Ja tam nic nie myślę albo dobra. Wrzód był zwykłym mieszkańcem z chorobą, która nie pozwoliła mu się rozwijać po dziecku. ( taka istnieje, chyba... ) Wkońcu za coś tam ( np. za kradzież ) został zesłany do kolonii. Jako że wtedy ludzie myśleli, że został przez coś opętany, bo nie znali się na psychice, odsuwali się od niego. Tylko snaf, ze swej dobroni ( i pokazaniu obozwi żę się nie boi ) przygarnał go i tyle.
PS. mam dosyć słuchania o tej zoofilli. LUDZIE B!D?CIE KREATYWNI! Ciągle tylko że wrzód zgwałcił tego zwierza, tamtego. to że mówił "lubie zwierzęta" mogło oznaczać że poprostu je lubi. Czy jak koleżanka wam powie "lubię zwierzęta" to powiecie, że to zoofilka? NIE! dlatego na serio, raz czy 2 można ale robienie z wrzoda seksualno chorego na zoofilię i pedalstwo ( XD ) jest już przesadzone naprawde, przystopujcie z tym.
PS. ten 1 ps jest chyba dłuższy od historyjki XD
_________________ "Śmierć, Zemsta i Furia to trzy podstawowe składniki Chaosu"
I believe i am pie!
Wrzód jak sam powiedział, bardzo lubi zwierzęta. Pewnego dnia nudziło mu się siedzenie w Khorinis, postanowił że się przejdzie. Trafił na farme Onara, bardzo spodobała mu się jedna owca Pepa. I zrobił z nią "tego tamtego" (XD). Onar go nakrył i wydał władzom. Tak to Wrzód trafił do kolonii, i dlatego Onar wyją najemników XD.
Opowiadanie zawiera sceny erotyczne i przemoc nie radze tego czytać jeśli nie macie przynajmniej 16 lat
A mi się wydaje że on w khorinis nazywał się Alfonsinio Elwrzodo, znana wam gospoda pod czerwoną latarnią była jego , a szczerze to on ją założył , On wybierał dziewczyny które mogły u niego tańczyć, a także trochę po grzeszyć. Interes kręcił się dobrze, ale Elwrzodo chciał więcej klientów, próbował wielu rzeczy, zatrudnił nawet gejów i lesbijki, przyciągnął jeszcze kilka klientów ale to mu nie wystarczyło, raz przechodząc po wyspie zobaczył w lesie człowieka z owcą (co robili to wiecie), w tym samym wpadł na genialny pomysł by zwierzęta i ludzie żyli w zgodzie, wykupił parę owiec i jednego wytresowanego wilka. Ludzie dziwili się co robią zwierzęta we wspanialej gospodzie, Elwrzodo ogłosił swą mowę o nowym typie oferty, ludzie wzięli go za wariata, zdenerwowany Elwrzodo pokazał im jaka przejmując bierze on sam i zwierzę , podszedł do wilka zrobił co miał swoje
wilk się rozwścieczył odrzucił Elwrzoda tylnymi kończynami i ugryzł go w czaszkę, przebijając cześć mózgu odpowiadająca za pamięć i myślenie, straż miejska wzięła go za wariata i wrzuciła do koloni
(El)wrzód pamiętał tylko ostanie wydarzenie siedzącego nago przed wilkiem i jak go straż bierze
A moim zdaniem Wrzód przywędrował z przyszłości... ale zacznijmy od początku.
Wrzód był normalnym człowiekiem. Nazywał się Adolf von Hiltergen i był szanowany, wszyscy go lubili, nie miał wrogów i żył w zgodzie ze wszystkim. Nie był żadnym gejem, zoofilem itp. Był najnormalniejszy . Pewnego razu gdy szedł ulicami Berlina potrącił go tramwaj, niestety jednak Adolf przeżył, ale zły dotyk pozostaje na całe życie, to znaczy tfu! Potrącenie zostawiło ślady na psychice Adolfika... Był on nienormalny, uważał, że podróże w czasie są! Przez przypadek skonstruował maszynę czasu i przeniósł się do naszego kochanego Gothica, ale maszyna się spie*doliła i odcisnęła mu jeszcze większy uraz na psychice . No i wylądował nagi, strażnicy go znaleźli i dali mu jakieś fatałaszki... Wrzód już nigdy nie był taki sam jak Adolf von Hitlergen (zwany także Hitlergej)...
Cóż, mój pomysł będzie dośc... oryginalny XD Posłuchajcie (czy tam poczytajcie):
Wrzód przed trafieniem do kolonii był... psychopatycznym, seryjnym mordercą. Mordował zawsze w nocy, a jego znakiem rozpoznawczym było to, że zabijał domowe lub hodowlane zwierzęta swojej ofiary, wypruwał im flaki i ze śmiechem wypijał krew. W końcu został podstępem złapany przez strażników (zaczarowali owcę i kiedy Wrzód pił jej krew, zasnął). Przez tydzień był bity w więzieniu aż w końcu zaprowadzono go na szubienicę ale jakimś cudem przeżył egzekucję, sędzia miał go już dośc i wrzucił go za barierę. Kiedy Wrzód spadł do kolonii, nieźle się poturbował, a wodny chrzest jeszcze to doprawił. Wrzód stał się jeszcze większym świrem i stracił pamięc, ale juz nie mordował. Siedział sobie w na ławce i próbował przypomniec sobie poprzednie lata życia.
Cóż, sami widzicie jaką mam dziwną wyobraźnie. XD Ale lepsze to niż "Wrzód-pedał"
Moja wersja :
Wrzód był normalnym człowiekiem z normalnej rodziny, człowiekiem HETEROSEKSUALNYM, żeby nie było wątpliwości. ?ył w mieście Khorinis. Był delikatniejszy od innych ludzi i udawało mu się zaprzyjaźniać ze zwierzętami i odkrywać ich język. Wkrótce opuścił rodzinę, która nie mogła zrozumieć jego umiejętności i zamieszkał z nowymi przyjaciółmi (i nie dupczył ich, żebyście nie mieli wątpliwości) . Pewien generał na polowaniu z drużyną został zaskoczony przez ogromnego trolla. Wrzód akurat tam był, na szczęście już oswoił trolla, więc udało mu się go uspokoić. Generał chciał go nagrodzić, ale Wrzód odmówił. Generał wpadł na pomysł, że z łatwością wygrano by wojnę z orkami, gdyby zaatakowano z pomocą oswojonych zwierząt. Doniósł o wszystkim najwyższej władzy Khorinis, która kazała namówić go do tego. Wrzód przeraził się tym pomysłem : nie chciał, by zwierzęta szły na śmierć, więc stanowczo odmówił. Ale władza, jak wiadomo, nie lubi i nie toleruje odmów na ich prośby, więc kazała go schwytać i do tego zmusić. Za nic nie chciał powiedzieć, w końcu uciekł i rzucił się do Bariery, wiedząc, że inaczej nie ucieknie przed ludźmi władz. Wiedział też, że za Barierą uznają go za wariata, więc postanowił zachować przyszłość dla siebie. Jednak tyle tajonych przez lata tajemnic sprawiło, że Wrzód zaczął robić się inny. Jeszcze bardziej. I takim spotyka go bezi... Resztę znacie X D
Był synem Rhobara II który przez swoje pochodzenie stał się kompletnym maminsynkiem. A do koloni został zesłany ponieważ jego miejsce w gildii paladynów zajęła kobieta przez swoją odwagę, dlatego król chciał się go pozbyć by usunąć plamę na jego honorze.
_________________ Urodziłem się 9 czerwca, to wielka data gdyż wtedy pojawiła się pierwsza kreskówka z Kaczorem Donaldem. Wiele lat później urodził się Don Rosa (też 9 czerwca) wg. mnie najlepszy rysownik tego uniwersum który wprowadził w bajkę dla dzieci łzy cierpienia i prawdziwe ludzkie marzenia.
Moim zdaniem Wrzód był synem zoofila. Zwierzęta ru... wiecie co, odziedziczył zoofilię po swoim ojcu. W końcu ktoś go przyłapał, zgłosił na straż miejską i Wrzód został wrzucony do kolonii za zoofilię.
PW do pana...
_________________ Lubię gothica, sonica i komiksy.
Moim zdaniem Wrzód to zombie z krainy Beliara. Pewnego dnia gdy Beliar postanowił zaatakować ziemię Innosa, nasz zombiaczek wiecie co chciał zrobić Beliarowi. Rozwścieczony Beliar zesłał go do świata ludzi. Wrzód pałetał się po przełęczy gdy nagle natknął się na orka, który zepchnął go do GD. Wtem Wrzód znalazł kilka bryłek rudy i odazało się, że jeśli je zjada odzyskije ludzkie ciało. Wtedy znalazł go Snaf i zaopiekował się nim. Tak wygląda moja historia Wrzoda.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach