Oto kolejny mój wiersz (a mam ich sporo) tym razem ani wesoły ani smutny lecz z morałem.
Hrabia
Był sobie pewien hrabia
Swoim poddanym dużo pieniędzy dawał
Wszyscy go bardzo kochali
Bo dużo dostawali
Hojny był to hrabia
Co codziennie mawiał
Że dzielić z innymi się trzeba
Dać im choć kromkę chleba
Nie miał pewnie w ogóle zmartwień
Pewnego dnia otworzył swój skarbiec
I że nie ma pieniędzy zobaczył
Długo płakał w okropnej rozpaczy
Nie mógł już kasy rozdawać
I zaczął biedakiem się stawać
Ludzie się buntowali
Bo nic już nie dostawali
Rzucili więc jego do lochu
I została z niego garść prochu.
I co się wnioskuje z tego wierszyka?
Jaki morał z tego wynika?
Bo bardzo dobre jest dawanie
Lecz trzeba to czynić z umiarkowaniem.
Fajne. Dobre. Ciekawe. Morał jest śmieszny Ale rażących błędów nie ma. Tylko mógłyś to porozdzielać, bo kiepsko się czyta. Ale rymy całkiem porządnie dobrane, oprócz dawanie-umiarkowaniem. Rozumiem, że jest to niedokładny rym, ale to jest za bardzo niedokładny XD Ocena to 7/10.
_________________ Robię jakiś komiks. Życzcie mi powodzenia, po roku ich nie robienia nie pamiętam nawet jak się steruje kamerą
KzL nie wiem czemu ale to mnie rozwaliło
Co do wiersza. Bardzo fajny morał i ogólnie wiersz mi się spodobał, błędów (jak w każdym twoim wierszu ) nie ma, ale...
PISZ KURSYWˇ I ROZDZIELAJ WIERSZE!
Dziękuje za przeczytanie komentarza ( XD ) masz 9/10
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach