem i miło się czytało, nawet mimo faktu że niewiele mnie ta gra obchodzi
Jeśli chodzi o błędy to zauważyłem dwa, jeden już na samym początku. Mianowicie, "wymagania sprzętowe" napisałeś dwa razy, ale to w sumie drobne potknięcie. Drugi błąd, był na końcu. Powtórzyłeś dwa razy słowo "rywala" co trochę głupio wyglądało. Ale pomijając te dwa błędziki, to naprawdę solidna recka. Nie było tyle śmiechu co przy poprzednich, ale niektóre zdania (np. istota komentatorów) były świetne Jak już wiadomo, nie ma sensu wystawiać liczbowej oceny za ocenę, ale polecić oczywiście można, więc polecam, bo to dobra recenzja, zwłaszcza dla fanów futbolu, którym ja w zasadzie nie jestem.
O Visior . Wreszcie doczekałem się jakiejś porządnej recenzji. Bez urazy do autorów wcześniejszych recek, ale po takim chłamie aż miło się czyta tak sprawnie złożony tekst. Z rozbudowanym słownictwem, lekkim poczuciem humoru i w ogóle recenzję w której zachowano wszystkie jej elementy. Aż po przeczytaniu tej recenzji nabrałem chęci do napisania kolejnej swojej recki . Ogólnie zawarłeś tutaj wszystko co powinieneś są opisy trybów, trochę o gameplay'u, udźwiękowienie, grafa...wszystko gra. Aha i pozwolę sobie zacytować "I to nie tylko na PC - pojedynek o serca graczy toczył się również na konsolach... ", dla uświadomienia PES to seria wywodząca się z konsol, polecam poszukać artykułów o PESie "jedynce", ale tym prawdziwym u nas znanego raczej jako ISS 98.
To tyle, jeżeli miałbym oceniać reckę to wreszcie mogę dać 10/10 .
dla uświadomienia PES to seria wywodząca się z konsol, polecam poszukać artykułów o PESie "jedynce", ale tym prawdziwym u nas znanego raczej jako ISS 98.
.
Wiem, wiem sam w pierwszego PES'a w jakiego grałem odpalałem na emulatorze Playstation 1. ; ) Zwykle zdanie ułożyło mi się tak a nie inaczej, przez co można z niego wygrzebać małe niezamierzone przekłamanie. Chociaż mimo to wspominałem tutaj o walce PES'a z FIFA, która zaś dawniej była bardziej kojarzona z PC niż konsolami. : )
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach