Ja nie lubię zbyt wielu anime. Moje ulubione to : Naruto i Dragon Ball. A co do postu użytkownika Wojtek - mnie też po 3 odcinkach skuliło, ale się przemogłem, a dalej są dużo lepsze odcinki. W ogóle fajny temat Kerth.
_________________ pomóż GothicKomiksy! Nakarm Wrzoda
Moje minikomiksy
Bezier Jak Wrzód Trafił Do Koloni
89% graczy uważa że najważniejsza jest grafika jeśli należysz do tych 11% wklej to do podpisu.
Nie śmiać się z tego co tu zaraz napisze jedynym anime kture oglądam to POKEMON wiem pewnie jestem jedynym ktury to ogląda ale ja lubie to oglądać odcinki na kreskówka.pl albo oglądam na tej stronie filmy z POKEMON.
Człowieku. Nie masz sie czego wstydzić. Jeszcze 2 lata temu to pokemony dla wielu ludzi były sposobem na życie (szczególnie że na takich sprawach można zarobić kase .) Tylko ze pokemony w telewizji mi nie do końca przypadły do gustu .
_________________ Huraaaaa
A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie cioty, iż GothicKomiksy mają.
Ta... Pokemony... To było coś! Pamiętam, jak się grało na te "blaszki" Miałem wszystkie To była wtedy mania Obecnie żadnej mangi ani anime (jedno i to samo ) nie oglądam.
_________________ Robię jakiś komiks. Życzcie mi powodzenia, po roku ich nie robienia nie pamiętam nawet jak się steruje kamerą
Widzę że wielu z was nienawidzi anime. Ciekawy jestem jak długo co po niektórzy z nim obcowali skoro wysuwają taką opinie. Zgaduję że kiedyś oglądali Pokemony lub DB i teraz z perspektywy lat wydaje się ono głupie i dziecinne przez co zniechęciło was do gatunku. Zgadłem? A tak naprawdę jest wiele wspaniałych serii(oczywiście jest też sporo a nawet dużo głupich ) które zmuszają nas do okazywania różnorodnych uczuć i dłuższych przemyśleń które stawiam na równi z takimi dziełami(lub arcydziełami) jak Zielona Mila czy Forrest Gump. Jest też pełno różnorodnych gatunków anime przez co, prawdopodobnie każdy znalazł by coś dla siebie.
Obejrzałem już kilka serii ale to chyba nadal za mało aby nazwać mnie animowym wyjadaczem. Aktualnie oglądam: Naruto (już w piątek najnowszy chapter!!!), Higurashi no naku koro ni(świetny horror), Serial Experiments Lain (świetny cyberpunkowiec).
Widzę że wielu z was nienawidzi anime. Ciekawy jestem jak długo co po niektórzy z nim obcowali skoro wysuwają taką opinie. Zgaduję że kiedyś oglądali Pokemony lub DB i teraz z perspektywy lat wydaje się ono głupie i dziecinne przez co zniechęciło was do gatunku. Zgadłem?
Cóż... W czasach, gdy wszyscy fascynowali się tymi całymi pokemonami, ja myślałem "co to do diaska jest?". To było tak pokręcone, że gdy tylko to widziałem, to aż chwaliłem się, że tego nie oglądam.
A wracając do tematu: Nie interesuje mnie, czy to ma sens, czy nie. Czy jest to taka rzeźnia jak w wschodnich filmach walki (a pewnie często jest) czy coś innego. Chodzi o grafikę. Nie podoba mi się. Przekombinowane to - to.
_________________ "Pro Fide, Rege et Lege" - "Za Wiarę, Króla i Prawo" "Sic transit gloria mundi." - "Tak przemija chwała świata."
Hmmm... Jakiś rok temu napisałem że oglądam tylko Naruto Shippuuden... Teraz mogę powiedzieć że to nie prawda ... A wszystko dzięki serwisowi anime-shinden.pl Tam jest największy wybór anime, ale tylko tego czego nie pokazują w polskiej telewizji... A więc nie będzie tam pierwszej serii Naruto, wszystkich serii Captain Tsubasa (obecnie leci na AXN Sci-Fi, a kiedyś leciało bodajże na Polonii...) chociaż w Polsce wyemitowano tylko dwie... No i dzięki wszystkim aniołom i demonom ( ) Pokemonów...
-Higurashi no naku koro ni
-Elfen lied
-Suzumiya Haruhi no yuuutsu (to polecam wszystkim)
- ewentualnie Dragon ball za naprawdę efektywne walki i większy realizm niż w Naruto
_________________ Urodziłem się 9 czerwca, to wielka data gdyż wtedy pojawiła się pierwsza kreskówka z Kaczorem Donaldem. Wiele lat później urodził się Don Rosa (też 9 czerwca) wg. mnie najlepszy rysownik tego uniwersum który wprowadził w bajkę dla dzieci łzy cierpienia i prawdziwe ludzkie marzenia.
W takich produkcjach jak Naruto czy DBZ nie ma mowy o realizmie. A nawet jeśli się uprzeć pod tym względem góruje Naruto. Tam wszystko jest wytłumaczone, jak się tworzą techniki, ten cały system chakry i w ogóle. A w DBZ? Gość używa ataków które robią kilkunasto metrowe kratery w ziemi i nawet nie jest wyjaśnione w jaki sposób to robi. Po prostu umie i już.
z całym szacunkiem ale słyszałeś o prawach fizyki?
1) W podstawowym DB było powiedziane że siła płynie z techniki wykorzystania energii ki.
2) DBZ powstawał 10 lat przed Naruto a postaci bardziej przypominają graficznie ludzi niż w Naruto ktokolwiek.
3) Zauważyłeś różnice stroju i charakteru między Naruto i Son Goku albo Sasuke i Vegetą?
_________________ Urodziłem się 9 czerwca, to wielka data gdyż wtedy pojawiła się pierwsza kreskówka z Kaczorem Donaldem. Wiele lat później urodził się Don Rosa (też 9 czerwca) wg. mnie najlepszy rysownik tego uniwersum który wprowadził w bajkę dla dzieci łzy cierpienia i prawdziwe ludzkie marzenia.
Dobra, reaktywacja ludzieeeeeeeeeeeeee!
I koniec pieprzenia o takich gniotach jak Naruto czy DBZ, pogadajmy o prawdziwych anime!
Obejrzałem sobie dzisiaj ostatni odcinek Clannad After Story, bosh, ależ to się pięknie skończyło! Całe to anime to jeden wielki wyciskacz łez. Ogólnie mówiąc mówi o życiu grupy nastolatków, ale głównie jednego człowieka - 17-letniego Okazakiego Tomoyi. Mattir ma w planach Air, nie obejrzał Clannad, bo nie spodobał mu się pierwszy odcinek. Powiem krótko: Air nawet się nie umywa do Clannada. Może Clannadowi buty czyścić
Aha i dzisiaj wyszedł trzeci OAV Darker than Black Gaiden Ale to już jutro, tak samo i nowy odcinek Shippuudena, który mam prawie głęboko gdzieś
Podobnie jak Malbert, ja także przed chwilą zakończyłem After Story.
Ogólnie, cała seria Clannad jest bardzo dobra, świetnie się bawiłem oglądając kolejne perypetie bohaterów. Z całą pewnością seria godna jest polecenia miłośnikom komedii, jak i osobą które lubią się wzruszać. Całej reszcie zresztą też
Jeszcze kilka słów o samym zakończeniu. Spodziewałem się oczywiście happy endu, ale to w jaki sposób zostało ono zrobione... no cóż, żeby się nie rozpisywać powiem tylko że autorzy totalnie sprawę skopali. Spodziewałem się czegoś o wiele bardziej emocjonująco-wzruszającego i jednocześnie bardziej... przyziemnego.
Mimo to na pewno będę je miło wspominać.
Tak, co do zakończenia to według mnie było... słabe Chodzi mi o samo zakończenie, cały ostatni odcinek był super, a ostatnie minuty... wyjechali z jakimiś żałosnymi scenkami z Fuko, nie wiadomo po co i na co.
Ale mimo wszystko było świetne
Obejrzałem dziś ten epek Shippuudena, przyznam że był naprawdę super i przerósł moje oczekiwania Ta, hm, pseudoatomówka (Shinra Tensei?) była naprawdę mocna I te wejście Naruto w Sage Mode... Nieźle
Widzę żeście odkopali temat. Miło, miło. Clannada nie wytrzymałem pierwszego odcinka, ale już zamówiłem znieczulicę i niedługo się zabieram. Ale mniejsza z Clannadem, Airem i tymi podobnymi. Lista anime, które obejrzałem jest nie krótsza niż panów powyżej, ale o tym też mniejsza. Powiem po prostu co teraz oglądam i tyle. A że zaczyna się weekend to jest to dla mnie prawdziwy RAJ! Dzisiaj w planie mam... <patrzy na ramówkę>... chyba tylko ten Naruciak. Może wezmę się za kolejny sezon Bleacha lub Buzzer Beater Jutro za to zaczyna się święto od rana. Ichiban Ushiro no Daymio, KissxSis, Kaichou wa Maid-sama, Rainbow... A wszystko dzięki stronie... Nie, linku tu nie dam. A biorąc pod uwagę że mam parę jeszcze do obejrzenia epków z sezonu obecnego i te anime starsze to zapowiadają się na prawdę pracowite wakacje.
Ja za to mam w planach obejrzeć GTO: Great Teacher Onizuka, słyszałem że porządne anime o nauczycielu Jak tylko znajdę i obejrzę tę nową OAV'kę do DtB to od razu zabieram się do GTO
W planach mam także GITS: Ghost in The Shell O ile się orientuję to raczej paranormalne klimaty?
Jakiś czas temu obejrzałem kinówkę GITSa. Miło się oglądało, chociaż trudno było w pełni zrozumieć fabułę - takie to poplątane. W planach mam obejrzenie serialu, ale to na kiedy indziej (pewnie w wakacje sobie pozwolę ). A teraz zabiorę się za Full Metal Alchemist: Brotherhood, czyli tym razem, wierną adaptację mangi. Z tego co czytałem Brotherhood jest o wiele lepszy od swojej poprzedniczki, a trzeba wam wiedzieć że na moim My Anime List ten tytuł dychę dostał... już mi ślinka cieknie
Też tak słyszałem, sam nie obejrzałem jeszcze pierwszego sezony FMA, jednak słyszałem że Brotherhood to coś zupełnie innego, ze spójną fabułą, bardziej charyzmatycznymi postaciami i kreską Mniam, to też znajduje się na mojej liście "do obejrzenia"
Btw. Muszę w końcu założyć sobie MyAnimeList
Ogólnie FMA jest dość... nudnym anime Przynajmniej pierwsza seria, ni to science fiction, ni to typowa nawalanka. Bracia Elric szukają, szukają i szukają tego Kamienia Filozoficznego, a wątki na które nie ma odpowiedzi mnożą się, mnożą i mnożą... Mimo wszystko ogląda się całkiem całkiem
Nie sądziłem że tu coś napiszę no ale cóż... Pierwszym moim anime było Shaman King. Heh, obejrzałem wszystkie odcinki i podobało mi się Dziś nie wiedzieć czemu oglądałem 10 minut Air, ale się opamiętałem i wyłączyłem... Śpiacy zaproponował mi Death Noe i zacząłem oglądać i... i muszę przyznać że jest niezłe i zamierzam obejrzec je do końca Dalej nei wiem co obejrzę, ale coś na pewno
Gwizdek, to już lepiej obejrzeć porządnego pornola. Dziękuję bardzo.
Nie wiem jak cię może podniecać dymanie się kreskówkowych postaci ;d No, ale never mind.
Szpargał, nie można się od razu rzucać na głęboką wodę "Air" to jest dość... specyficzne anime wśród specyficznych anime, a ty od razu do niego... Najpierw się zaczyna od różnych dragonbalów, szamankingów, narutów itd. Potem można sobie obejrzeć Death Note, które jest świetne. Jako następne, to proponuję ci Darker than Black. Albo Great Teacher Onizuka, bo to anime po prostu miażdży wszystko dokoła
Poza tym: wiem, że nikt z administracji nie lubi anime i ciężko by mi było cokolwiek wyperswadować, ale czy posty typu ten Gwizdka albo wyżej, Kentisa, nie są zwyczajnym spamem? Równie dobrze mogę wejść do działu komiksy i obojętnego tematu i napisać: "Nie no, nie podoba mi się ten komiks, wolę "to i tamto" tego i tego autora. Dziękuję bardzo." Czy nie wygląda to dość bliźniaczo...?
Mnie od dawna korciło do anime, ale dopiero rzut oka na te dyskusje na SB jakoś mnie zachęcił. Dziś spróbowałem obejrzeć Death Note'a i mówię: ŚWIETNE! Na pewno obejrzę do końca, potem poszkam jakichś innych ciekawych tytułów.
Chyba to Death Note obejrze, bo tak toto chwalicie. Dam wam sprawozdanie, ale najpierw dajcie mi linka do tego.
EDIT:
Obejrzałem tylko jedną porządną wg mnie serię anime: Dragon Ball. Godz. 16:00 RTL i jedziemy. Lektor w tle i emocje... Czy Son Goku zabije Buu-Buu?. Ahh wspomnienia. Teraz tylko w telewizji Naruto, Bo-bo-boo i jakieś jeszcze. Każdemu to mówię Jak anime, to tylko z napisami. Pozdro.
_________________ Twoja sygnatura była nieregulaminowa i została usunięta przez Pumo.
Zapoznaj się z regulaminem.
Stary, to coś co leci na kanałach dla dzieci to nie jest anime, tylko tego podróbka z polskim, kiczowatym dubbingiem A myślisz, że jak się ogląda prawdziwe anime? Oczywiście że z napisami...
Co do Death Note to znajdziesz praktycznie wszędzie...
Choćby na http://www.kreskowka.pl
Poza tym: wiem, że nikt z administracji nie lubi anime i ciężko by mi było cokolwiek wyperswadować, ale czy posty typu ten Gwizdka albo wyżej, Kentisa, nie są zwyczajnym spamem? Równie dobrze mogę wejść do działu komiksy i obojętnego tematu i napisać: "Nie no, nie podoba mi się ten komiks, wolę "to i tamto" tego i tego autora. Dziękuję bardzo." Czy nie wygląda to dość bliźniaczo...?
Trafna uwaga.
Tak więc jeżeli ktoś nie zna się na temacie (ewentualnie nie ma nic konkretnego do powiedzenia) lub nie lubi anime to niech się nie wypowiada i zostawi anime i jego wiernych fanów w spokoju.
Aha, jeżeli jeszcze raz przeczytam słowo "hentai" w tym temacie to warna wystawie tej osobie, w końcu to pod erotykę podchodzi.
Dzięki za poparcie
Ale hentai jako samo słowo pod erotykę nie może podchodzić, to to samo co byś powiedział film pornograficzny. Chociaż z japońskiego znaczy to "zboczeniec". Więc spokojnie, w takiej sytuacji nie ma potrzeby aż tak interweniować, bo to słowo nie jest żadną niecenzuralną frazą.
Aczkolwiek dzięki, że zwróciłeś uwagę na to co poniektórzy wyprawiają.
Ja osobiście wszystkim polecam zapoznać się z serią "Rainbow - Nisha Rokubō no Shichinin". Emitowane od kwietnia anime opowiada o losach szóstki młodocianych, którzy trafiają do zakładu poprawczego. Każdy z nich został doświadczony przez los, a przede wszystkim II wojnę światową, która zakończyła się ledwie 10 lat wcześniej i spowodowała wielki kryzys społeczno-gospodarczy w Japonii.
Anime jest świetne, a zwłaszcza jego czołówka "We're not alone" w wykonaniu zespołu Coldrain.
Anime można obejrzeć na większości stron z anime w necie, ale ja polecam serwis Anime-Online (link zezwolony przez Elminstera).
Ostatnio poszukując jakiejś ciekawej serii natknąłem się na Durarara!! Od samego początku anime urzekło mnie swoim tajemniczym klimatem, zagmatwaną fabułą oraz całą masą interesujących bohaterów.
Głównym bohaterem jest Mikado Ryuugamine, który zachęcony przez swojego przyjaciela przenosi się do Ikebukuro, jednej z dzielnic Tokio, aby tam razem z nim kontynuować naukę w lokalnym liceum.
Z biegiem czasu poznajemy pozornie niepowiązane ze sobą historię różnych mieszkańców Ikebukuro, oraz perypetie samego Mikado który próbuje odnaleźć się w nowej sytuacji.
Głównym atutem anime jest duża liczba oryginalnych bohaterów min. legendarnego "jeźdźca bez głowy" oraz "nielubiącego przemocy" barmana. Grafika i muzyka także stoi na wysokim poziomie.
Aktualnie jestem na 9 odcinku i jeśli wszystko będzie tak dobre jak do tej pory, z czystym sumieniem mogę mu wystawić 9. Albo i wyżej.
Dwa tygodnie temu zacząłem oglądać anime. Przyznam, że wcześniej nie miałem o tym pochlebnego zdania mimo nałogowego swego czasu oglądania (i grania w blaszki. że o grze w gry nie wspomnę. Ach, ten mój Charizard na 58 lvl'u ) Pokemonów. Był jeszcze krótki romans z Dragon Ballem, ale boleśnie się od tego odbiłem (chociaż do dziś mam jeden z odcinków mangi. Już nie pamiętam, o co w nim chodziło, ale co tam...). Dwa tygodnie temu rozpoczęła się moja poważna przygoda z anime. Death Note. Dziś ukończyłem. Gdyby nie konkurs, skończyłbym szybciej.
Dla mnie to anime to poezja. Ekspertem nie jestem, ale moje sceptyczne podejście przerodzone w zachwyt raczej o czymś świadczy.
Fabuła Death Note'a to majstersztyk. Mlody chlopak znajduje tytułowy notesik i postanawia zniszczyć zlo. Że o zostaniu Bogiem Nowego Świata nie wspomnę.
Fabuła pozostawia wiele pytań. Czy to, co robi bohater jest dobre? Przecież to są zwykłe morderstwa. Czy świat zbudowany na strachu i terrorze jest dobry? Czy to jest właśnie droga? Morderca czy bohater? Na większość pytań musi sobie samemu odpowiedzieć widz (i czytelnik ). I to jest tu najlepsze. Fabuła opowiada się po stronie oponentów głównego bohatera, ale najważniejsze jest to, że jednoznacznych odpowiedzi brak.
Inną stroną są świetnie zarysowane główne postacie. Bóg Śmierci Ryuuk, główny bohater Light (tudzież Raito), jego dziewczyna Misa czy wreszcie król nad króle: L! Mój zachwyt nad tą postacią widać po avku. Odcinki po jego śmierci to już nie Death Note. Jego następca Near jest przy nim plaski i żałosny.
Kreska jest niesamowicie realistyczna. Nie ma potu na pół twarzy jak w Pokemonach. No, twarz Mikamiego w końcówce wygląda właśnie tak, ale być może tak miało być.
Teksty są momentami zabawne, momentami poważne. Rozbawić potrafi np. Ryuuk i jego " Nie wiem, czy jesteś zepsuty, czy tylko rozrzutny, ale właśnie wyrzuciłeś telewizor za 36 tysięcy". Tekstow jest masa, ale co ja tu będę pisał.
To anime mogę polecić każdemu, kto lubi pojedynki umysłów czy po prostu filmy z przesłaniem. Że jest to pozycja obowiązkowa dla fanów anime to chyba mówić nie muszę. Chyba, że ktoś lubi tylko hentaie
Nie jest to niestety dla ludzi o słabych umysłach, czego dowodzi zabronienie DN'a w wielu prowincjach chińskich. Kto zgadnie czemu nic nie wygra.
Co obejrzę potem? Na pewno GTO, Clannada czy Durarara. Potem na pewno poszukam więcej.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach